Unsplash.com

Czy powinniśmy słuchać depresyjnej muzyki gdy jest nam źle? W jaki sposób poradzić sobie z problemami? Jak muzyka pomaga uporać się z emocjami? Utwory na trudniejsze i melancholijne dni? Czego słuchać gdy jest nam źle!

Ostatnio dostałem bardzo wzruszającą rozmowę. Na prośbę adresatki nie dołączę go do tekstu, natomiast odpowiem na Jej pytanie. Chciała wiedzieć jaka muzyka pomagała mi, gdy przechodziłem przez trudne chwile. Dla niewtajemniczonych wyjaśnię pokrótce o co chodziło, a następnie przejdę do opisu zespołów, artystów i konkretnych utworów, które pomagały mi w najtrudniejszych momentach (nie tylko dojrzewania).

Apel do osób którzy sobie nie radzą

Na początku chciałbym uprzedzić, że muzyka ma na nas ogromny wpływ, więc nie tylko teksty ulubionych pieśni, mogą mieć na nas negatywny wpływ. Czytają mnie osoby po próbach samobójczych, lub tacy którzy o takim rozwiązaniu myślą (czego nie popieram i odradzam). Moje teksty czytają również osoby z depresją i ogromnymi kompleksami, więc to czego ja słuchałem miało na celu sprowadzić mnie do parteru, pomóc się wykrzyczeć, wypłakać i postawić na nogi, abym dał radę wstać następnego dnia i znieść kolejne problemy. Powyższy apel ma na celu uświadomić, że podaję te tytuły dla informacji, ponieważ nie wszystkim radzę słuchać tego co ja i podobnie radzić sobie tym sposobem ze swoimi trudnościami. To rozwiązanie pomagało mi, lecz z biegiem czasu czuję, że nie było to najlepszym rozwiązaniem.

 

Dlaczego słuchałem tak depresyjnej muzyki?

W artykule ,,Piekło zwane: gimnazjum„, wyjaśniłem jak trudne było przeżycie tego czasu. Już po drodze do szkoły wyzywano mnie, a po lekcjach rzucano kamieniami z drugiej strony ulicy. Na zajęcia wychowania fizycznego szedłem roztrzęsiony, a do szatni starałem się wejść jako ostatni, aby szybko się przebrać i przemknąć niezauważony. Podobnie było po lekcjach wychowania fizycznego. Przebierałem się gdy już wszyscy opuścili szatnię, pod pretekstem odniesienia kluczyka wuefiście.

Spóźniałem się przez to na zajęcia, wiedząc, że innego rozwiązania zwyczajnie nie ma. Z powodów zdrowotnych, uznano mi lekarskie zwolnienie z zajęć, co pozwoliło uniknąć brania udziału w wf. aż do końca edukacji. Jeszcze długo po skończeniu szkoły unikałem boisk, gier zespołowych ze znajomymi i jakichkolwiek sportów. W połowie gimnazjum pozwoliłem sobie na własne wyprawy rowerowe po Podlasiu i tym sposobem pokochałem przejażdżki rowerem. Więcej o tym pisałem w artykule ,,Dlaczego opłaca się jeździć rowerem„.

 

W trakcie przerw niejednokrotnie mnie opluto, popychano i wyzywano. W drugiej klasie gimnazjum nauczyłem się pyskować, szukać wad u swoich wrogów i im je wytykać, przy dużych grupach osób, przez co z mojego powodu również zaczęli być wyśmiewani np. z powodu pryszczy, otyłości czy krzywych uszu. O dziwo nigdy za to nie oberwałem, ale sposób sprawdzał się jeszcze długo.

 

Czy ktoś o tym wiedział? Wiedzieli wszyscy, ale większość odwracała głowę. Jedynym wsparciem w gimnazjum, była dla mnie Pani pedagog i prowadząca świetlicę szkolną oraz wychowawczyni, którą niemożliwe byłoby zastąpić kimś innym.

 

Jak muzyka pomagała mi w depresji?

W wolnych chwilach (droga do szkoły i domu, jak również przerwy), poświęcałem na słuchanie muzyki. Moje ulubione kawałki, których słuchałem najczęściej i do dziś czasem do nich wracam, wymieniam poniżej. Możecie je przesłuchać, dzięki opisom wyjaśnię co dla mnie znaczyły i jaki miały na mnie wpływ. Będzie dużo Agnieszki Chylińskiej i zespołu O.N.A, wulgaryzmów, agresywnych ataków ze strony artystów, bólu i łez, które wylewały się ze mnie, podczas ich słuchania. Mam nadzieję, że macie lepszy sposób radzenia sobie z depresją niż ja za czasów szkoły.

