Kiedy ulotne chwile są ważne? Jak dostrzegać sukcesy w drodze do celu? (Nie) motywacyjny tekst na 14 urodziny obecności w sieci!
Kolejny rok działania w Internecie za mną, widzimy się na tej stronie już 14 lat. Pisanie pozwala wyrażać siebie i to właśnie robię od ponad dekady. Mówię o tym, co ważne i słucham/czytam, co myślicie na poruszane przeze mnie tematy. Litery ułożone w słowa mogą przekazać tak wiele, a zarazem tak bardzo skrzywdzić. Na 14 urodziny działania w Internecie, postanowiłem przygotować nieco inne podsumowanie, które mam nadzieję, że trafi do Twojego serca. Dziś chciałbym opowiedzieć Ci o tym, dlaczego warto doceniać ulotne chwile.
Przygotowania do rozmowy & kilka dni razem
Zanim zacznę, chciałbym polecić Ci mój nowy vlog, czego nie robiłem od 8 miesięcy. Pokazuję Ci w nim moje nastawienie na dzisiejszy (ważny dla mnie i mam nadzieję, że również dla Ciebie) dzień, zobaczysz jak przygotowywałem się do rozmowy z Mateuszem, którego zaprosiłem do Nie będąc sobą EXTRA.
We vlogu zabieram Cię również na działkę do rodziców, gdzie z ojcem przygotowaliśmy coś, co przypomniało nam pewien dzień gdy byłem dzieckiem tj. na powyższej grafice w nagłówku.
Kolejny rok, to również nowości, a wraz z 2 września (chociaż działem równo od 1 września 2010 roku), wiąże się z premierą książki „Co jeśli się uda…? Sprostajmy codziennym wyzwaniom”, a o premierze informuję właśnie tutaj.
Wierzę, że książka Ci się spodoba, a więcej o jej powstawaniu opowiedziałem ostatnio w podcaście (PaniOdZmiany.pl) Małgorzaty Machniewicz – Kiedy warto być sobą? Gościnnie Patryk Tarachoń.
Życie tu i teraz
Ulotne chwile – słowa, które przywołują wspomnienia i jednocześnie przypominają nam, jak szybko płynie czas. Złapane gdzieś między rutyną codziennych obowiązków, te małe, cenne momenty znikają, zanim zdążymy się nimi nacieszyć. To śmiech przyjaciół przy stole, widok zachodzącego słońca zza okna, pierwsze kroki dziecka czy zapach deszczu w letni poranek. Choć są pozornie błahe, to właśnie te ulotne chwile składają się na nasze życie, nadając mu sens i kolor.
Ale jak często zdarza się, że przechodzą obok nas niezauważone? Gonimy za kolejnym zadaniem, planujemy przyszłość, martwimy się o to, co będzie, zamiast dostrzec, co jest teraz. Ulotne chwile wydają się zbyt delikatne, by mogły konkurować z codziennym zgiełkiem. Często ich znaczenie dostrzegamy dopiero wtedy, gdy jest już za późno – gdy stają się wspomnieniami, które chciałoby się przeżywać na nowo.
Przez długi czas byłem jedną z tych osób, które wciąż pędziły naprzód. Zawsze był jakiś cel do osiągnięcia, deadline do dotrzymania, lista rzeczy do zrobienia. Żyłem w przyszłości, myśląc o tym, co jeszcze muszę zdobyć, jakie cele zrealizować, gdzie być za kilka lat. Aż pewnego dnia zdałem sobie sprawę, że ten pośpiech sprawił, że umyka mi to, co najważniejsze – teraźniejszość.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ >>> Bezpieczne miejsce do dyskusji – empatia & argumenty
Zrozumiałem, że życie dzieje się tu i teraz, a nie w odległej przyszłości. To ulotne chwile, te z pozoru nic nieznaczące momenty, stanowią o naszym szczęściu. Nauczyłem się celebrować te małe cuda dnia codziennego – poranną kawę wypitą w ciszy, rozmowę z bliskimi, uśmiech nieznajomego na ulicy.
