Kiedy i komu można się zwierzać? Czy rozmowy o seksie z przyjacielem są normalne? Komu można się zwierzać z intymnych spraw!
Przyjaźń ma różne oblicza. Nie każdemu z łatwością przychodzi zwierzanie się z intymnych i często wstydliwych sprawach. Zwłaszcza gdy dodatkową barierą jest płeć przeciwna. W książce „Zdobywcy Serc” pisałem o tym, jakie korzyści zyskuje zarówno mężczyzna jak i kobieta, dbając o przyjaźń damsko-męską. Czy ktoś, z kim nie jesteśmy w stanie rozmawiać o seksie, może nazywać się naszą przyjaciółką lub przyjacielem? Czekamy na Ciebie w sekcji dyskusji!

Przeczytaj więcej w książce
Czy osoby zwierzające się z intymnych spraw są przyjaciółmi?
Na przestrzeni lat otwarcie rozmawiałem z różnymi osobami. Koleżance po rozstaniu wspomniałem o moich doświadczeniach, co otworzyło drzwi na wzajemny dialog bez podtekstów i jakichkolwiek podtekstów. W myśl zasady – nic co ludzkie nie jest nam obce.
Zaniepokojona koleżanka zwierzyła mi się ze wstydliwej sprawy, aby upewnić się, że sposób, w jaki chce o tym powiedzieć partnerowi, będzie tym właściwym. Gdy tymczasem wieloletnia przyjaciółka ukrywała mężczyznę, który odwiedzał ją od kilku miesięcy.
Czy w takim razie koleżanka zwierzająca się ze wstydliwej sprawy była mi bliższa od wieloletniej przyjaciółki, obawiającej się jak zareagujemy jako grupa na wieść, że poznała kogoś z innego miasta? Nie oceniam tego w taki sposób i nie szukam okazji na seks z kobietami, które chciały po przyjacielsku porozmawiać.
Myślę, że kluczem jest zasada – podniecenie zostawiam kobiecie, którą kocham, a nie przyjaciółkom, koleżankom z pracy czy świeżo poznanym osobom. Czy zatem z przyjaźń nie może przeobrazić się w miłość? Więcej o tym piszę w książce „Zdobywcy Serc”.
Z troską o cipkę przyjaciółki
W moim gronie były i są kobiety, do których nie czuję pociągu seksualnego, chociaż rozumiem, które atuty mogą być atrakcyjne dla panów z ich randek. Na parapetówce przyjaciółka zabrała mnie na balkon, aby po latach opowiadania mi jak trudno być singielką, pochwalić się swoim pierwszym razem z niedawno poznanym partnerem. Czy męski przyjaciel czuje zazdrość, zawstydzenie, a może myśli sobie – na pewno byłbym lepszy?
Nic bardziej mylnego, przyjaźń nie polega na zaspokajaniu potrzeb seksualnych przyjaciółki/przyjaciela, a na przestrzeni na tematy dotyczące togo, co dotyczy większości z nas (pomijając przypadki, gdy seksualność ograniczają choroby, schorzenia, sytuację zawodową itp.). Największą radość sprawia mi fakt, że przyjaciółka lub przyjaciel ma ukochaną osobę potrafiącą te potrzeby zaspokajać. Nie ma w tym zazdrości, a wręcz przeciwnie!
Gdy porzuca się uprzedzenia, a ciało zaufanej osoby staje się po prostu organizmem doświadczających orgazmów, rozmowa przyjmuje inny tor. W tym momencie wielu z nas może zapalić się lampka – co z podnieceniem, skoro porusza się kwestie życia seksualnego płci przeciwnej? Oczywiście jeśli nie ma pomiędzy rozmówcami pociągu seksualnego, bo wtedy moim zdaniem nie ma mowy o przyjaźni.
PODCAST: Posłuchaj odcinków o przyjaźni
Rozmowa z przyjacielem o seksie – to trudne?
To, czy przyjaźń jest otwarta na rozmowy o seksie, nie świadczy o jej jakości. Dla jednych ta sfera jest niedostępna, gdy zgoła z kimś innym pogawędki o doświadczeniach będą płynąć bez zająknięcia. Gdy się głębiej zastanowić, z jedną osobą na określone tematy jesteśmy w stanie rozmawiać godzinami, gdy z innymi wiemy, że pewnych kwestii nie będziemy w stanie poruszyć.
Niemniej można się zaskoczyć, gdy rozmowy o seksie z przyjacielem lub przyjaciółką zaczną się pojawiać. Z mojego punktu widzenia zaufania się uczy, od pilnowania się, aby nikomu nie przepowiedzieć czyiś zwierzeń, po umiejętność słuchania i oswajania się z otwartością (zarówno czyjąś jak i swoją).
Seks jest przyjemny, nie mniej rozmowa o tym, czego doświadczaliśmy, doświadczamy lub możemy doświadczyć. Rozmawiając o seksie stajemy się coraz lepszym partnerką bądź partnerem. Jeśli przyjaźń jest otwarta na tego typu tematy, można wiele się nauczyć. Niemniej warto zadać sobie kilka pytań:
Lepiej się nie zwierzać, gdy:
- Partner/partnerka znają osobę, której zwierzamy się z intymnych kwestii.
