Jak nie powinno się zachowywać wobec właścicieli zwierząt? Co daje ludziom posiadanie zwierzaka w domu? Z jakich powodów ubiera się zwierzęta!

Jak nie powinno się zachowywać wobec właścicieli zwierząt? Co daje ludziom posiadanie zwierzaka w domu? Z jakich powodów ubiera się zwierzęta!

Coraz częściej możemy zauważyć ubranego psa czy kota. Zdarza się, że idąc przez miasto, miniemy kogoś ze szczurem lub innym zwierzakiem. Kiedyś mieliśmy z rodzicami bardzo nieprzyjemne sytuacje, gdy pojawiły się w naszym życiu zwierzęta. W tym tekście odpowiem dlaczego ubiera się zwierzęta oraz jak się zachować gdy rozbawi nas czyiś pupil!

Moment pojawienia się psa w domu

Od najmłodszych lat nawet nie łudziliśmy się, że nadejdzie dzień, w którym pojawiłby się w domu pies. Mieliśmy chomiki, koty, króliki, a przez jakiś czas nawet zajmowaliśmy się rybkami. Gdy byłem dzieckiem i poruszany był temat psa, argumentowałem rodzicom, że najlepszym wyborem będzie york terrier. Yorki są małymi psiakami, a poza tym nie gubią sierści, ponieważ mają włosy zbliżone do ludzkich. Taki psiak nawet gdy urośnie, przypomina kudłatego misia. Gdy york się wybiega, jest typowym psem kanapowym, który bardziej ceni towarzystwo człowieka niż innych zwierząt. Gdy dorosłem, zmieniłem zdanie, uważając, że haski byłby psem idealnym, zważywszy na to, że tę rasę cenił ś.p. dziadek, o którym dużo pisałem w książce ,,Przygotuj się na Start”.

Po latach mama zdecydowała się na yorka amerykańskiego. Jakkolwiek by to nie brzmiało, nie chodziło, aby był „amerykański”. Po pierwsze taka rasa nam po prostu się trafiła, a po drugie (śmiechem żartem), w naszym domu są sami mężczyźni, wiec woleliśmy, aby pies nie mieścił się do kieszeni. Mama ma cierpliwość ze stali (nawet królik był samcem). Tym sposobem pojawił się w naszym domu Tobi. Imię otrzymał od poprzednich właścicieli, którzy widać, że nie mieli na niego czasu. W mieszkaniu czwórka dzieci, co dało się zauważyć na każdym kroku. Widać było, że nie dawały mu spokoju.

Wyglądał jak pospolity kundel, więc gdy ojciec był w delegacji, wysłaliśmy mu zdjęcie po kąpieli i wizycie u zwierzęcego fryzjera. Nie mógł uwierzyć, że ten psiak jest nasz! Zresztą ta anegdota również krąży po rodzinie, a mianowicie fakt, że ojciec przeciwstawiał się psu najbardziej, a teraz są nierozłączni jak najlepsi przyjaciele. Tobi stał się również naszym przyjacielem i najlepszym kompanem. Jest czasem uparty, ale gdy mamy zły dzień, wyczuje to i przyjdzie pocieszyć. Przeczytaj również ,,Co zrobić gdy zwierzak zaatakuje Twoich gości„.

Jak zwierzęta wpływają na życie człowieka?

Właściwie, po co o tym wszystkim opowiadam? Kilka osób znających mnie z Internetu, czasem zadają mi pytania o Tobiego. Dołączył do naszej rodziny po kilku perypetiach i sytuacjach, tym samym wprowadzając do naszego życia nieco chaosu. Jest jeszcze jeden powód, dla którego zdecydowałem się opowiedzieć o Tobim, a dokładniej o pewnych sytuacjach, które wniknęły po jego pojawieniu się w naszym domu.

