Jak młode pokolenie zaopatruje się na wojnę? Co rozumiemy przez wsparcie kraju w trudnych czasach? W jaki sposób walczyć za ojczyznę!
Informacja o wojnie na Ukrainie wzbudziła poruszenie nie tylko w sercach Polaków, ale przede wszystkim podważyła zaufanie do obecnej władzy, o zapewnieniu bezpieczeństwa. W stosunku do młodego pokolenia padło wiele komentarzy, sugerujących, że młodzi chłopcy nie są “prawdziwymi mężczyznami”, a śledzenie mody i podkład nie są bronią w przypadku wojny. Obserwacja nagrań mężczyzn i kobiet zabierających głos w kwestiach tego, co w dzisiejszym świecie męskie, skłoniło mnie do kilku refleksji, którymi dzielę się poniżej. Czy w razie zagrożenia, młodzi nie będą chętni walczyć za ojczyznę? Dołącz do rozmowy pod felietonem.
Wpływ wojen na sąsiadujące kraje
Rodzina odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu postaw młodego pokolenia wobec wojny i służby wojskowej. W wielu polskich rodzinach pielęgnowane są wartości patriotyczne, a historie przodków, którzy walczyli za ojczyznę, przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Rodzice i dziadkowie, którzy sami doświadczyli trudnych momentów w historii kraju, często przekazują swoje wspomnienia i wartości młodszym członkom rodziny.
Takie wychowanie w duchu patriotyzmu u niektórzych młodych osób buduje poczucie odpowiedzialności za kraj i motywować młodych ludzi do angażowania się w działania na rzecz ojczyzny. Wychowanie rodzinne, które podkreśla znaczenie wartości takich jak honor, odwaga i lojalność, często inspiruje młodych ludzi do rozważenia służby wojskowej jako formy służby dla kraju.
Podejście młodego pokolenia do wojny, służby wojskowej i walki za ojczyznę jest tematem złożonym, bogatym w niuanse i uwarunkowanym przez różnorodne czynniki historyczne, społeczne, polityczne oraz kulturowe. Polska jest krajem o burzliwej przeszłości, doświadczyła licznych konfliktów zbrojnych, powstań narodowych oraz zmagań o niepodległość. Moim zdaniem młode pokolenie nie chce żyć przeszłością, a wspominanie chociażby czasów PRL-u, dla wielu młodych osób jest tematem, który się wyczerpał.
Zatem słysząc “za moich czasów”, młodzi często chcą się oddalić, aby nie musieć tego słuchać, a tym bardziej tematu wojny dla wielu osób przez częstotliwość poruszania tego tematu, stał się irytujący. Te historyczne wydarzenia odcisnęły trwałe piętno na świadomości narodowej i wpływają na postawy starszych Polaków, chociaż wśród młodych znajdują się również tacy, którzy wobec kwestii wojny i służby wojskowej wciąż okazują szacunek i zainteresowanie.
Dla grupy, która przechodzi obojętnie wobec patiotyzmu oraz zainteresowania historią, te kwiestie są amiwaletne, więc ani nie czują pogardy, ani szacunku. Dlatego według mnie dla nich to tematy jak inne, bez większego nacechowania emocjonalnego.
Świadomość historyczna i patriotyzm
Polska historia jest pełna momentów, które budzą dumę i chęć do obrony ojczyzny. Wydarzenia tj. Powstanie Listopadowe i Powstanie Styczniowe, a także Walka o Niepodległość w XX wieku, kształtują silne poczucie patriotyzmu.
Patriotyzm młodego pokolenia w Polsce nie jest jednak monolitem. Współczesne rozumienie patriotyzmu ewoluuje i dostosowuje się do zmieniających się realiów. Polacy są wychowywani w duchu pamięci o bohaterach narodowych, co wśród wielu młodych osób wzmacnia ich poczucie obowiązku wobec kraju. Edukacja historyczna w szkołach, gdzie duży nacisk kładzie się na naukę o ważnych bitwach i postaciach historycznych, odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu tych postaw. Niemniej dla wielu uczniów jak już wspomniałem, te tematy są już męczące i irytujące.
Wychowani w innych czasach, chcąc cieszyć się ulubioną muzyką i trendami, nawet nie wykazują zainteresowania, odczekując aż temat się skończy i będą mogli wrócić do ciekawszych kwestii. Są też tacy, dla których patriotyzm oznacza nie tylko gotowość do obrony kraju w razie potrzeby, ale także codzienne działania na rzecz społeczności. Oznacza to, że wielu młodych ludzi woli skupić się na rozwoju gospodarczym oraz dbałości o środowisko naturalne, aby następne pokolenia żyły w czystszym i bezpieczniejszym świecie. Współczesny patriotyzm może więc manifestować się w różnorodnych formach, od uczestnictwa w lokalnych inicjatywach po działalność charytatywną i społeczną.
Kwestie ekologiczne stają się coraz ważniejsze dla młodego pokolenia. Świadomość wpływu działań wojennych na środowisko naturalne bardziej zniechęca młodych ludzi do popierania działań zbrojnych. Jednocześnie, siły zbrojne mogą adaptować się do tych nowych realiów, wprowadzając bardziej zrównoważone praktyki i technologie. Młodzi ludzie, dla których ochrona środowiska jest priorytetem, mogą być zainteresowani takimi inicjatywami, widząc w nich możliwość łączenia służby dla kraju z dbałością o planetę.
Zawieszenie obowiązkowej służby wojskowej
W 2009 roku Polska zawiesiła obowiązkową służbę wojskową, co znacząco wpłynęło na podejście młodego pokolenia do wojska. Decyzja ta była odpowiedzią na zmieniające się potrzeby obronne kraju oraz na postulat modernizacji sił zbrojnych. W rezultacie służba w wojsku stała się dobrowolna, co dało młodym ludziom wybór, czy chcą wstąpić do sił zbrojnych.
Według mnie wpłynęło to na większą różnorodność postaw wobec służby wojskowej – od entuzjazmu i chęci dołączenia do wojska, po sceptycyzm i poszukiwanie innych form służby dla kraju, po porzucenie wartości i skupienie się na własnym samorozwoju. Zrozumiałe jest, że widząc niezadowolonych Polaków, młodzi nie chcą walczyć za ojczyznę, w którym zyskują tylko politycy, za których młodym nie chce się sięgać po broń, ani wspierać kraju, w którym dorastali.
Pomimo zawieszenia obowiązkowej służby wojskowej, istnieją programy, które zachęcają młodych ludzi do angażowania się w działalność wojskową. Jednym z takich programów jest Legia Akademicka, która oferuje studentom możliwość odbycia szkolenia wojskowego podczas studiów. Program ten cieszy się pewnym zainteresowaniem, co wskazuje na to, że wciąż istnieje grupa młodych Polaków, którzy chcą zdobyć umiejętności wojskowe i są gotowi do obrony kraju w razie potrzeby.
Obrona cywilna – co znaczy dla młodych głów
W Polsce istnieją także organizacje proobronne, takie jak Związek Strzelecki „Strzelec”, które oferują młodym ludziom możliwość zdobycia umiejętności wojskowych i zaangażowania się w działalność obronną. Strzelec cieszy się rosnącym zainteresowaniem wśród młodzieży, co świadczy o tym, że istnieje grupa młodych Polaków, którzy są zainteresowani aktywną służbą na rzecz obronności kraju. Działalność w takich organizacjach daje młodym ludziom poczucie przynależności i umożliwia rozwijanie umiejętności przydatnych w razie ewentualnego zagrożenia.
Obrona cywilna staje się coraz bardziej istotnym elementem systemu obronnego kraju. Młodzi ludzie mogą angażować się w działania na rzecz obrony cywilnej, które obejmują zarówno przygotowania do sytuacji kryzysowych, jak i pomoc w przypadku klęsk żywiołowych. Organizacje takie jak Państwowa Straż Pożarna czy Ochotnicza Straż Pożarna oferują młodym ludziom możliwość zaangażowania się w służbę dla kraju w sposób, który jest zgodny z ich wartościami i umiejętnościami. Tego typu działalność jest atrakcyjną alternatywą dla służby wojskowej, oferując jednocześnie możliwość realnego wpływu na bezpieczeństwo społeczności.
Współczesne konflikty zbrojne często prowadzą do kryzysów humanitarnych, które wymagają wsparcia ze strony organizacji humanitarnych. Młodzi Polacy mogą angażować się w działalność takich organizacji, jak Polski Czerwony Krzyż, Caritas czy Polska Akcja Humanitarna, które oferują pomoc ofiarom konfliktów na całym świecie. Dla wielu młodych ludzi działalność humanitarna jest sposobem na wyrażenie swojego patriotyzmu i zaangażowania społecznego, bez konieczności angażowania się w działania zbrojne. Tego typu działalność oferuje możliwość zdobycia cennych doświadczeń i umiejętności, które mogą być przydatne w życiu zawodowym i osobistym.
Zagrożenia ze strony Rosji i konflikt na Ukrainie
Sytuacja geopolityczna w Europie Wschodniej ma istotny wpływ na postawy młodych Polaków wobec kwestii wojny i służby wojskowej. Zagrożenia ze strony Rosji oraz trwający konflikt na Ukrainie wzbudziły obawy o bezpieczeństwo kraju. Młodzi ludzie, śledząc wydarzenia za wschodnią granicą, mogą odczuwać większą gotowość do wspierania działań obronnych i angażowania się w służbę wojskową. Równocześnie te wydarzenia skłaniają do refleksji nad koniecznością modernizacji i wzmocnienia sił zbrojnych Polski, aby sprostać ewentualnym zagrożeniom. Część młodych osób szuka bezpieczniejszego miejsca do życia, od województw oddalonych od zagrożenia wojną, po imigrację za granicę.
Polska jest członkiem NATO, co oznacza, że młodzi Polacy mogą czuć się częścią większej wspólnoty obronnej. Współpraca z sojusznikami, udział w międzynarodowych ćwiczeniach wojskowych oraz obecność wojsk NATO na terytorium Polski wzmacniają poczucie bezpieczeństwa. Młodzi ludzie, świadomi tych międzynarodowych zobowiązań, mogą postrzegać służbę wojskową nie tylko jako obowiązek wobec kraju, ale także jako część szerszej misji obrony pokoju i stabilności w regionie. Niemniej teorie spiskowe, brak zaufania wobec polityków oraz konflikt pomiędzy wyborcami opowiadającymi się po różnych stronach partii, skutecznie zniechęcają młode głowy do obrony kraju, w którym sąsiad jest nieprzyjacielem dla sąsiada.
Globalizacja i zmiany społeczne wpływają na podejście młodego pokolenia do kwestii wojny i służby wojskowej. Wielu młodych Polaków jest zaangażowanych w ruchy pokojowe i antywojenne, ceniąc sobie pokój i stabilność. Współczesne wartości, takie jak prawa człowieka, demokracja i równość, często stają się priorytetem dla młodych ludzi, co może wpływać na ich postawy wobec konfliktów zbrojnych. Jednocześnie, wzrastająca świadomość globalnych wyzwań, takich jak terroryzm czy kryzysy humanitarne, może skłaniać młodych ludzi do refleksji nad rolą sił zbrojnych i koniecznością ich istnienia. Jednakże czy młodej osobie, której nie stać na własny dom, a z wypłaty ledwo może odłożyć na własne potrzeby, będzie chciał bronić kraju, w którym nie ma żadnych perspektyw?
Kto będzie walczyć za ojczyznę: Gotowość do obrony kraju
Badania pokazują, że młode pokolenie w Polsce ma zróżnicowane podejście do kwestii wojskowych. Na przykład badanie CBOS z 2019 roku wykazało, że około 70% młodych Polaków jest gotowych bronić swojego kraju w przypadku zagrożenia. To wysokie poczucie gotowości do obrony ojczyzny świadczy o silnym poczuciu patriotyzmu i odpowiedzialności za kraj. Jednakże gotowość ta nie zawsze przekłada się na chęć dołączenia do sił zbrojnych – wielu młodych ludzi preferuje inne formy służby na rzecz kraju, takie jak praca w organizacjach humanitarnych czy obrony cywilnej. Niestety obecnie nie mamy dostępu do nowych badań, które pokazałyby zmianę od 2019 roku.
Współczesne podejście do służby wojskowej obejmuje także zainteresowanie alternatywnymi formami służby na rzecz kraju. Wielu młodych Polaków angażuje się w działalność społeczną, charytatywną czy obronę cywilną. Organizacje takie jak Caritas czy Polski Czerwony Krzyż oferują młodym ludziom możliwość zaangażowania się w pomoc humanitarną i działania na rzecz społeczności. Dla wielu młodych Polaków takie formy służby są bardziej atrakcyjne i odpowiadają ich przekonaniom oraz wartościom.
Współczesne pokolenie musi zmierzyć się z wyzwaniem znalezienia balansu między tradycyjnymi wartościami patriotycznymi a wpływami globalizacji. Z jednej strony, silne poczucie przynależności do narodu i gotowość do obrony ojczyzny są głęboko zakorzenione w polskiej kulturze. Z drugiej strony, globalizacja przynosi nowe wartości i perspektywy, które mogą wpływać na postawy młodych ludzi. Młodzi Polacy coraz częściej podróżują, studiują i pracują za granicą, co poszerza ich horyzonty i wprowadza do ich życia nowe wartości i idee. Nie zastanawiają się nad tym, co zrobiliby gdyby przyszło im walczyć za ojczyznę. W efekcie, młode pokolenie staje przed dylematem, jak pogodzić te różnorodne wpływy z własną tożsamością narodową i patriotycznymi obowiązkami. Znalezienie tego balansu jest kluczowe dla przyszłości patriotyzmu w Polsce i dla zachowania spójności społecznej.
Wpływ mediów na postawy wobec wojny
Media, filmy, seriale i gry komputerowe mają znaczący wpływ na wyobrażenia młodych ludzi o wojnie i służbie wojskowej. Produkcje filmowe o tematyce wojennej, takie jak „Czas honoru” czy „Miasto 44” (2014), przybliżają młodym widzom historię i realia konfliktów zbrojnych, budząc zarówno zainteresowanie, jak i refleksję. Gry komputerowe, takie jak „Call of Duty” czy „Battlefield„, oferują interaktywne doświadczenia związane z wojną, co może wpływać na postawy młodych ludzi wobec służby wojskowej.
Z jednej strony, brutalne obrazy wojny mogą zniechęcać do realnej służby wojskowej, z drugiej strony, mogą budzić fascynację i chęć dołączenia do sił zbrojnych. Mimo to wątpię, aby zaangażowany gracz, był w stanie przenieść swoją fascynację i obsesję do gier, w sytuacji, gdy realne zagrożenie zapuka do drzwi ich matek i ojców. Wtedy nawet rozważanie czy walczyć za ojczyznę, zderzyłoby się, gdyby realną broń otrzymać w dłonie.