- Nie mamy pełnego zaufania do osoby, której chcemy się zwierzać.
- Druga strona nie dzieli się w tak samo otwarty sposób.
- Nie czujemy się komfortowo opowiadając o intymnych chwilach.
- Przyjaciółka/przyjaciel wykazują zazdrość, krytykę, pretensjonalność.
- Ukochana osoba nie wyraża zgody na to, aby wspólne chwile były tematem rozmów z kimkolwiek.
- Doświadczyliśmy podważenia zaufania ze strony osoby, którą pomimo lat uważamy za przyjaciela/przyjaciółkę.
Moim zdaniem temat seksualności nie dotyczy wyłącznie jednej osoby, ale też partnerki lub partnera. W porządku jest, gdy przyjaciel po latach powie – ufam ci, ale obecną relację chcę zachować dla siebie.
Osobiście uważam, że zwierzanie się z doświadczeń seksualnych nie jest nadzwyczajne, ale nie powinniśmy czuć się w żaden sposób dyskredytowani, gdy zaufana osoba odmawia nam dzielenia się tym, co intymne, osobiste i nie nasze. Seks jest piękny, co wie każdy, kto doświadczył szczerej miłości ze strony bliskiej i kochanej osoby.
Czy rozmowy o seksie z przyjacielem to przesunięcie granic?
Ten felieton nie powstał z impulsu „a napiszę sobie coś nowego”. Po obejrzeniu moich vlogów przesłuchaniu podcastów i przeczytaniu moich książek, uważam, że przyjaźnie z kobietami były dla mnie ogromną lekcją pokory i zrozumienia, które zachowania były z mojej strony nie wporządku do partnerek.
Łatwiej mi dyskutuje się i spędza czas z kobietami, zwłaszcza po tym, co wielokrotnie opisywałem. Dzięki przyjaciółkom wiele się dowiedziałem o samym sobie, gdy dzieliły się ze mną nieprawidłowymi zachowaniami ich kochanków. Tymsamym weryfikuje się moje podejście, gdy kobiety analizując moje zwierzenia, wskazują błędy.
Nie ukrywam, nie z każdą kobietą jestem w stanie się zaprzyjaźnić, chociażby z powodu pożądania, które czasem nie pozwala mi skupić się na ich słuchaniu. Na innych mi zależy ze względu na otrzymane zrozumienie i pomoc, gdy było mi ciężko lub reakcjach, które na tamten moment były z mojej strony niepotrzebne.
Odpowiadając na pytania – jak rozmowy o seksie wpływają na przyjaźnie z kobietami – długo biłem się z myślami, czy oby na przestrzeni lat nie przesunęliśmy z przyjaciółkami granic, pozwalając sobie na intymne zwierzenia… Spokój dały mi kolejne rozmowy z każdą z nich, że szukamy zupełnie czegoś innego w związkach. Z luźnych rozmów wywnioskowaliśmy, jak odmienne mamy kanony piękna, dynamikę poszukiwaną u płci przeciwnej, a czasem i fantazje.
Jedna przyjaciółka kiedyś opowiadała mi o poszukiwaniu subtelności, bliskości, intymności, gdy mi zależy na dynamice. U innej okazało się, że zrozumienie jak nasze doświadczenia z dzieciństwa, otoczenie, w którym się dorastało, a także byłe relacje wpłynęły na to, jaki seks uważamy za najlepszy, co potwierdziło jedno – nawet jeśli lubilibyśmy dokładnie tosamo, nie tylko seksem się żyje.
Nasze rytuały, zwyczaje, podejście i życiowe wybory niekoniecznie się pokrywają. Dla niewtajemniczonych, z czasem przyjaciółki stają się w oczach męskiego przyjaciela (i odwrotnie – damskiej przyjaciółki) aseksualne, nabierając bardziej rodzinnej więzi. Z drugiej strony, potwierdza się to, co powtarzam w kwestii związków od dawna – trzeba z partnerką rozmawiać o wszystkim, aby nie okazało się, że dynamika, której lubię się oddawać, dla jednej partnerki będzie idealna, a dla innej czymś nieakceptowanym.
Czy to prawda, że na przyjaciółki wybiera się nieatrakcyjne kobiety?
Nie wiem jak rozmowy o seksie z przyjacielem wpływają na kobiety, ale dla mnie są jak każdy inny temat. Wsłuchuję się w słowa zarówno mężczyzn, jak i kobiet, opowiadających o swoich rozmyśleniach na temat swoich refleksji. Jeśli potrafię, to wypowiem się, jeśli nie, tylko odniosę do tego, co myślę na dany temat bądź przemyślę. Bo przecież jeśli z jakimiś tematami czujemy się w porządku, dlaczego miałaby nas ograniczać płeć, skoro można poznać inny punkt widzenia?