 

Utwory przy których krzyczałem i płakałem (O.N.A)

Gdyby nie zespół O.N.A na czele z Agnieszką Chylińską, zrobiłbym sobie coś strasznego, ale uciekając do ich muzyki, mogłem odciągnąć się myślami od tego, co mogłoby źle skończyć się dla mnie i dla innych. Mocne, emocjonalne i szczere teksty, ostry głos wokalistki, wyrażający jeszcze więcej niż słowa. To jaka była Aga, jak myślała i w jaki sposób się z nią utożsamiało, było po prostu piękne. Była taka jak większość z nas, tylko z tą różnicą, że potrafiła to głośno powiedzieć. Przez to przykleiła się do Agnieszki łatka kontrowersyjnej, ale tak naprawdę uważam to za szczerość w zakłamanym show-biznesie. Które utwory grupy Organizacji Niderlandzkich Astronautów, pomagały mi najbardziej?

 

O.N.A – Mrok (narastający strach)

Do dziś przy tym utworze wracają mi wszystkie wspomnienia. Utwór staje się coraz mocniejszy, tak jakby Agnieszka przelała narastający ból. Uczucie gniewu, bólu, bezsilności i strachu narasta stopniowo, podobnie jak utwór z albumu ,,Mrok”, wydanym 29 października 2001. Był to ostatni album, lecz najbardziej przejmujący.


O.N.A. – Mrok, ONAOfficial, YouTube
 

O.N.A – Modlishka (hymn nawołujący do walki)

Z debiutanckim albumem zespołu O.N.A, wydanym 25 maja 1995 roku, pojawił się utwór, który po ok. 14 latach, trafił do moich uszu. Stał się dla mnie hymnem siły, ambitnego dążenia po swoje i po trupach. Pomagającym mi w walce z tymi, którzy moim kosztem chcieli się dowartościować. Dzięki temu utworowi, wchodziłem do szkoły aby obrażać tych, którzy obrazili mnie, bez lęku, strachu. Wyzywając grożących mi frajerów, miałem na myśli właśnie tę pieśń.


O.N.A. – Modlishka, ONAOfficial, YouTube
 

O.N.A – Kwaśna przygoda (kto by dla odmiany płakał po mnie…)

Każdy z nas miał koszmary o śmierci. Dla niektórych to nie koszmary, a codzienność, gdy zwyzywani siedzą w szkolnym kącie i zastanawiają się czy wyjść omijając szkolnego ochroniarza, czy może ukryć się i przeczekać lekcje. Przy tym utworze zastanawiałem się też nad jeszcze jednym, a mianowicie co byłoby gdybym tak naprawdę odszedł, kto bym po mnie płakał, a kto przeszedłby obojętnie.

Dziś mam już inne myślenie, rodzinę, bliskich, przyjaciół, znajomych, dla których warto żyć niż myśleć wyłącznie o sobie.


O.N.A. – Kwaśna przygoda, ONAOfficial, YouTube
 

O.N.A – Rośnie we mnie gniew (czas się wykrzyczeć)

Gdy mam gorszy dzień, do tego utworu wracam aby się odstresować i wydrzeć za wszystkie czasy. Podoba mi się w nim rytm, melodyjność i to jak Agnieszka wyrzuca z siebie złość.


O.N.A. – Rośnie we mnie gniew, ONAOfficial, YouTube
 

O.N.A – Suka (więcej pewności siebie i wrzasku)

Przy utworze z ostatniej płyty ,,Mrok”, nabierałem pewności siebie i wiedziałem po co chcę iść. Nie zastanawiałem się nad konsekwencjami. Siadałem do pierwszego bloga, robiąc swoje. Chciałem tworzyć własną muzykę, tworzyłem. Nie patrzyłem na ludzi, sąsiadów, rodziców, nikogo. Samolubnie, ale taki też kiedyś byłem.


O.N.A. – Suka, ONAOfficial, YouTube
 

O.N.A – Białe ściany (alternatywa dla dorosłości)

Z każdej strony mówili o przyszłości, w pracy i domu. Byliśmy w przedziale 10-14 lat, a już pytano nas o to co chcemy robić, wyjaśniano jak po szkole będzie trudno i kto będzie pracował przy łopacie, układając krawężniki przy chodnikach. Przerażało mnie to, chociaż wiedziałem, że to daleka przyszłość (nawet jeżeli miało nastąpić za 5-8 lat).