Popkultura odgrywa również rolę w kształtowaniu nowoczesnego patriotyzmu. Piosenki, książki i seriale, które promują wartości patriotyczne, mogą inspirować młodych ludzi do działania na rzecz kraju. Niemniej więcej jest aktualnie utworów o treści bogacenia się, seksu bez szacunku i materialnych korzyściach. Współczesny świat przynosi nowe wyzwania, które wpływają na postrzeganie wojny i służby wojskowej przez młode pokolenie w Polsce. Cyberataki, zagrożenia hybrydowe i wojny informacyjne to realia, z którymi muszą się mierzyć nowoczesne siły zbrojne.
Młodzi ludzie, wychowani w erze cyfrowej, często mają lepsze zrozumienie i umiejętności w zakresie technologii informacyjnych, co może być cennym atutem w kontekście współczesnych konfliktów. Obawiam się, że umiejętność wstawiania postów i komentowania na grupach, nie na wiele się zda w działaniach wojennych. Szybciej pomocni będą programiści, którzy mają doświadczenie i wiedzę większą niż tą, którą oferują kursy online. Programy edukacyjne i szkolenia wojskowe dostosowane do tych nowych zagrożeń musiałyby przyciągać młode pokolenie, oferując im możliwość wykorzystania swoich umiejętności w obronie kraju.
Historia młodych żołnierzy
Przykłady młodych ludzi, którzy zdecydowali się na służbę wojskową, mogą inspirować innych aby walczyć za ojczyznę. Historia Pawła, 24-letniego żołnierza zawodowego, który wstąpił do wojska zaraz po ukończeniu szkoły średniej, jest jednym z takich przykładów. Paweł podkreśla, że jego decyzja była motywowana zarówno poczuciem obowiązku wobec kraju, jak i chęcią zdobycia umiejętności, które mogą być przydatne w życiu codziennym. Jego historia pokazuje, że dla wielu młodych ludzi służba wojskowa jest sposobem na rozwijanie siebie i służenie społeczności.
Coraz więcej kobiet decyduje się na karierę wojskową, co również wpływa na postrzeganie służby wojskowej przez młode pokolenie. Ania, 27-letnia oficer w polskiej armii, opowiada o swoich doświadczeniach jako kobiety w wojsku. Jej historia ilustruje, że wojsko staje się bardziej otwarte i różnorodne, co może zachęcać młode kobiety do rozważenia kariery w siłach zbrojnych. Ania podkreśla, że wojsko oferuje wiele możliwości rozwoju zawodowego i osobistego, a także poczucie satysfakcji z pełnienia ważnej roli w obronie kraju.
Krytyczne podejście do historii
Młode pokolenie w Polsce coraz częściej przyjmuje krytyczne podejście do historii i postaw patriotycznych. Edukacja i dostęp do informacji pozwalają na głębsze zrozumienie skomplikowanych aspektów historii, w tym również ciemniejszych jej stron. Młodzi mężczyźni są bardziej skłonni do kwestionowania narracji historycznych i szukania prawdy, co może prowadzić do bardziej zrównoważonego i świadomego podejścia do patriotyzmu.
To krytyczne podejście nie oznacza jednak odrzucenia wartości patriotycznych, lecz raczej dążenie do ich lepszego zrozumienia i adaptacji do współczesnych realiów. Młode pokolenie może w ten sposób budować nowoczesny patriotyzm, który jest świadomy zarówno osiągnięć, jak i błędów przeszłości, i który jest otwarty na dialog i współpracę z innymi narodami.
Podejście młodego pokolenia w Polsce do wojny, służby wojskowej i walczyć za ojczyznę jest wieloaspektowe i zmieniające się w odpowiedzi na współczesne wyzwania i realia. Historia, edukacja, wychowanie rodzinne, społeczności lokalne, media, popkultura oraz nowe technologie i globalizacja – wszystkie te czynniki kształtują postawy młodych Polaków. Historia, edukacja, sytuacja geopolityczna, zmiany społeczne i wpływy kulturowe kształtują różnorodne postawy młodych Polaków wobec tych kwestii.
Wciąż istnieje silne poczucie patriotyzmu i gotowości do obrony kraju, ale jednocześnie rośnie świadomość alternatywnych form służby oraz wartości pokoju i stabilności. Współczesne młode pokolenie w Polsce stara się znaleźć balans między tradycyjnymi wartościami a nowoczesnym podejściem do patriotyzmu i służby dla ojczyzny.
Młodzi Polacy nie chcą walczyć za ojczyznę?
Młode pokolenie stara się je adaptować do nowoczesnych realiów, szukając równowagi między tradycją a współczesnością. Młodzi Polacy wykazują gotowość do angażowania się w służbę dla kraju na różnorodne sposoby, od tradycyjnej służby wojskowej po nowoczesne formy aktywizmu społecznego i obywatelskiego.