Nauka doceniania chwil
Docenianie ulotnych chwil to sztuka, która wymaga od nas zatrzymania się i skupienia na tym, co jest tuż przed nami. To umiejętność zauważania piękna w codzienności, której uczymy się z czasem, choć często pod wpływem trudnych doświadczeń. Strata, choroba, niepowodzenie – paradoksalnie, to właśnie one przypominają nam, jak kruche jest życie i jak ważne jest, by cieszyć się każdym dniem.
By docenić ulotne chwile, zacząłem wprowadzać małe rytuały do swojego życia (korzystając z narzędzi, o których piszę w nowej książce, której okładkę zobaczysz poniżej). Czasem wystarczy chwila wdzięczności przed snem za to, co się dziś wydarzyło. Innym razem to świadome odłożenie telefonu, by skupić się na rozmowie z kimś bliskim. Świadome oddychanie, spacer bez słuchawek w uszach, obserwowanie otoczenia – te drobne działania sprawiają, że nagle dostrzegamy więcej.
Ulotne chwile: inaczej o uczuciach niż tradycyjnie?
Minione lata były dla mnie niezbyt łatwe, a ulotne chwile przelatywały mi pomiędzy palcami zbyt często, czego nie zauważałem lub nie chciałem zauważać.
Zanim zabrałem się za napisanie tego tekstu, długo mi zajęło zebranie słów. Jak to mawiają niektórzy, zajrzałem wgłęb siebie, aby móc wyrazić to, co czuję w związku z kolejnym rokiem. Chcąc wyrazić każde słowo, postanowiłem napisać coś innego niż dotychczas. Mam nadzieję, że przekaz będzie zrozumiany, ponieważ to dla mnie wbrew pozorom osobisty i ważny element naszego dzisiejszego spotkania na tej stronie.
***
Pierwszy krok na swojej drodze
Ten malec wypuścił z dłoni liście bez oczekiwań do świata, w którym przyszło mu żyć. Widząc rozmazany świat, a później dostrzegając barwy, zaczął sięgać po pierwsze malutkie marzenia. Kolorowe plamy z czasem przybrały kształty, a temperatury i faktury trafiły w malutkie ręce. Zrobił pierwszy krok, a z czasem biegł do innych dzieci, patrząc na swoje nogi.
Oni popychali, ranili kamieniami, a słowami zadawali jeszcze gorsze ciosy, nie dając możliwości zrozumieć, co się dzieje. Z wiekiem przestał płakać, chociaż próbował wymusić łzy przy najmniejszych okazjach. Wtedy słyszał od ukochanej osoby, aby tego nie robił. Zamykał się coraz bardziej, aż zamknął się w skorupie, zostawiając ograniczoną grupę osób, które do siebie dopuszczał. Te ulotne chwile dostrzegał coraz rzadziej.
Cały ten czas miał swój malusieńki świat, tycią przestrzeń, która rozrastała się o nowe pokoje dla nieznajomych gości. Marzył jedynie, że ktoś kliknie ENTER, zostawiając chociaż jedno cieplutkie słówko. Zabawne, że nigdy nie lubił zdrobnień, a dziś ze łzami oczach pisze te słowa.
Patrząc w przyszłość, ten malutki chłopiec siedzi obok skupionego na pisaniu 28-letnim mężczyźnie, zastanawiając się, czemu on się nie uśmiecha? Gdzie to szczęście i głowa pełna marzeń, którą miał jeszcze kilka lat wcześniej? Z podziwem patrzy na starszego kolegę, którym kiedyś się stanie. Spogląda w dół i myśli, może to tylko kolega, którym tak bardzo chciał się stać? Przecież nagrał tyle odcinków podcastu i napisał tyle słów, za które dostał podziękowania od osób, które od lat go wspierają w tej internetowej przygodzie.
Z okazji 14 lat pisania felietonów na blog, przygotowałem nowy e-book, który możesz otrzymać już teraz, wspierając przy tym moją twórczość.