Ten utwór manifestował w moich oczach dorosłość, pozwalał znieść to ciągłe biadolenie „posłuchajcie dorosłych”, nikogo nie chciałem słuchać i miałem do tego prawo.

 

Utwór ten pojawił się również w filmie ,,Musisz Żyć” (1997), z gościnnym udziałem zespołu. Ojciec szukający syna po najgorszych miejscach Warszawy, aby uchronić go przed narkotykami i innymi używkami, był dla mnie tak przejmujący i pouczający. Z ręką na sercu mogę go Wam polecić i wiem, że się nie zawiedziecie.


Występ zespołu O.N.A. (Chylińska) w filmie „Musisz żyć”, Miqual2011, YouTube
 

O.N.A – Szpetot (walka z uwagami o budowie ciała)

Walczyłem też z ciągłymi komentarzami à propos mojej budowy ciała. Wciąż byłem za chudy, za mały, itd. Najczęściej uwagę zwracali mi otyli, brzydcy lub po prostu tacy, których na sam widok niejednemu zrobiłoby się niedobrze. Nie mówię tego ze złośliwości, po prostu dziwne jest usłyszeć od obcej dziewczyny z trądzikiem, która w wieku 12 lat waży 80 kilo, że jest się za chudym. Wtedy jeszcze nie potrafiłem sobie z tym wewnętrznie poradzić, więc z pomocą przychodziła ponownie Agnieszka.


O.N.A. – Szpetot, ONAOfficial, YouTube
 

O.N.A – Nienawidzę (do tych co myśleli, że mnie znają)

Chociaż miałem wiele koleżanek (wolałem utrzymywać kontakt z dojrzewającymi dziewczynami, niż przygłupimi chłopakami), słyszałem jak mnie dobrze znają. Wnioskując z ich rozmów, wolałem żeby żyły w błędnych przekonaniach, niż poznały moje słabe strony i je wykorzystywały.

Jeszcze bardziej bawili mnie ci, co wyzywali, chociaż nie wiedzieli co mówią i do kogo. Używając obraźliwych słów, zupełnie nie trafiali w to kim byłem, więc również świadczyło tylko o poziomie tych ludzi. Tym utworem, radziłem sobie z ludźmi co nic o mnie nie wiedzieli, a mieli najwięcej do powiedzenia.


O.N.A. – Nienawidzę, ONAOfficial, YouTube
 

Bunt w starym dobrym amerykańskim stylu (The Pretty Reckless)

Na chwilę oderwijmy się od Agnieszki. Oprócz uciekania się do głosu i tekstów Chylińskiej, bardzo lubiłem Taylor Momsen i jej zespołu The Pretty Reckless. Po premierze albumu ,,Going to Hell” z 12 marca 2014, postanowiłem odejść od słuchania grupy, chociaż album zakupiłem, mam i czasem słucham.

Za czasów gimnazjum, moją uwagę zwróciło kilka utworów, które wbrew pozorom, są dla mnie bardzo delikatne i uspakajające.

 

The Pretty Reckless – Make Me Wanna Die (chciałem żyć)

Ten utwór mówił mi, że żyję i abym z tego korzystał. Nie bał się brać, ale też dawał od siebie. Pokazywał, że świat nie jest taki zły, chociaż dookoła pełno w nim ciemności. Zabierał do najbardziej nieodkrytych zakątków podświadomości, skąd wydobywał uśmiech. Chociaż niejednokrotnie miałem ochotę odejść, przy tym utworze budziła się we mnie chęć do życia.


Make Me Wanna Die, The Pretty Reckless, YouTube

The Pretty Reckless – My Medicine (żadnych schematów)

Ten utwór był dla mnie o wszystkim co ludzie chcieli mi wcisnąć, wmówić, zasugerować. Zaprzepaścić wyrażanie siebie, bycie kimś innym niż narzucał świat. Po jego słuchaniu potrafiłem pokazać środkowy palec wszystkim co kazali mi żyć po swojemu.


My Medicine, The Pretty Reckless, YouTube
 

The Pretty Reckless – Miss Nothing (krzywdząc innych)

Czułem się toksyczny, odnosiłem wrażenie, że każdego kto pojawi się w moim życiu aby się zaprzyjaźnić mocno skrzywdzę. Z czasem uznałem, że to nieuniknione. Byłem krzywdzony i krzywdziłem wszystkich. Bez znaczenia kogo. Ważne aby łzy lały się nie po moich policzkach. Innym miały płynąć aż po kostkach. Rozpierdol miał dziać się dookoła, a nie we mnie. Ten utwór pomagał mi ranić, palić mosty i porzucać tych co cokolwiek mi zaoferowali.


