0
Jak nie pozwolić wciągnąć się w panikę? Kiedy obojętność ma zastosowanie w życiu? Gdzie weryfikować zdobyte informacje? Dlaczego nie możemy być obojętni!
Relacje międzyludzkie Zależne od Ciebie

Obojętność to nie rozwiązanie! Ta sprawa jest ważna!

12 marca 2020

Jak nie pozwolić wciągnąć się w panikę? Kiedy obojętność ma zastosowanie w życiu? Gdzie weryfikować zdobyte informacje? Dlaczego nie możemy być obojętni!

W ciągu roku wielokrotnie jesteśmy uświadamiani o nadchodzących zagrożeniach z powodu sytuacji klimatycznych, zdrowotnych czy politycznych. Pytani o podejście do tematu, nie zawsze wiemy jak się zachować. Jeszcze częściej większość z nas daje się wciągnąć w panikę. Gdy jedni szukają odpowiedzi, inni stawiają na obojętność i przeczekanie sytuacji. Okazuje się, że to drugie rozwiązanie, jest najgorszym z możliwych reakcji. Wiesz, dlaczego nie powinniśmy być obojętni, gdy w naszym otoczeniu pojawia się możliwość zagrożenia?

Wyciągając wnioski z przeszłości

Zauważam, jak wielu ludzi w moim otoczeniu naprawdę się boi. Jednym razem osoby w moim otoczeniu mają obawy przed wybraniem innej partii, a kiedy indziej wirusa, na którego nie ma lekarstwa. Kiedyś podczas lekcji historii wyciągnąłem pewien wniosek:

Łatwiej nam reagować i przewidywać skutki, gdy znamy przebieg historycznych wydarzeń. Historia lubi się powtarzać, ponieważ świat działa schematycznie. Jeśli kiedyś pojawiła się nieznana choroba zabijająca tysiące ludzi, po kilkudziesięciu latach sytuacja może się powtórzyć. Konflikty między krajami mogą doprowadzić do kolejnej wojny, a ludność zareagować protestami na łamanie praw człowieka.

W szkole uczono mnie też, aby w razie ewakuacji nie wpadać w panikę, tylko nawet w najtrudniejszej sytuacji zachować spokój. Wybiegając z tłumem, jest większe prawdopodobieństwo zostania wywróconym i zadeptanym na śmierć. Zwykle nie przejmuję się, gdy nie mam na coś wpływu. Gdy próbowano wpoić nam, że nie przejmując się tym co dzieje się na świecie tylko nam zaszkodzi, nie rozumieliśmy dlaczego miałoby tak być. Dziś życie weryfikuje naszą obojętność.

Jak podchodzić do społecznych kryzysów

Nie czytam o tym, co aktualnie przeraża naród, pomijając wszystkie nagrania lub wypowiedzi poruszające dany temat. Często nie jestem świadomy, że gdzieś doszło do straszliwego wypadku, władzę może objąć ktoś nieodpowiedni albo, że świat opanowała pandemia. Zwykle w tego typu kwestiach sięgam po opinię kogoś, komu mogę zaufać i od kogo mogę uzyskać rzetelne odpowiedzi. W ogóle mam tak, że im bardziej poważna sytuacja, tym częściej doprowadza mnie do lawiny śmiechu i prześmiewania problemu. Można się pośmiać, ale nie można pozwalać sobie na obojętność.

Moim zdaniem powinniśmy podchodzić do ogólnokrajowych, światowych, a nawet globalnych problemów z dystansem, ale też nie ignorować alarmujących sygnałów. Gdy świat popada w panikę albo coś jest tematem numer 1, osobiście się odcinam, chociaż sprawdzam, czy nie popełniam błędu.

Gdzie szukać rzetelnych informacji?

Uważnie słuchałem współpracowników i przyjaciół, śmiechem-żartem zastanawiając się, czy przypadkiem nie bierzemy udziału w jakimś projekcie albo filmie sci-ficion. Gdy koronawirus stał się tematem, o którym zaczął mówić świat, automatycznie przewróciłem oczami, uświadamiając sobie, jak wiele zostanie zatajone w wiadomościach. Przed oczami miałem możliwe teorie osób, znających część prawdy (zapewne z pominiętymi faktami). Gdy kraj opanował zakupoholizm, zaczęto zamykać szkoły oraz miejsca publiczne i ogłoszono stan wyjątkowy, byłem już po rozmowie z zaufanymi osobami. Z jednej strony spokojniejszy, a z drugiej świadomy, jak mogę uniknąć zagrożenia co robić, gdy ktoś będzie potrzebował pomocy.

Często słucham mądrych osób, korzystając z ich umiejętności postrzegania świata i przewidywania różnych sytuacji. Gdy kumpel zaczął rzucać teoriami spiskowymi, udałem się do koleżanki, która zwykle traktuje choroby i stany wyjątkowe bardzo poważnie. Nieprzekonany udałem się dalej, aby znaleźć kogoś, kto w rzetelny sposób wytłumaczy mi, czego powinienem się naprawdę obawiać i w jaki sposób chronić.

Czy obojętność bywa dobrym rozwiązaniem?