Jak zapewne wiesz, york to taki piesek, którego właściciele prowadzają do fryzjera, ubierają, a niektórzy nawet zabierają na manikiur, wystawy sztuki czy nawet restauracji. Nie zabieramy psa do kosmetyczki, ale dwa razy w roku zabieramy do fryzjera i kupujemy ubrania, z bardzo istotnego faktu. W zależności od rasy, zwierzęta mają różne predyspozycje do chorób, np. oczu czy przeziębienia. My dmuchamy na zimno, a poza tym jeśli można założyć psu kurtkę aby nie przemokł na spacerze, to co zaszkodzi? Poza tym kto widział, żeby pies biegał na golasa? (śmiech) Bez znaczenia czy właściciel ma nawyk śpiewania zwierzakowi przed snem, karmienia go czy strojenia w ciuchy. Należy uszanować wszystkich właścicieli zwierząt, bez znaczenia na to, jak zajmują się swoimi pupilami. Gdy Tobi dołączył do naszej rodziny, miało miejsce kilka nieprzyjemnych sytuacji z kilkoma sąsiadami.

Nieuprzejme uwagi do właścicieli zwierząt

Jeden sąsiad od razu zaczął nas upominać, że nie pozwoli, aby nasza „sabaka” robiła siku przed blokiem. Mamy takiego upierdliwego dziadka, który uznał wszystkie rośliny dookoła bloków za swoje i nawet dorosłych gania, gdy podejdą do nich na chociażby metr. Akurat ten typ można szybko pogonić, gorzej było z komentarzami kilku pozostałych osób z osiedla.

Kolejna osoba określiła Tobiego szczurem na sznurku, a inna nazywała go maskotką, która na pewno trafi do lasu, gdy nam się znudzi. Najbardziej niepojętą dla mnie sytuacją była ta, gdy jakiś facet pod sklepem, zobaczył mnie na spacerze i zapytał, czy już kupiliśmy mu buty i klapki do chodzenia po domu. Bez znaczenia czy ubiera się zwierzęta, czy nie, ludzie i tak znajdują pretekst żeby się wywyższyć. Przyznam, że lubię się pośmiać, ale jeśli ktoś mówi jakiś żart czy dowcip, a nie dowartościowuje się czyimś kosztem. Rozbawi mnie inteligentna riposta lub ironia, ale nie chamstwo czy złośliwość. Takie teksty słyszeliśmy przez kilka miesięcy, aż zaczęliśmy na nie reagować. Dziś, gdy zabieram Tobiego na spacer, witają go ludzie, których nawet nie znam. Uśmiecham pod nosem, gdy przechodni nie zauważają mnie, ale kłaniają się dla psa. Kiedyś podobnie było z królikiem. Wifi miał swoje szelki i zabieraliśmy go wszędzie (jak dziś psa). Było prześmiesznie, gdy dzieci krzyczeli na ulicy – dzień dobry króliczku!

Dlaczego ubiera się zwierzęta?

Żyjemy w czasach, w których dookoła nas jest wiele dziwactw. Rodzinka z dziećmi i królikiem na smyczy, pies w kapciach lub kot w okularach przeciwsłonecznych. Chamstwem jest na to reagować. Jeśli wybuchniemy śmiechem, zawsze możemy przeprosić i wytłumaczyć, że nie widzieliśmy w życiu nic bardziej uroczego i poprawiającego humor.

Gdy zauważamy ubranego w kurtkę psa czy kota, weźmy pod uwagę pewien fakt. Dzisiejsze zwierzęta żyją w ogrzanych mieszkaniach, wychodząc na zewnątrz tylko na maksymalnie pół godziny w przeciągu całego dnia. Inaczej tolerują wiatr, mróz czy nawet słońce. W zależności od rasy inaczej należy dbać o zwierzę, dlatego przykładowo ubiera się yorka czy ratlerka, ponieważ one marzną nawet w cieplejsze dni. Jakby irracjonalnie to nie brzmiało, nawet jeśli właściciel traktuje zwierzę jak małe dziecko, nie mamy prawa tego oceniać, krytykować, a tym bardziej wyśmiewać. Każdy z nas ma różne szalone pomysły i na pewno nie chcielibyśmy, aby ktoś wytykał nas palcem.

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk Tarachoń. Piszę o relacjach międzyludzkich, motywacji i rozwoju osobistym. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności.