fot. Patryk Tarachoń

Jak założyć blog i sprawić aby był źródłem dochodu? O czym warto pamiętać zakładając blog? Kiedy zwracają się koszty założenia bloga? Recenzja książki Michała Szafrańskiego ,,Zaufanie, czyli waluta przyszłości”!

 

Jeżeli jeszcze nie znasz książek Michała Szafrańskiego, o tej warto się dowiedzieć. W poniższej recenzji sprawdzam, na ile przydatny jest bestseller Michała i kto na tej książce może skorzystać.

Autor opisuje podejmowane decyzje w blogowaniu i zarządzaniu własną firmą. Wymienia inwestycje i zarobki jakie niesie za sobą blog. Sprawdźmy jednak jakie wady ma książka i co ważnego autor przez nią chciał powiedzieć!

 

Dostępnych mamy coraz więcej książek o niestandardowych sposobach pracowania i tym jak skutecznie zarabiać rocznie duże sumy. Niestety często takie książki są moim zdaniem wyssane z palca lub pisane ogólnikowo. Nie dostarczają wiedzy do wykorzystania w swoim przypadku, a jeszcze częściej sugerują zaczynać od czegoś, czego czytelnik nie jest wstanie zrealizować, ponieważ nie ma do tego możliwości finansowych, a tym bardziej znajomości, umożliwiających zrealizowanie planu, polecanego przez autora wielkich bestsellerów.

 

Czym jest zaufanie?

Po ok. dwóch latach, na rynek trafiła książka ,,Zaufanie, czyli waluta przyszłości. Moja droga od zera do 7 milionów z bloga”, w której autor (Michał Szafrański), opowiada o doświadczeniach, które przydały mu się w ruszeniu bloga i zarobieniu na nim 7 milionów. Poprzez książkę pokazuje jakie trudny czekają blogerów i ludzi chcących odnieść sukces, przedstawiając na własnym przykładzie. Dzięki temu motywuje i zachęca aby nie bać się ryzyka, co traktuje jako przygodę, która wcale nie musi nieść za sobą konsekwencji.

 

Czy warto kupić książki Michała Szafrańskiego?

Tytuł mnie zainteresował, ponieważ uwielbiam książki o blogowaniu, technologicznych zagwozdkach i tym jak szczegółowo coś zrobić, aby działało. Ostatecznie okazało się, że książka zwróciła uwagę na jeszcze jeden pomijany wątek! Podobnie jak Ty, też się tego nie spodziewałem.

 

Gdy Michał Szafrański wydał książkę ,,Finansowy Ninja”, który okazał się bestsellerowym przewodnikiem po finansach osobistych, sprzedanym w ponad 62.000 egzemplarzach, budził mój niepokój. Nie pracowałem, więc o jakich oszczędnościach byłaby mowa? Poza tym jako młoda osoba dopiero zaczynająca swoją drogę zawodową, nie wiele mogę zrobić w tej sprawie, bez doświadczenia i niezastąpionych umiejętności, a z tego co się dowiedziałem, książka miała na celu uczyć negocjowania umów zatrudnienia i innych tego typu chwytów.

 

Dlaczego mielibyśmy zaufać autorowi książki?

Michał Szafrański jest praktykiem i człowiekiem lubiącym szukać nowych rozwiązań. Poprzez nową książkę ,,Zaufanie czyli waluta przyszłości”, odkrywa kim jest i jak osiągnął sukces. Opowiada o trudnych chwilach i przeszkodach, a także odsłania swoje emocje, przykrości i małe radości.

Z uśmiechem opowiada o swoich planach i młodzieńczych wybrykach, jak również zabiera nas do wykonywanych przez siebie zawodów etatowych i dorywczych. Pracował jako redaktor, kursant, informatyk i

fot. Patryk TarachońSpotkanie z Michałem Szafrańskim w Białymstoku. fot. Patryk Tarachoń

 

Jakie tematy porusza Szafrański w swojej książce?

Michał Szafrański w swojej książce opowiada nie tylko o tym, jak zarabiać na swoim blogu, ale z precyzyjną dokładnością zwraca uwagę na to, jak ciężkim kawałkiem chleba jest prowadzenie bloga samym w sobie, a co dopiero zarabiane na nim.

W lekki sposób opowiada o tym jak wyglądało życie Michała przed założeniem bloga, wraca nawet do dzieciństwa i tego, które momenty i życiowe lekcje, miały wpływ na ruszenie z własną stroną internetową, kursami, podcastami i całą resztą zrealizowanych projektów, które też przyczyniły się do zarobku.

 

W książce nie brakuje szczegółowych wyliczeń kosztów założenia bloga, błędów czy innych decyzji, które dziś podjąłby w inny sposób. Dokładnie analizuje proces tworzenia swojej strony internetowej (czyt. bloga), od momentu tego jakie mają być artykuły, po to w jaki sposób chciał je promować.

Konsekwentnie podchodzi o sprawy, gdzie nie ukrywa jak dużo pracy i wysiłku kosztuje go przygotowanie publikowanych materiałów oraz co jest dla niego ważniejsze, a co traktuje za mniej istotne w blogowaniu.