Obojętność ma rację bytu, ale sporadycznie w sytuacjach, które nie są od nas zależne nawet w najmniejszym stopniu. Nie pochwalam bagatelizowania i nakłaniania innych do ignorancji, zwłaszcza gdy społeczeństwo zagrzewa do reakcji. Nie możemy podchodzić do sprawy na zasadzie – będzie, jak będzie, a jak coś pójdzie nie tak, to trudno. – w taki sposób nie powinniśmy myśleć. Dobrze mieć dystans do mających w danym momencie wydarzeń, ale dzięki wiedzy i pojęciu o świecie, wiemy co robić i jesteśmy w stanie zareagować, gdy wymaga tego od nas sytuacja.

Dlatego, gdy świat pogrąża się w panice przed wirusem, jest obawa przed nową partią rządzącą lub jakiś wybór społeczeństwa może wpłynąć na ekologię, nie stój obojętnie. Dowiedz się tyle, aby mieć, chociaż minimalne pojęcie i wiedzieć jak się zabezpieczyć przed problemem, ale też nie popadaj w panikę i analizuj, co się dzieje. Gdy wiadomości lub któryś znajomy sieją propagandę, jedynym upewnieniem się jest weryfikacja informacji w zaufanych i sprawdzonych źródłach.

Nie wpadajmy w panikę przy tego typu sytuacjach, ale też nie stawiajmy na obojętność. Weryfikujmy wiedzę, szukajmy wyjaśnień definicji, czytajmy naukowe badania i cechy danego zagrożenia. Poznajmy opinie mądrych ludzi, którzy wielokrotnie mieli rację, a ich słowa sprawdzają się w życiu realnym. Zachowujmy środki ostrożności, nie popadając w skrajną panikę. Wybierajmy mądrze, śmiejmy się, gdy można i reagujmy, gdy zachodzi taka konieczność.

Subscribe
Powiadom o
13 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
20 marca 2020 13:50

ja staram się do wszystkich newsów podchodzić z dystansem, w jedyne źródła jakie wierzę to te sprawdzone od ministerstwa zdrowia bądź władz lokalnych samorządowych w moim mieście, póki co z oficjalnych źródeł tylko 1 przypadek był w moim mieście 🙁
ja na co dzień unikam tłumów, chodzę tylko swoimi ścieżkami z psem, a w czasie pandemii staram się ograniczać zakupy do minimum, choć zapasów nie robię 😉

Madzia
13 marca 2020 09:57

Widzialam na instastory ze probujesz uspokajac ludzi. To bardzo dobrze. Pan Rafal ponizej ma mocne argumenty ale ale! Jesli zostaniemy w domu, bedziemy ostrozni i zastosujemy sie do zalecen zmniejszamy ryzyko. Fakt nie wiemy co nas czeka wiec tym bardziej powinnismy sie uspokoic.

Ewelina
13 marca 2020 09:18

Nie wychodzę z domu, w pracy wzięłam urlop, siedzę z babcią aby nie dała się wciągnąć w panikę. Ona wszystko bierze do siebie więc zajmuję ją aby oderwała się od telewizji. Pomyślcie o osobach starszych którzy przejmują się błahostkami a w tej sytuacji mają naprawdę się czego bać. 😐😐😐😐

Rafał
13 marca 2020 09:14

Jak nie popadać w panikę skoro 1) specjaliści mówią aby nie dotykać twarzy a sami po chwili robia to samo. 2) lekarze nakladaniają aby nikogo nie spotykać a sami występują przed kamerami 3) telewizje robią w wiadomościach zbędne zamieszanie 4) szpitale nie sa przygotowane na ewentualne pieklo ktore sie zbliza 5) ludzie sa bezmyslni tym samym pogarszajac sytuacje nas wszystkich 6) starsi ludzie otrzymuja informacje o zachorowaniach wsrod mlodych „odpornych” ludzi”

Michał
13 marca 2020 08:36

Nie panikujmy

Myjmy ręce

Unikajmy ludzi

Zostańmy w domu

SzachMatt
12 marca 2020 22:54

Ludzie i tak będą wpadać w panikę.

Wiesław Kosiński
12 marca 2020 22:13

Jestem na emeryturze i nigdzie nie zamierzam wychodzić. Zakupu córki zrobiły na dwa tygodnie mam kablówkę i internet. Oglądam kabaret i jakoś leci

Sylwia W.
12 marca 2020 22:11

Ten weekend może być decydujący. Nie wiem czy iść do pracy czy wziąć urlop i w cholerę zostać z dziećmi w domu. Mąż dzwonił zza granicy że nie będzie pracować bo odwołali więc nie będzie miał zleceń. Aż strach pomyśleć do czego może to doprowadzić

Moni Versela
12 marca 2020 22:08

Oby Bóg miał nas w opiece. 😷 Boję się o zdrowie swoje i rodziny. Wszyscy będziemy dwa tygodnie w domu. Mąż wykorzysta urlop ja będę trochę pracować zdalnie 😞 jakoś to będzie

artur
12 marca 2020 22:08

Takie podejście jest najbardziej rozsądne. Nie panikować ale weryfikować zdobyte informacje.

Weronika Zapydło
12 marca 2020 22:03

Mnie to szczególnie nie śmieszy bo mieszkam z babcią która jeśli umrze to nie będę miała nikogo. Gdyby nie ona nie miałabym dachu nad głową i nie skończyłabym studiów.

Ragata
12 marca 2020 21:50

Popieram to co napisales. Nie panikujmy tylko podejdzmy do sprawy ze zdrowym rozsadkiem

Danuta
12 marca 2020 21:43

Ponad 50 osób chorych w Polsce i są już zgony. Nie wiem z czego tu się śmiać. Czas na żarty się skończył!!!!!

13
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x