Rozmowa z małym chłopcem
Zagląda smutnemu panu zza ramienia, smucąc się, że pośród tylu wpisów na blogu, pojawi się kolejny, ale już niepodnoszący na duchu, a przybijający, na dodatek w tak ważnym dniu. Przecież powinna pojawić się na jego twarzy radość z 14-stu lat w branży blogowej! Chłopiec nie rozumie, co mogło się stać, ale nie wie też, czy chce usłyszeć, jak trudną drogę przejdzie i jak wiele przecierpi, aby siedzieć z tym małym Patrykiem, który będzie na niego patrzył z litością?
Mały chłopiec wie, że kiedyś kliknął pierwszy raz Opublikuj z dumą i ogromną nadzieją na lepsze jutro.
– Nie przejmuj się mały, doceniam ulotne chwile jak ta.
– Wydajesz się być smutny, przecież tak wiele zrobiłeś. Dlaczego? – zapytał chłopiec.
– Zrobiłem wiele, to prawda i doceniam pokonaną drogę. Wielokrotnie Ci dziękowałem za to, jak wiele wytrwałeś, abym mógł dziś tu być.
– To bądź dla nas silny, abyśmy tego nie stracili, proszę…
– Przykro mi mały, muszę odpocząć, zniknąć, na chwilę odpuścić, ale kiedyś wrócę.
– Smutno mi…
– Dlaczego? Przecież nie odchodzę na zawsze. – stwierdziłem.
– Smutno mi, ponieważ boję się, że to koniec i nic nas już nie czeka. – zasmucił się chłopiec.
Czytaj również >>> Przemęczenie w dążeniu po marzenia [13 urodziny bloga]
Chłopiec patrzył w oczy mężczyzny, płacząc nad czymś, co utraci za 14 lat. Nagle mężczyzna, który już nie potrafił płakać, pierwszy raz od lat uronił łzy. Przytulił mocno chłopca i powiedział mu, jak bardzo go kocha, widząc, jak ulotne chwile wróciły, chociaż na moment.
Wtedy chłopiec zrozumiał, że jego starsza wersja nikogo nie ma, czuje się samotna i pogubiona w wycieczce, którą zaczęła wiele lat wcześniej. Obiecał sobie, że nigdy się nie podda, aby nie zawieść siebie w przyszłości, ale nie wiedział, że gdy ten dzień nadejdzie, nic nie będzie mógł zrobić.
***
Ulotne chwile umykają większości z nas
Dbanie o ulotne chwile to tak naprawdę dbanie o nasze zdrowie psychiczne. W erze, gdy wszyscy jesteśmy w wiecznym pośpiechu, zatrzymanie się na chwilę pomaga nam złapać oddech, zredukować stres i zbliżyć się do siebie nawzajem. W końcu to te drobne, codzienne momenty, które często traktujemy jak coś oczywistego, tworzą nasze życie – i jeśli ich nie dostrzegamy, to co nam z tego życia zostaje?
Możemy mieć wszystko – sukcesy zawodowe, spełnienie materialne, szerokie grono znajomych – ale jeśli nie potrafimy cieszyć się chwilą, pozostaniemy wiecznie niespełnieni. Bo szczęście nie tkwi w wielkich osiągnięciach, lecz w umiejętności dostrzegania i doceniania tego, co już mamy.
Życie to zbiór ulotnych chwil, które mijają szybciej, niż byśmy chcieli. Dlatego warto uczyć się dostrzegać je na co dzień, celebrować małe rzeczy i pamiętać, że to, co naprawdę ważne, dzieje się teraz. Nie jutro, nie za tydzień, ale w tej właśnie chwili. I choć może wydawać się to trudne w natłoku obowiązków, warto zadać sobie trud, by nauczyć się żyć chwilą – bo to właśnie ona kształtuje nasze wspomnienia i nadaje sens naszemu życiu.
Od ilu lat jesteś ze mną? Dołącz do Zamkniętej Listy i odpowiedz na pytania w ankiecie.





Gdy pisałem ten tekst, tęskniłem za ambicją i weną, która towarzyszyła mi przy pisaniu pierwszych felietonów na blog. Dziękuję za to, że jesteś i liczę, że wrócisz tu gdy opublikuję kolejne tematy do naszych wspólnych dyskusji z pozostałymi osobami.
Myślę że kiedyś już byłem tutaj często pojawiasz się w różnych miejscach więc myślę że kojarzę cię ale głównie z blogosfery gdy było dużo agregatorów.
Nie mam możliwości tego sprawdzić, ale liczę, że wrócisz tu jeszcze wiele razy. 🙂
Świetny felieton, czytam każdy z przyjemnością! Może warto by dodać odrobinę więcej przykładów
Możliwe, że byłoby warto. 🙂 Może w przyszłości przy okazji aktualizacji dodam więcej przykładów. Do zobaczenia! 😀
Kolejny genialny artykuł ❤️ Tylko małe literówki tu i tam, ale to nic – liczy się treść
Poprawione, dzięki za odwiedziny! 🙂
Twoje przemyślenia są naprawdę inspirujące. Zastanawiam się, co myślisz o podobnym temacie, ale z innej perspektywy? Chętnie przeczytałbym więcej
Co masz na myśli? Zaproponowałbyś podobny temat? 🙂
Świetny tekst, jak zawsze! Jedna mała uwaga: w drugim akapicie chyba wkradł się błąd stylistyczny. Poza tym, super się czyta!
Już poprawione i dzięki za uwagę. 🙂
Ciekawy punkt widzenia, jak zawsze! 😊 Może napisałbyś coś więcej o emocjach?
Emocje pojawiają się w większości felietonów, jeśli dobrze poszukasz, na pewno znajdziesz tutaj takich treści więcej. 🙂 Koniecznie zostaw pod nimi po sobie ślad, ciekawi mnie, które felietony zwróciły Twoją uwagę.
Mam poczucie że nic w życiu nie osiągnęłam jestem nikim i zerem. Patrzę na twoje książki odcinki i wpisy i myślę co zrobiłam w życiu nie tak?
Myślę, że gdybyś wiedziała, jak trudno jest samemu do tego dotrzeć, a przy tym jak wiele mam zmartwień na głowie, moglibyśmy polemizować, kto ma gorzej. :/ Nie porównujmy się, każdy ma swoje zmartwienia. Jeśli chcesz się rozwijać, piszę o swoim podejściu, narzędziach i sposobach w książkach, które chciałbym Ci ciepło polecić. 📚
Za rok jubileusz więc życzę abyś miał zapał i radość z tego na wszystko co robisz teraz i jeszcze więcej! 😀
Dziękuję, również liczę na to, że zapał mi nie zniknie.
Mówiłeś na insta że gdzieś tutaj można dyskutować
Dokładnie tutaj. 🙂 Miło mi Cię powitać!
Patryku robisz świetną robotę, przyjemnie się czyta oby tak dalej <3
Dziękuję i do zobaczenia w kolejnych treściach! 😀
Doceniam, jak przystępnie przedstawiasz trudne tematy. Mógłbyś rozwinąć to jeszcze bardziej.
Skupiam się na tym, aby powiedzieć wszystko w felietonie. Więcej znajdziesz w dyskusji, gdzie swoim zdaniem dzielą się osoby tj. Ty, więc zachęcam do odwiedzenia tejże sekcji. 🙂 Wkrótce kolejne felietony, więc być może trafię z podobnym tematem, który Cię zainteresuje. 🙋♂️
pniesz się caly czas do gory brawo!
Jak dzikie róże, ale w pozytywnym tego znaczeniu. 😉
Patryku gratulacje i wiele kolejnych takich rocznic! 😀
Dziękuję i wierzę, że będziesz przy kolejnych rocznicach! 🍰 Do zobaczenia!
Świetny tekst z okazji 14 urodzin bloga, pisania felietonów.👌W sympatyczny, ciepły sposób trafiasz prosto do serca wzruszającą rozmową chłopca z mężczyzną, bardzo prawdziwą kierowaną dużą empatią i zrozumieniem. Super vlog, miło było gościć u Ciebie.🙂 Spieszymy się tego wymaga codzienność, praca, obowiązki, skupienie się, zmęczenie i w końcu oddech, przestrzeń, chwila dla siebie, chwile z bliskimi. Potrzebujemy zwolnić, porozmawiać, zauważyć ile już przeszliśmy, że ten trud jest ważny i warty starań. I to tu i teraz: lekki wiatr, który porusza firankę przez uchylone okno… Zauważam ulotne chwile, dają mi spokój i siłę do zmagania się z tym co trudne i nieuniknione. Wszystkiego najlepszego, pisz dla nas Partyku jeszcze wiele lat, cały czas wspierasz i dajesz nadzieję, że wszystko się ułoży.
Gdyby ten 14-letni Patryk mógł to zobaczyć, miałby uśmiech na buzi od ucha do ucha. 🙂 Dziś wiedząc, jak ciężko było, doceniam to, chociaż dziecięcej radości nie potrafię już okazywać. Dziękuję za życzenia i widzimy się w dyskusjach pod pozostałymi felietonami? 😉
Oczywiście, będę.🙂 Idę drogą korzystając z treści, które przekazujesz w felietonach, skłaniają do refeksji i dyskusji, w których uczestniczę. Życie nie jest łatwe, w trudnych chwilach odzywają się przykrości, o których mimo lat pamięta wrażliwe serce. Jako konte polecam podnoszącą na duchu, dającą siłę książkę „Winter flower „Julii Brylewskiej, fikcja literacka, ale bardzo prawdziwa i szczera, dotyka duszy i jest zrozumieniem wyobcowania z ciągłą wiarą w ludzi. Tina i Nick… po prostu sztos! Ogromne wzruszenie, którego nie da się opisać…
Oczywiście będę.😃 Bardzo korzystam z treści, które przekazujesz w felietonach, skłaniają do refeksji i dyskusji, w których chętnie uczestniczę. W trudnych chwilach odzywają się przykrości, o których mimo lat pamięta wrażliwe serce. Wtedy potrzeba zrozumienia tamtego wyobcowania… gdzieś na dnie duszy pozostaje nadzieja i wiara w ludzi…
Sprawdzę polecaną przez Ciebie książkę. 🤗 To wspaniałe wiedzieć, że moje publikacje dodają Ci siły, a dyskusja pod nimi przestrzeń do wyrażenia tego, co chcesz powiedzieć światu.
Jak bardzo się z tym zgadzam, jak bardzo to czuję… dopiero niedawno zdałam sobie sprawę, że życie ucieka. I że warto się chwilami zatrzymywać. Teraz często potrafię się cieszyć tym, co dla kogoś innego byłoby może nieważne. Wiem też i czuję, że jeśli nie będę umiała skupić się na teraźniejszości, moja przyszłość będzie raczej marna. Polecam książkę: Eckhart Tolle „Potęga teraźniejszości”.
Czas ucieka, życie leci, a większość skupia się na tym, co niestety ulotne. Mam nadzieję, że czujesz się spokojna i spełniona.
Patryku książka jest świetna jestem na osiemnastej stronie i daję duży kciuk w górę. Trzymaj się i twórz dalej jestem ciekawy co wymyślisz w przyszłości
Wielkie dzięki! 🎂 To najlepsze co mogłem przeczytać w dyskusji na rocznicę.
Kiedyś znajoma prowadziła coś takiego jak ty ale szybko się poddała i przestała, wiec gratuluję wytrwałości i życzę jej na kolejne lata! 🙂 Książka dodana do koszyka i czeka na wypłatę. 😛
Trzeba mieć mocną psychikę, cierpliwość, pracowitość i nie bać się ryzykować. 🏅 Ważne, że spróbowała i to się liczy. Zamówienie na Ciebie będzie czekać. 🙂
Trafiłam na tę stronę kilka lat temu, bardzo podoba mi się budowa zdań i empatia autora, nie wiedziałam że ta strona ma tyle lat.