Miss Nothing, The Pretty Reckless, YouTube
 

Dobrą ucieczką okazał się również rap (DZK)

Nie specjalnie lubię rap, chyba że gościnnie raperzy występują u popowych wokalistów. Ogólnie w mojej ocenie szybkie mówienie nie jest muzyką, ale skoro słuchacze ocenili to jako gatunek i muzykę, muszę się z tym godzić. Mniejsza z tym. Dla mnie w serduchu po dziś dzień pozostał artysta podpisujący się jako DZK.

Do jego utworów uciekałem aby zapomnieć o swoich problemach, czasem popłakać i wrócić do swoich obowiązków. Puszczałem Jego utwory osobom takim jak ja. Kolegom co mieli problemy w domu lub tym co szykowali się do bójki po lekcjach. Nieznajomemu gościowi, któremu zrobili w kiblu płukanie oraz zamkniętego w szatni. Koleżance co miała gorszy dzień i chciała pobyć sama.

Jednym ciągiem wstawię poniżej moje ulubione kawałki, a jeżeli się spodoba, przejrzyjcie pozostałe utwory na kanałach w YouTube, w których wstawiłem poniższe filmy.


DZK – List Do Siebie [prod.Ybeat], DEZETK, YouTube
 


DZK – Jedna Chwila [prod.Ybeat], DEZETK, YouTube
 


DZK – To co łączy, może rozdzielić [prod.Ybeat], DEZETK, YouTube
 

Dużo rzadziej krzyczałem przy Winnej

Po rozwiązaniu grupy O.N.A (do której wspominałem, że na chwilę wrócimy), Agnieszka Chylińska założyła własny zespół, z którym nagrała jeden album ,,Winna” z 2004 roku.

Na nim znalazło się kilka kolejnych utworów, które przypadły mi do gustu i również pod koniec gimnazjum, pomagały w uporaniu się z emocjami, depresją i walką z tym co mnie spotykało. Oczywiście najlepszy utwór jaki znalazł się na płycie i w ogólnej karierze Agnieszki, jest oczywiście przebój ,,Winna”.

Natomiast do moich faworytów dołączyły takie utwory jak ,,Zła, zła, zła”; ,,Gorąca prośba; ,,Deszcz, będzie słońce”; ,,Wieczny problem” czy ,,Twoje smutne „ja”. Jednak ,,Protestuję wyraził więcej niż tysiąc słów, pomógł wykrzyczeć siebie, a wydzieranie się ,,strzel, pal”, pozwoliło wykończyć głos na tyle, abym wiedział, że jest już lepiej.

 


Chylińska – Wieczny problem, maciasmusic, 2008, YouTube
 

Czas otrząsnąć się ze starych ran

Tak właśnie muzyka pomagała mi uporać się z wewnętrznym bólem i tym co mnie spotykało. Rodzina która mnie znosiła, Blogowanie, pasje, poznani ludzie i przyjaciele, pokazali mi, że mogę być sobą, czuć się bezpieczny. Chociaż wciąż nie jestem do końca ufny i mam problem odnaleźć się wśród ludzi, czuję się coraz lepiej.

Poprzez bloga opowiadam o tym co najtrudniejsze, czasem brzmi to jak rozczulanie się nad sobą i rozpamiętywanie tego co było, ale uwierzcie mi, tak nie jest. Jestem obecnie szczęśliwy, dumny z tego co mam i do czego doszedłem. Nie mam już w sobie zbędnej skromności, nie udaję nikogo i lubię czasem powariować.

Na blogu opisuję to wszystko w celu pokazania, że nawet jeśli życie daje w kość, a ludzie mówią i robią nam złe rzeczy, to świadczy o nich, a nie o nas. Banda świrów nie powinna stawać na drodze do naszych marzeń. Dlatego nawet jeśli czujesz się źle, nie dobijaj się muzyką, książkami, wyjdź na powietrze, uśmiechaj się, poznawaj wartościowych ludzi, ucz się na swoich błędach i posłuchaj tego. 😉 Artysta zwany Symetrią wyjaśnia coś ważnego przez swój utwór. 🙂


Symetria – Świat nie kończy się na dziś [refren Bartłomiej Miszk , prod.Chrome], , DEZETK, YouTube
 

Źródło: Grupa ,,Fani O.N.A” na Facebooku / Kanały: ONAOfficial, The Pretty Reckless, DEZETK (YouTube)

 

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk Tarachoń. Piszę o relacjach międzyludzkich, motywacji i rozwoju osobistym. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności.