Unsplash.com

Jak wyglądały gimnazja i w jaki sposób zachowywali się jej uczniowie? Na jakiej zasadzie działa poniżanie i mobbing w polskich szkołach? Jak można pomóc terroryzowanemu dziecku?

Gdy mówi się młodym osobom o tym, jak bardzo czasy szkolne są piękne i pełne przyjaźni, nie wierzę w te słowa. Zapomina się dodać – „nie dla wszystkich”. Szkoła dla wielu osób kojarzy się z miejscem, z którego chce się uciec i nigdy nie wracać. Czasem gdy chusteczki nie wystarczają, a ubrania nie są wstanie skryć wszystkich krzywd, do głowy przychodzą najbardziej trudne myśli.

Jeżeli kiedykolwiek, komukolwiek będziesz mówić, że dorosłe życie jest trudne, wróć do tego tekstu. Uprzedzam, iż piszę na podstawie nadesłanych mi wiadomości oraz własnych obserwacji, jak również tego co poczułem na własnej skórze. Czy wiesz co czują osoby gnębione w szkole?

Pięknie jest tylko zewnątrz, a jak jest w szkole?

Koniec podstawówki to ogromna zmiana. Nie jest łatwa dla ucznia, który przyzwyczaił się przez sześć lat do tej samej placówki. Zmiana otoczenia, nowi nauczyciele i stres związany z przygotowaniami, nie przynoszą rozsądnej rady na poradzenie sobie z tym stanem.

Czas edukacji, wydaje się dla dorosłych okresem spokojnym, bez żadnych problemów i obowiązków. Częściowo tak jest, jednak znów wtrącę – „nie dla wszystkich”.

Nie mam na myśli odrabiania prac domowych do późna, lekcji do 16:00 czy wstawania wcześnie rano.

Gimnazjum jest miejscem, gdzie uczeń musi udowadniać rówieśnikom na każdym kroku, jak bardzo jest podobny do większości. Jeżeli jest się wygadanym, chętnie do wszystkich podchodzi, a w przypadku chłopaków silnym fizycznie lub jeśli jest się dziewczyną piękną pod każdym względem, da się przetrwać.

Jak wygląda dyskryminacja w szkole?

Niektóre grupy ludzi zamkniętych w sobie, cichych i spokojnych, przechodzą przez najtrudniejszy test w życiu. Psychika takiej osoby musi znieść poniżanie, gnębienie fizyczne i takie osoby, muszą po prostu być przygotowane na następne katorgi. Nie wiedzą co ich czeka następnego dnia, czego mogą się spodziewać. Czują lęk, brak bezpieczeństwa, a przede wszystkim nie mają się do kogo się zwrócić.

Wytrzymasz psychicznie gimnazjum

Poradzisz sobie w życiu ze wszystkim – Patryk Tarachoń

Po serii wyzwisk jednego dnia, taka osoba wychodzi ze szkoły mając nadzieję, że te trzy piekielne lata, miną szybciej. Wierzy w lepsze dni, bez ludzi będących ciągłym utrapieniem.

Bez wyśmiewania na zajęciach wychowania fizycznego, żartów i kpin w szatniach. Wyzwisk na korytarzu pod względem wyglądu i orientacji seksualnej. Często nawet nie wiedząc dlaczego ktoś uznał go za „pedała” lub ją za „szmula”! Właściwie to nie wiem co było gorsze, szmul czy lezba? Wtedy każde określenie było traktowane jak osoba z HIV, od której należałoby trzymać się jak najdalej!

Topienie w kiblach, plucie w twarz czy podstawianie nóg i kopanie bez powodu, jest na porządku dziennym. Nauczyciel zwraca uwagę i przechodzi dalej.

Metody, które się nie sprawdzają

Podejrzewam, że nie ma placówki, w której nigdy nie doszło do takiej sytuacji. Notatka w dzienniku wydaje się załatwiać sprawę, ale wtedy robi się tylko gorzej, ponieważ ktoś kto znęca się nad kimś innym, czuje władze, uwaga nie jest efektem żadnej kary. Wtedy dobicie ofiary jest jeszcze lepszą zabawą.

Co można zrobić, aby w szkołach było lepiej? Zmieniać nastawienie i uczyć poniżane osoby, jak radzić sobie z patologią!

Małe pomysły mogą przerodzić się w duży problem.

– Popełnię samobójstwo, wtedy wszyscy ode mnie odpoczną. – myśli nastoletnia dziewczyna, która ma za małe piersi i nie jest duszą towarzystwa.

Rodzice nic nie rozumieją, bo co mają zrozumieć? Jak im powiedzieć skoro nie ma słów, które by to opisały? Stąd na początku żyletka, aby ból przytłumił codzienne łzy. Przecież dla takiej nastolatki, już lepiej jest czuć ból fizyczny i krew płynącą z żył, niż rany płynące krwią z serca.

Nie bój się komuś postawić

Jedynym błędem jaki możesz zrobić

To nie rozwalić wrogowi nosa – Patryk Tarachoń

Sama myśl o samobójstwie nie przychodzi bez powodu. Kłębek takiego planu, już jest w pewnym sensie samobójstwem. Przygotowuje do ostatecznego skoku czy kąpieli. Nie chcę podrzucać pomysłów, dlatego w tym fragmencie stawiam kropkę.

Z jakimi problemami borykają się dzieci i młodzież?

Depresja nie jest sama w sobie zbyt niebezpieczna dla życia, jeżeli nie jest w fazie zaawansowanej. Gdy jest szansa zmiany sytuacji jak skończenie kształcenia w danym rejonie, to warto z tego skorzystać, ale w nowym miejscu budzić inne wrażenie, a to trzeba wypracować.

Jednakże jeżeli nic się z nią nie zrobi, sytuacja lub rozwój choroby zmieni człowieka na zawsze. Nigdy nie będzie ufny wobec kolegów z klasy, a w przyszłości nawet w pracy. W życiu nigdy nie odezwie się tak, jakby oczekiwali tego ludzie.

Taka osoba może stać się bardziej obojętna na innych. Będzie cieszyć się z każdego człowieka, który nie okaże się fałszywy. Tylko przez resztę życia i tak nikomu nie będzie ufać, a „przyjaciel” będzie tylko słowem określający człowieka, którego uzna się za kogoś kto po prosty jest bo chce, a jeśli nie zechce to trudno.

Jak sprawić, aby uczniowie czuli się w szkole bezpiecznie i dobrze!

Zadaję sobie pytania, czy da się coś zrobić z poniżaniem w szkole? Jak reagować?

Moim zdaniem, w Polsce nie da się z tym nic zrobić. Reforma edukacji jest i tak na niskim poziomie. Poza tym likwidacja gimnazjów według mnie tylko pogorszy sprawę.

Przecież taki osobnik szukający dowartościowania, który przykładowo ma w domu biedę i alkohol lub inne powody by się wyżyć, wybierze słabszego przeciwnika, a pierwszaki to najlepsze co mogło dać mu szkolnictwo.

Kopanie na korytarzu leżącego sześciolatka, zapewniam że na pewno się wydarzy.

Jedynie rozsądni nauczyciele, nie bojący się patologii rosnącej na recydywę, mogą cokolwiek zdziałać. Kurator sądowy, opieka społeczna. Zagrożenie rodzinie takiej osoby, że jeżeli przez miesiąc nie będzie sprzątał po lekcjach szkoły, to placówka postara się aby skończył w poprawczaku, mogłaby zdziałać cuda. Na samych słowach nie ma się kończyć.

Wtedy młodsze klasy nawet pod opieką ochrony, nie będą bezpieczne. Wszyscy się znają, na osiedlu skatować w krzakach to nie problem.

Pytanie, czy też chcesz na to pozwalać?

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk Tarachoń. Piszę o relacjach międzyludzkich, motywacji i rozwoju osobistym. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności.