Unsplash.com

Czy młodzi powinni mieć dzieci? Jak reagować na nowe dziecko w domu? Dlaczego rodzice powinni być bardziej restrykcyjni. Czyli kilka praktyk, które warto wypróbować gdy dziecko sprawia coraz większe problemy!

Jeden rodzic poucza drugiego, media mówią o idealnym wychowywaniu, a rząd narzuca swoje. Obserwując dzieci zastanawiam się dokąd to podąża i czy cokolwiek możemy z tym zrobić? Jak więc postępują rodzice, których dzieci sprawiają problemy? Jak widzę problem i czy uważam stanowczość za słuszne podejście.

 

Nie ma powodów do radości…

Wchodzimy w czas dorosłości. Szukamy pracy. Stajemy przed dylematem czy poszukiwać dalej czy podjąć się dalszego kształcenia? Kończymy 21 lat, niektórzy z nas mają już dzieci lub się ich spodziewają. Długo się z tym próbowałem pogodzić. Brak odpowiedzialności czy moda na ryzyko?

 

Głupotą jest gdy osoby niecierpliwe, bez życiowego doświadczenia
Zabierają się za zakładanie rodziny, a zwłaszcza wychowywanie dzieci
– Patryk Tarachoń

Największym wyzwaniem raczej jest wychowanie nowego człowieka nie będąc jeszcze w pełni dorosłym. Chcemy aby nasza pociecha była lepsza od nas, empatyczna, wyrozumiała na czyjś ból lub sytuację. Szanowała naszych kolegów bez względu na to jacy są.

Znalazło swoje pasje i rozwijało talenty i chociaż mamy mniej do powiedzenia na ten temat przy naszych rodzicach czy dziadkach, nie wszyscy jesteśmy zachowaniem dzisiejszych małolatów zachwyceni.

 

Wychowanie nie jest takie proste?

Dzieciaki o których piszę, według mnie czują się bezkarne w świecie gdzie nikt nie może ich ruszyć. Respekt wobec dorosłych i świadomość zależności od rodziców czy prawnych opiekunów zwyczajnie niektórych nawet kilkulatków nie obchodzi. Są zarozumiałe, zbyt pewne, nie mają kultury ani szacunku.

 

Czasem nie tylko młodzi rodzice nie potrafią sobie poradzić. Poddają się lub uznają za normalne ciągłe wyzwiska czy mówienie podniesionym tonem. Według mnie rodzic jest rodzicem. To właśnie oni powinni zwracać uwagę, uczyć, wyjaśniać a wysłuchiwać uwag czy sugestii przekazywanych w sposób spokojny i kulturalny ze wzajemnością.

 

Najlepiej nie bronić i też będzie dobrze

Rodzice również popełniają błąd, starając się trzymać dzieci w bezpiecznej bańce. Wymaga się uwagi od kierowców pojazdów, uważnej opieki od pracowników przedszkola i nauczycieli w szkołach.

Tylko co ma zrobić kierowca któremu pod koła wybiegnie czyjeś dziecko, albo nauczycielka której jakimś cudem zwiał z lekcji i nie pojawił się na następnych kilku? Ona ma jeszcze (załóżmy) trzydziestu innych.

 

Kiedyś dziecko wiedziało kto rządzi w domu

Teraz rodzic nie wie czy powinien rozkładać karty

– Patryk Tarachoń

Rozmowa jest priorytetem. Gdy nie działa spokojne podejście, konkretny komunikat argumentujący konsekwencje potrafi zdziałać cuda. Tak jak pisałem powyżej. Dziecko powinno wiedzieć kto w domu rządzi. Z wiekiem każdy z nas sprawdzał na ile może sobie pozwolić.

 

Wzajemne akceptowanie siebie w rodzinie jest oczekiwane przez każdego z jego członków. Dlatego dla naszej pociechy warto pokazać jak bardzo jest kochane bez znaczenia na to jakie jest. Udowodnić, że nikt z nich wszystkich nie jest dla niego wrogiem i nawet jak coś przeskrobie, pomimo kary wciąż może na nich liczyć. To pokazuje powód dla którego powinno walczyć ze swoimi napaściami.

 

Oni też popełniają błędy

Niestety wszyscy je popełniamy. Najmłodsi mają niestety do tego największe prawo. Naszym obowiązkiem jest udowadniać im kiedy się mylą, czasem przyznać rację. Pomimo różnych przeciwieństw, różnych zdań na wiele tematów, oboje siebie potrzebujemy.

Młodzi szybko się uczą, mają nosa do nowinek, my natomiast mamy już wiedzę praktyczną i pojęcie o otaczającym świecie. Dlatego powinniśmy umieć rozmawiać z młodymi, nie narzucać się im, tylko być jak starszy kumpel w dechę, bez znaczenia czy jest się ojcem, matką, babcią lub dziadkiem.

 

Doceniać tylko gdy zasłuży?

Nie jestem za częstym chwaleniem. Przyzwyczajenie do ciągłych pochwał przynosi kiepskie rezultaty. Musi poza szkołą mieć obowiązki w domu.

– Dlaczego ja muszę ciągle zmywać, a nie młodsza siostra?
– Ponieważ proszę cię o to. Ty mnie o kasę dwa razy nie prosiłeś, więc nie dyskutuj. Dla mnie internetu w domu być nie musi.

Kiedyś facet złapał dzieciaka, który coś niszczył na osiedlu. Ten zagroził pójściem na policję. Chłop za argumentował aby najpierw przyznał co zrobił i spytał ile będzie kosztowała naprawa, następnie kazał sobie podziękować iż sam nie zawiadomił odpowiednich służb.

U mnie w domu zawsze wszystko miało swoje miejsce. Chociaż nie przyznaję aby pedantyzm był zaletą, dzięki temu potrafię utrzymać porządek nie dostając za to nagród. Czasem rodzić potrafi wypominać, a to najbardziej surowa kara.

 

Podobnie jak żołnierz ma obowiązek wykonać polecenie

Tak samo dziecko potrzebuje dyscypliny i zasad

– Patryk Tarachoń

Poza tym dziecko potrzebuje dużo ruchu, czasu na świeżym powietrzu aby rozładować gdzieś energię i stres. Dawanie dostępu do technologii zamiast wspólnego wypadu rowerowego czy pogrania w piłkę przed blokiem, jest często efektem nadpobudliwości i zachowania, z którym sobie obecni rodzice sobie nie radzą.

 

Co należy zrobić gdy nie ma wyboru?

Musimy pamiętać, że również dorośli są poddawani presji otoczenia. Często wiedzą gdzie popełnili błąd, ale nie mieli większego wyboru przy rówieśnikach. Póki jeszcze nie dojrzewają te nienajlepsze wybory są drobnostkami. Czasem zaskakują gdy zrobią coś nietypowego do swojego wieku, ale to całkiem normalne.

Dorosły człowiek ma zadanie wyjaśnić, nauczyć, czasem zaakceptować to co się już stało i przestrzec syna czy córkę dlaczego nie powinien już nigdy tego robić, czasem definitywnie zabronić. Poza tym doszukać się źródła zachowania. Dopóki nie dojrzewa i jeszcze nie wszystko rozumie, rozmowa potrafi być spokojna i zdziałać cuda.

 

W młodości nie ma czegoś takiego jak ,,błędy”

To eksperymenty które zwyczajnie się nie powiodły

– Patryk Tarachoń

Rygorystyczne zasady przyjmuje się w ostateczności. Rodzice mają bardzo miękkie serce. Dlatego wychodzę z założenia, iż gdy nasze małe szczęście kładzie się w sklepie na podłodze, robi oczka aby przeprosić, stara się aby naprawić błąd, nie wybaczajmy za szybko.

 

Nie o to chodzi aby osiągnęło swoje, lecz by nauczyło czegoś nowego, dobitnie i stanowczo na okres długotrwały. Dziecko jest odbiciem domu w którym się wychowuje, czasem miejsca gdzie najwięcej czasu przebywa. Podwórka, szkoły… Dlatego warto dowiedzieć się skąd bierze się zachowanie, pomóc jeżeli sytuacje tego wymaga, ale nie pozwolić wejść sobie na głowę.

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk i jestem blogerem. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności. Często swoje wypowiedzi bazuję na doświadczeniach i spostrzeżeniach.