Odpowiadając na pytanie, czy wybiera się nieatrakcyjnych na przyjaciół, nie zgadzam się z tym. Mam to szczęście, że nie musiałem nigdy kłamać kobietom w swoim otoczeniu, w kwestii ich urody. Dla potwierdzenia tych słów przypomniało mi się, jak atrakcyjna koleżanka z pracy pewnego dnia zwierzyła mi się z intymnej sytuacji. Chociaż w 100% wpisuje się w mój typ kobiety, ze swojej strony jestem pewny, że w tamtym momencie rozmawialiśmy – bez podtekstów, porządania, tylko wymieniając się doświadczeniami jak dorośli ludzie. Dzieląc się doświadczeniami z życia.
Uważam, że podstawą jest kontrolowanie swoich potrzeb, instynktów i seksualności w każdej sferze życia. Jak podczas wystąpienia na scenie, nie rzucę się na kelnerkę roznoszącą przystawki, ponieważ poczuję głód. Tak samo jest podczas rozmów o seksie, to nie jest moment ani miejsce na podniecenie, a szczerą rozmowę opartą na zaufaniu.
Niezręczna rozmowa? Nic z tego!
Wracam do domu, analizując to, co pozostało po rozmowie z przyjaciółką. Nie mam powodu do zmartwień, ale lepiej, abym podczas następnego zbliżenia z partnerką zwlekał, aż dam się ponieść chwili, oddając się swoim instynktom – już wiem, dlaczego.
Sperma, łechtaczka, ulubione pozycje – czy jesteś w stanie swobodnie używać tych słów w rozmowie osobą, którą nazywasz przyjaciółką/przyjacielem?
Można nazywać przyjaźnią relację, w której nie ma takich rozmów?
Dołącz do nas w dyskusji poniżej. 🙂









czasem rozmawiam z kumplem o ulubionych pozycjach, ale tylko wtedy, gdy wiem, że nie będzie krytyki – normalne? dziwnie nie jest! ale nie zawsze trzeba rozmawiać o seksie, by być przyjacielem – są relacje bardziej emocjonalne niż intymne
moim zdaniem rozmowy o seksie są okej tylko wtedy, gdy obie strony czują się komfortowo i nie ma żadnego tabu 😅
Zgadzam się, nie ma mowy o przyjaźni między kobietą, a mężczyzną jeśli jest między nimi pociąg seksualny, chyba, że są przyjaciółmi tworzącymi związek wtedy dzięki takim swobodnym i szczerym rozmowom stają się lepszymi partnerami. Rozumieją wzajemnie swoje potrzeby lub ich brak i potrafią się dogadać, nie ma tematu tabu. Przyjaźń jest bliższą relacją niż koleżeństwo, w którym w zależności od otwartości można również rozmawiać na intymne tematy. W moim przekonaniu przyjaźń to duże zaufanie. Pomimo przyjaźni może czasem być trudno rozmawiać na pewne tematy, i to też jest ok. Myślę, że chodzi o zrozumienie, że na swobodę wypowiedzi na dany temat mają wpływ różne okoliczności oraz charakter i osobowość rozmówcy, czy potrafi się otworzyć w danym momencie.
Myślę, że przyjaźń nie wymaga rozmawiania dosłownie o wszystkim (czy natomiast wymaga samej gotowości do tego… nie jestem pewna). Że tak już jest, iż różni ludzie odgrywają w naszym życiu różne role, a więc nie z każdą z osób bliskich pogadamy o wszystkim.
Uważam, że jeśli seks ma miejsce w (mniej lub bardziej stałym) związku, nie należy o nim komukolwiek opowiadać. Nawet osobie bliskiej. Tym bardziej, jeśli osoba, z którą w związku jesteśmy, nie życzy sobie tego; swoją drogą, ja bym w ogóle nie zadała jej takiego pytania – po prostu nie poruszałabym tematu seksu z kimkolwiek innym. Gdyby natomiast była to „przygoda”, a pragnęłabym się z kimś podzielić moimi przeżyciami – nie widziałabym nic złego w zwierzeniu się osobie, z którą byłabym w przyjaźni. Czy płeć tej osoby byłaby dla mnie istotna… na razie nie umiem powiedzieć.
Gdy byliśmy dzieciakami z chłopakami z podwórka gadaliśmy o dziewczynach, choć nie wiedzieliśmy do końca, o co chodzi 😂
Kiedy można opowiadać o seksie? Dla mnie: jak jesteś pewien, że druga osoba jest otwarta i nie ocenia.
Szczerze, myślę że wiek ma znaczenie. W młodości gadaliśmy o wszystkim, teraz czasem wstyd mi używać niektórych słów. 🙈
jeśli nie potrafisz otwarcie mówić o seksie z przyjacielem, to co to za przyjaźń? ale każdy ma swoje granice… u mnie z najlepszą przyjaciółką gadamy o wszystkim: sperma, orgazm, pozycje – zero wstydu! to buduje zaufanie 😊
Ja nie za bardzo potrafię mówić o “spermie” czy “łechtaczce” z koleżanką, którą dopiero poznałem – to chyba nie jest jeszcze przyjaźń.