Ich zaangażowanie, krytyczne podejście do historii i wartości patriotycznych wskazują na dynamiczny rozwój nowoczesnego patriotyzmu, który jest świadomy, otwarty i dostosowany do wyzwań współczesnego świata. Młode pokolenie stanowi kluczowy element przyszłości Polski, a jego postawy i działania będą miały istotny wpływ na kształtowanie przyszłości kraju, jego bezpieczeństwa i dobrobytu.
Czy Twoim zdaniem młode pokolenie nie chce walczyć za ojczyznę? Dołącz do dyskusji poniżej.









Czasy sa takie że nie ma o co już walczyć. Nie chcę wyjść na rasistowską czy nietolerancyjną ale w Polsce nie ma już Polaków, a ja nie chciałabym aby moi synowie i mąż walczyli za kraj który więcej daje Ukraincom, Białorusinom i innym narodowościom którzy międzysobą nienawidzą Polski.
W Twojej wypowiedzi jest pewien ton, który słyszę we własnym głosie. Coś w tym jest, że Polacy przestają czuć się we swoim kraju jak u siebie, wkurzając się na polityków, że podejmują decyzje o wpuszczaniu imigrantów, pomimo publicznej niezgody.
Niemniej według mnie wiele z tego, co widzimy w mediach społecznościowych i prasie, jest fake newsami, treści mającymi na celu nas skłócić, podzielić i nastawiać negatywnie do rodaków i obcych.
Temat wojny jest na językach ponieważ musimy być przygotowani na zagrożenie zwłaszcza że nasi politycy zaczęli brać czynny udział gdzie inne kraje umywają ręce jak tylko mogą. Nie oznacza to że każdy dostanie w ręce broń i pójdzie na pierwszy ogień. Czasy gdy w momencie zagrożenia szkolenie odbywało się na otwartym ogniu nie mogą być wprowadzone ponieważ ludzie nie są tak oddani waleczni i obeznani z tematem walki jak nasi pradziadkowie. Weźcie pod uwagę fakt że ostatnie pokolenia wychowywały nas w taki sposób abyśmy nie musieli się nastawiać na wojnę więc tym bardziej osoby odpowiedzialne za organizację obrony muszą mieć to pod uwagą.
Zastanawiam się, jak w czasach dzisiejszej technologii, potrzeb i możliwości, mogłaby rozgrywać się wojna? Może odbyć się za zamkniętymi drzwiami, na zasadzie strategii, manipulacji oraz zastraszania, chociażby głów państwa, aby z własnej woli oddali coś, co nawet nie wiedzieliśmy, że jest nasze, a mielimy to pod samym nosem.
W wypadku wojny prędzej aniżeli okopy odwiedziłbym gromadkę sędzin, wesołą ekipę z ozss i kilka miłych pań, które wbrew orzecznictwu, dowodom niszczą moje i mojego dziecka życie. To nie miejsce zamieszkania i narodowość czynią z innych ludzi twych wrogów. Dla mnie „przyjaciele” ze wschodu wcale nie są gorsi czy groźniejsi od ludzi których mijam co dnia.
Po wczytaniu się w Twój udział w dyskusji zaszkliły mi się oczy. Kto ma wiedzieć dlaczego, ten wie.
Młodzi nie interesują się historią, bowiem jej się w zasadzie nie przekazuje…; w szkole „po łebkach”, w większości rodzin podobnie…; najczęściej wcale Historia to ciągłość tradycji, rodziny, filozofii czy wspólnych wartości To w pewnym znaczeniu Idea wartości Zmiany geopolityczne, siła nowych nurtów , celowe wprowadzająca rozmycie tożsamości (osoby czy Narodu) – „multi-kulti”, deprecjacja więzi małżeńskich, relacji nie tylko międzyludzkich ale i pokoleniowych, walka płci(?), degeneracja podmiotowości człowieczeństwa…; w Hiszpanii (np.), przyznanie praw ludzkich małpom, bałagan w różnorodności płci, celowo wprowadzanie podziału społeczeństwa, mowa nienawiści do odmiennie myślących, skłócanie, wywieranie presji …w zamian coraz bardziej obca, bezideowa rzeczywistość Młodzi nie znajdują wsparcia nie tyle w zrozumieniu zachodzących zmian, co w zrozumieniu siebie samych… – w jakim celu, z jakiego powodu mieliby by walczyć…; w obronie? …czego i kogo? o ile nie akceptują lub ambiwalentnie podchodzą do świata jaki otrzymali w spadku? Młodzi ludzie nie są gorsi od ich poprzedników…; są tylko o wiele bardziej zagubieni W poprzednich pokoleniach uczono szacunku „wartości” – własnej oraz cudzej godności Obecnie coraz więcej samookaleczeń, samobójstwa, niechciane dzieci; siłowe wprowadzanie aborcji W internecie przeczytałem, że w dawnej szkole nie trzeba było psychologów, ochroniarzy; wystarczyła tylko „pani woźna” ze ścierką Bowiem młodzi mieli dla starszego pokolenia szacunek… Dowiedz się więcej »
Moim zdaniem nagłaśnianie akceptacji związków tej samej płci, równych praw, tolerancji nie jest negatywna, a wręcz przeciwna. Pomimo lat podtrzymuję, że nie chciałbym, aby moje dzieci były świadkiem niewłaściwych zachowań, obściskiwania się i obnoszenia z seksualnością publicznie, niezależnie od płci (hetero też się to tyczy).