Na przestrzeni tych 14 lat było wiele zmian. 🧁 Od 2018 roku działam pod tym adresem. Cieszę się czytają takie wypowiedzi w dyskusjach. 🙂 To wiele dla mnie znaczy, dziękuję.
O jak dużo czasu! I ci się chce?
A chce się. 😛
Czternaście lat to kawał czasu i masa nauki. Dziś widać po Twoich tekstach i tym co robisz jak wiele potrafisz i ile oferujesz. Kupiłam książkę bo wiem że wkładasz we wszystko co robisz całego siebie. Pozdrawiam i życzę aby „się udało”! 😉
To prawda, wiele się nauczyłem. Widzę też drogę, jaką mam za sobą, co da się zauważyć po tekstach. 🙂 Wkładam ogrom pracy i cieszę się, że jest to doceniane. 🎯 Dziękuję. 🫂
Kupiłem książkę i nie wiem skąd ją pobrać?
Poszukaj w zakładce SPAM lub innych zakładkach na swojej poczcie. Jeśli nie znajdziesz daj znać. Wygenerowałem e-mail jeszcze raz i sprawdziłem czy poprawnie uzupełniłeś dane. 💯 Wszystko jest w porządku, wiadomość powinna być u Ciebie.
Ładnie napisane 🙂 Powodzenia dalej!
Dzięki! 💙 Doceniam, że do nas wpadłeś.
Jak to mawiają sto lat, niech weny nie brakuje a ludzie doceniają pracę 🎂
Dzięki! 👨💻 Pisanie daje mi ogromną radość, a branie udziału w dyskusjach z Wami pozwala poznać odmienne zdanie.
Super!
Dziękuję za pozostawienie po sobie śladu. 🙂
Gratuluję 14-stu lat i życzę kolejnych 20-stu i więcej! Dawno się nie widzieliśmy ale trzymam kciuki za wszystko co robisz i Ci kibicuję. Od dwóch miesięcy mnie tu nie było ale widzę kilka zmian, jest świetnie! Jeszcze raz wszystkiego najlepszego!
Tak, kilka zmian wprowadziłem, ale były konieczne. Też wiele się uczę tworząc dla Was, co jest dla mnie największą wartością. Wspierająca społeczność oferująca możliwość rozwoju jest niezastąpione! 🙂 Do zobaczenia Emil!
Podoba mi się vlog widać że miałeś spokojnych kilka dni chociaż pracowitych 😻
Były spokojne, aczkolwiek nie przeczę, że pracowicie było. Teraz już jest spokojniej, chociaż obsługa Waszych zamówień zapełnia mi miło czas. 🤗 Dziękuję za to!
Kupiłem twoją nową książkę i dam znać co myślę gdy już przeczytam pozdro!!!
Dziękuję za zakup, to dla mnie wielkie wsparcie. 📖 Liczę, że książka się podoba, a wspólny czas za jej pośrednictwem minął Ci z uśmiechem na twarzy.
Już myślałam że na dobre porzuciłeś pisanie a tu jednak coś się dzieje. 🙂 Sto lat bracie! 😀
Nie, pisanie jest moją miłością i czymś, co pozwala mi wyrażać siebie. 👨💻 Jeszcze trochę tu zabawię. 🙂
Gratuluję Patryku kolejnego roku, to wspaniale że działasz i się rozwijasz, nie zmieniaj się! 🙂
Dziękuję, zmiany są naturalną koleją rzeczy, ale wierzę, że na lepsze. 🙂 Doceniam Twoją obecność pomimo lat i regularnego wracania na stronę.
gdyby książka była z wysyłką pewnie byłby problem więc na dniach zabieram się za jej czytanie w Niemczech!
Książka jest w wersji elektronicznej (e-book), więc możesz kupić od razu i zacząć czytać jeszcze tego samego dnia. 😉
Kupione! 🙂 Będę czytała w drodze do pracy bo mam na popołudnie. Mam nadzieję że przyjemne do czytania bo wolę nie zajechać do roboty nabuzowana 🙁
Jestem ciekawy czy książka umiliła Twoją podróż, daj znać i dziękuję za zakup. 🙂