 

Pierwszy raz miałem okazję przeczytać o żonie i dzieciach Michała i tym jak dbał i stara się dalej szanować prywatność swoich bliskich, chociaż jasno opisywał na blogu (podając konkretne liczby), wydatki i sposoby oszczędzania.

 

Książka bywa wzruszająca

Nie ukrywam puszczenia emocji, gdy czytałem o niefortunnym wypadku, tym w jaki sposób pisał o pracach na etacie i wszystkich sytuacjach, z którymi chociażby sam się teraz zmagam. Nie wiem czy powodem mojego wzruszenia jest fakt, że ostatnio bardziej jestem wrażliwy na to co dzieje się dookoła, czy fakt radości, że ktoś wreszcie powiedział jak trudne jest prowadzenie bloga.

To naprawdę nie łatwe zadanie, uczące aby nie liczyć na zbyt wiele. Michał uświadamia trudności i wątpliwości jakie ma każdy z nas, gdy zakłada swoją pierwszą stronę internetową, jest przykładem człowieka ambitnego oraz takiego, który nie poddaje się nawet, jeśli upadnie za nim kilka firm czy projektów.

 

Wątek, który poruszył bardzo ważny temat!

Michał przede wszystkim pokazał życie blogera od zupełnie innej strony. Pokazał, że fakt zarabiania poprzez bloga, to nie takie proste do zrealizowania. Jako pierwszy podał liczby i mity jakie krążą na temat Polskiej blogosfery. Każdy kto kiedykolwiek czytał o zarobkach blogerów i naprawdę chce dowiedzieć się jak to wygląda w praktyce, powinien po tę książkę sięgnąć.

Myślę, że Michał zrobił dobry krok, podając liczby i napotykane przez blogerów wyzwania, przełamując tym mity i plotki na temat zarobków, sposobów współprac oraz błędnemu myśleniu o prowadzeniu własnego bloga.

 

Jeżeli jeszcze nie znasz książki Pawła Tkaczyka, zapraszam do recenzji ,,,,Zakamarki Marki” – książka dla blogera„?

 

Co przeszkadzało mi w książce?

Szczerze mówiąc zawsze staram się w recenzowanych książkach, doszukiwać błędów, wytykać to co mi się nie podoba i podkreślać, że nie jest idealna. Po pierwsze książka Michała jest bardzo duża, jak na książki, które czytałem, co z czasem przestaje przeszkadzać. W pierwszej chwili myślałem, że czcionka to jakiś żart! W porównaniu do innych książek które czytałem, tutaj jest naprawdę maleńka, a rozdziały są bardzo długie.

Czytelnicy i słuchacze Michała wiedzą, że lubi długo się rozgadywać, rozpisywać i traktuje to jako swój atut, więc przyzwyczajonych do tego, nie zrażę. Dla tych którzy nie czytali i nie znają Michała Szafrańskiego, mam też dobrą wiadomość, przeczytajcie, a zwróci Waszą uwagę fakt, że tego w ogóle się nie zauważa.

 

Jak najbardziej książka dla blogerów!

Książkę Michała polecam każdemu, kto interesuje się niestandaryzowanymi sposobami na zarabianie. Z ręką na sercu zalecam przeczytać też tym co potrzebują motywacji, impulsu do działania. Michał odnalazłby się również jako mówca motywacyjny, ma do tego talent. W ,,Zaufanie, czyli waluta przyszłości. Moja droga od zera do 7 milionów z bloga”, genialnie opisał krok po kroku jak stworzyć plan bloga i wyjaśnił, dlaczego przejście przez trudności, nieudane prace i własne błędy, jest tak istotne w uzyskaniu sukcesu.

Blogowanie to nie tylko otworzenie własnej strony internetowej, pisanie artykułów i współpracowanie z markami. To wszystko jest częścią tego co robimy, ale mniejszą częścią. Michał Szafrański wprost podał liczby, wyjaśnił jak taki blog należy przemyśleć i w jaki sposób stawiać kroki, aby powoli zbliżać się do swoich celów.

 

Przy okazji, jeśli zastanawiasz się nad własnym blogiem, polecam recenzję książki ,,Bądź Online”, o której pisałem w ,,Stwórz swoją stronę internetową z Olą Gościniak„!

 

Książka nie jest dla ludzi, chcących przeczytać, podziałać kilka dni i czekać na efekty. Gdy efekty się pojawią, trzeba pracować jeszcze więcej, a z kolejnymi sukcesami nie odpuszczać.

,,Zaufanie jako waluta przyszłości” jest książką dla ludzi ambitnych, chcących wycisnąć z życia więcej i robić rzeczy niesamowite dla siebie i swoich bliskich. Taka, która podnosi na duchu, pomaga realizować swoje marzenia i szukać rozwiązań na ich ziszczenie. Książkę Michała polecam dla Was z całego serducha, ponieważ bardzo mi pomogła i Wam również może pomóc.

 


 

 

Źródło: JakOszczedzacPieniadze.pl
Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk i jestem blogerem. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności. Często swoje wypowiedzi bazuję na doświadczeniach i spostrzeżeniach.