Co do wpajania wartości, czy poczucie obowiązku chwytania za broń i walki nie jest w praktyce uczeniem nieposzanowania własnego życia? Uważam, że życie jest cenniejsze od wojny w imię honoru kraju (któregokolwiek). To zadanie polityków, którzy dysponują naszymi pieniędzmi, aby zadbać o nasze bezpieczeństwo, warunki oraz rozwój. Po coś ich wybraliśmy, więc moim zdaniem bez znaczenia, czy wiedza o historii jest przekazywana następnym pokoleniom, czy też nie, nie powinno być fundamentem decyzji o walce za własne poglądy i przekonania. Pójście na wojnę tylko dlatego, że wujek ma inne zdanie i poglądy, nie powinno mieć miejsca – trzeba mieć swój rozum, a nie opierać się na tradycjach i obyczajach.
Nie. Idea państwa narodowego to przeżytek.
Jeżeli popierasz UE i jej nieuchronną federalizację (jak ja) to po prostu nie wierzysz w instytucję „narodu”, nie ma zatem powodu aby za ten „naród” (co) „walczyć” (w praktyce umierać). Już teraz ponad 3/4 uchwalanego przez „polski” sejm prawa pochodzi z Brukseli, jak więc w takiej sytuacji mówić o „narodzie polskim” jako „suwerenie” mającym wpływ na cokolwiek?
Tyle w temacie, z krajem jak z pracą – idę tam gdzie zaoferują mi najlepsze warunki.
Myślę, że zobrazowałeś to, co czuje większość młodych Polaków, którzy jasno stanęli po stronie tej grupy, która głośno wyraziła, że nie podejmie walki za ojczyznę.
W felietonie podejmujesz trudny temat. Wojny były i są niewyobrażalną tragedią i w dawnych i w obecnych czasach, niosą ogromne zniszczenie, spustoszenie, czesto niewinnie przelaną krew… Czy młodzi ludzie chcą w niej uczestniczyć? Myślę, że to były i są dramatyczne decyzje, konieczność służby obrony państwa i prowadzonych działań wojennych. Sądzę, że młodym ludziom nie jest obojętny los naszego społeczeństwa jednak wizja patriotyzmu jest zupełnie inna od tej, którą wspominają pokolenia w historii. Słusznie piszesz, że można udzielać się w różny sposób pomagając, działając w organizacjach charytatywnych, służbach medycznych czy np. przy klęskach żywiołowych. Poruszyłeś bardzo ważny problem ogromnie niszczącego wpływu wojen na degradację środowiska i bardzo potrzebnych działań proekologicznych.
Myślę że strach kobiet o wojnę bardziej dotyczy faktu że ich mężowie i synowie będą musieli pójść do broni. Kobiety często omija temat wojny a jeśli już są przydzielane do zadań bardziej organizacyjnych i nie mam na myśli kuchni czy sprzątania. Jest wiele obowiązków które są istotne i kobiety idealnie się do nich nadają
Ela, z pewnością dla nikogo temat wojny nie jest obojętny. Podświadomie wiemy, że wyjeżdżając do innego kraju możemy mieć trudniej, jako „ci, którzy zostawili swoich w potrzebie”, zostając tutaj „nie ma żadnej gwarancji”. Spora część osób żyje dniem codziennym, starając się o tym nie myśleć, gdy inni przeżywają stres.
Wojna? Nie dla mnie. Wolę budować przyszłość, a nie ją niszczyć
W kraju, w którym trwa wojna, walka jest przyczynieniem się do budowy przyszłości.
Młodzi ludzie mają prawo nie chcieć walczyć. Każdy ma swoje priorytety i to trzeba szanować.
Co w sytuacji, gdy nikt nie pyta czego chcemy?
Jestem młody i nie zamierzam walczyć za kraj, który nie daje mi szans na normalne życie. Koniec kropka. Lepiej dbać o młodych ludzi, dać im perspektywy, a nie kazać ginąć w imię politycznych przepychanek
Podejrzewam, że wielu młodych ludzi nie bierze pod uwagę walki za kraj, w którym nie są pewni o swój rozwój.
Dla mnie patriotyzm to dbanie o społeczność i pomaganie innym, niekoniecznie walka z bronią w ręku. Podczas wojny potrzeba ludzi nie tylko na froncie
Za Polsce? Czy za majatki politykierów, developerow, przedsiębiorców i ogolnie tych ktorzy pierwsi uciekną a dodatkowe za kredyty aby moc je dalej spłacać (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
za Polske i za siebie, swoja rodzine, majatek, pozycje zyciowa. To by nie musiec reszty zycia byc uchodzca.
Czyli ci ktorzy tego nie maja, smialo mogą to olać
Patriotyzm to coś więcej niż noszenie broni. Młodzi wolą działać na rzecz kraju, ale inaczej, bardziej pokojowo.
Nie zauważamy tego, ale wielu młodych ludzi działa biorąc udział w różnych inicjatywach, próbując je nagłaśniać.
to władza powinna zadbać o młodych, zanim będzie wymagać od nich, żeby walczyli za kraj
W średniowieczu do walki stawali głównie ci, którzy posiadali majątki – rycerze, szlachta oraz najemnicy, którzy często nie mieli innego wyboru niż zginąć lub wzbogacić się na wojnie. Chłopi natomiast nie byli werbowani do walki, ponieważ ich głównym zadaniem było uprawianie ziemi i praca na majątkach feudalnych.
Nie do końca prawda. W systemie obronnym, takim jak „pospolite ruszenie,” głównie szlachta była zobowiązana do stawienia się zbrojnie. Chłopi, choć odgrywali kluczową rolę w gospodarce i utrzymaniu majątków, nie byli zwykle bezpośrednio powoływani do służby wojskowej. Istniały pewne wyjątki, gdzie chłopi mogli brać udział w obronie, ale w takich przypadkach nie oczekiwano od nich, aby walczyli konno czy samodzielnie się uzbrajali. Tego rodzaju obowiązki były zazwyczaj zarezerwowane dla zamożniejszych klas społecznych, które posiadały środki na odpowiednie wyposażenie i transport.
Rekrutacja chłopów na szeroką skalę rzeczywiście zaczęła pojawiać się dopiero w czasach nowożytnych, kiedy zmieniały się realia wojskowości i potrzebne były większe armie. Wcześniej, zwłaszcza w średniowieczu, chłopi byli raczej zwolnieni z obowiązku wojskowego, a ich rola ograniczała się do pracy na roli i utrzymania zaplecza gospodarczego. W nowożytnych konfliktach, takich jak wojny napoleońskie czy wojny zaborcze, chłopi czasem byli powoływani do służby, ale rekrutacja nie była powszechna, gdyż nadal istniała obawa o ich brak doświadczenia bojowego i ewentualny negatywny wpływ na morale oddziału. Zdecydowanie łatwiej było werbować żołnierzy spośród klas, które miały większą styczność z wojaczką, a branka chłopstwa mogła być ryzykowna ze względu na ich niskie przygotowanie i słabą motywację do walki.
Politycy często używają wielkich frazesów i pozują do pięknych zdjęć na tle nowych parad sprzętu, ale wszyscy instynktownie czują, że w razie prawdziwego zagrożenia, to oni będą uciekać, a walka zostanie powierzona zwykłym ludziom. Jeśli chodzi o rzeczywistość, to realna obrona Polski byłaby możliwa jedynie przy pełnym wsparciu NATO. Nie jest jednak oczywiste, że NATO automatycznie zaangażowałoby się w taką obronę – warto przeczytać artykuł 5.
Kluczowym pytaniem jest: jaki byłby cel takiej obrony? Wypchnięcie Rosji z Polski? A co dalej? Atak na Moskwę? Nikt tego tematu nie porusza. Zamiast tego pojawiają się pytania typu: czy zginiesz za Polskę? Czy staniesz się kaleką, jak to ma miejsce na Ukrainie, gdzie najwięcej cierpią zwykli ludzie, a bogaci znajdują sposób na unikanie frontu?
nie no poza rycerstwem szla tez ich piechota, wlasnie chlopstwo. I oni masowo gineli.
może poczytaj coś o historii. Chłopów masowo werbowano już w Starożytności. W Średniowieczu każdy był zobowiązany do walki. Nie zawsze wzywano wszystkich pod b–ń chociażby ze względów praktycznych. Ludność w miastach była zobowiązana do obrony miasta. Każde miasto miało arsenał z bronią dla mieszczan. Chłopi często byli jako łucznicy, bo potrafili strzelać, polowali z łukami na drobną zwierzynę. Sołtysi czy młynarze musieli stawiać się konno. Wśrod chłopstwa bardzo popularna bronią była włócznia, do tego stopnia, że pojawiły się zakazy wchodzenia do miasta w dzień targowy. Zalogę zamków to stanowiło kilku rycerzy, reszta to jakaś służbą, chłopi. Całe tabory to chłopi, podkopy do murów to myślisz, że robili rycerze? Budowanie maszyn oblężniczych, transport wszystkiego.
Chłopi mieli też obowiązki związane z bronią takie jak stróża czy pogoń.
I dużo konfliktów zbrojnych było lokalnych, gdzie tłukli się lokalni rycerze między sobą. Brali chłopów ze swoich wiosek do walki i tyle.
Nie rozumiem, dlaczego ciągle wraca ten temat. Wojna to nie jest rozwiązanie problemów.✌️
Ja nie wiem dlaczego niby wojna jest wciąż przedstawiana jako coś szlachetnego? To nie jest rozwiązanie w dzisiejszym świecie.
Moglibyście rozwinąć myśl? 🙂
Patriotyzm dzisiaj to już nie tylko walka na froncie. Młodzi mogą działać na innych polach bo w razie wojny potrzebni są ludzie nie tylko przy broni to raz a dwa lepiej jak ktoś z chłodną głową potrafi ocenic sytuację niż jak jest pato-patriotą który chce biegać z bronią i str**lać do wszystkiego co sie rusza
Prawdziwa odwaga to nie tylko walka. Czasem to odmowa brania udziału w wojnie 😉
Myślę, że nie do końca osoby niechcące brać udział w wojnie, odcięliby się od tematu. Podejrzewam, że uczestniczyliby, ale bardziej w sektorze organizacji działań lub zapewnienia możliwości tym, którzy wykonują trudniejsze decyzje.
Grubo pojechałeś z młodymi to takie pokolenie że chce dawać mało a brać dużo. Z drugiej strony i dobrze, że jej nie ma tej obowiązkowej służby, bo kto chciałby walczyć za kraj, który nie dba o młodych?
Oczekiwać od młodych, że będą walczyć, a nie dawać im szans na normalne życie? Trochę nie fair
Służba wojskowa? W XXI wieku? Naprawdę?
kiedyś wojna była romantycznym poświęceniem, ale teraz to bardziej bezsensowna strata życia 🙁
Myślicie, że jest się czego bać, zwłaszcza, gdy nic nie jest głośno powiedziane?
To nie wina młodzieży że ma inne spojrzenie na świat. W dzisiejszych czasach wojna to ostatnie, o czym każdy normalny Polak chce myśleć
To wina systemu, a nie młodych, że nie chcą walczyć. Jakby mieli lepsze perspektywy, to może inaczej by to wyglądało
To ostatnie, o czym każdy powinien chcieć myśleć. Moim zdaniem osoby, które są podekscytowane na myśl o wojnie, nie powinni być dopuszczeni do obrony kraju, ponieważ nie wiadomo co im strzeli do głowy, gdyby już mieli dostęp.
Trochę przegiąłeś z tymi chłopcami i makijażem 😕 Każdy ma prawo do swoich pasji, a nie każdy musi być żołnierzem
Nie wiem, czemu wszyscy się czepiają młodzieży. Każde pokolenie ma swoje priorytety. 🤷
Czy możesz wskazać do którego fragmentu lub wypowiedzi się odnosisz?
Jak dla mnie to ci, którzy tak krytykują młodych, sami nie są lepsi. Dlaczego mamy się wciąż porównywać do przeszłości?
Nie można zmuszać kogoś do patriotyzmu ponieważ każdy ma swoją drogę i nie każdy musi być żołnierzem
Dziś jest inaczej, a to jak było kiedyś nie ma znaczenia.
Może dzieciaki mają rację, że nie chcą walczyć za polityków może trzeba popracować nad osobami odpowiedzialnymi za władzę? Po dłuższym zastanowieniu sama nie jestem szczególnie przekonana czy jest sens walczyć za kraj który został sprzedany??
Zgadzam się z tobą. Rodzina i historia mają ogromny wpływ, ale nie możemy winić młodych za to, że mają inne priorytety.
W dzisiejszych czasach wojna to ostateczność. Lepiej budować pokój i współpracę międzynarodową.
A kto ma bronić kraju? Starzy politycy? Chyba nie! 😂
Moim zdaniem dla samej idei niekoniecznie, za honor ginąć też trzeba byłoby się zastanowić. Zależy, dlaczego wybuchła wojna i co jest do stracenia.
Kiedyś to było… a teraz młodzi tylko internet, social media i zero zainteresowania historią. Szkoda 🙁
Myślisz że młodzież to tylko moda i smartfony? My też mamy swoje wartości i to się liczy
Nie zgodzę się, że młodzi nie są gotowi bronić kraju. Może inaczej, ale są
ja mam 21 lat i gdy bedzie potrzeba to stane do walki chociaz wiem ze zgine prawdopodobnie
Każde pokolenie ma swoje priorytety, zmartwienia i zainteresowania. Chwała tym, którzy chcą przekazywać oraz interesują się historią, ale nie można oczekiwać tego od wszystkich.
Patriotyzm patriotyzmem, ale młodzi ludzie myślą inaczej. Młodzież nie chce wojny, nikt nie chce. Wystarczająco dużo Polska oberwała. Młodzi zmienili swoje priortytety i podejście czasy się zmieniły i też ma to wpływ na myślenie.
Ja nie stane do walki, państwo jest obecnie moim oprawca, tylko wymaga nie dając nic w zamian, wszelkie urzędy traktują cie jak psa, szkodnika, wysysają ze mnie coraz więcej pieniędzy i na każdym kroku pokazuje mi jak mało dla nich liczy się człowiek a ile znajomości. Politycy kradną i są bezkarni, sędziowie prokuratorzy są na usługach polityków, długo by gadać nie po 1000 kroć
Dziękuję za zabranie głosu. Zgadzam się z tym, co napisałaś.