Unsplash.com

Czy warto brać udział w wolontariacie? Jakie korzyści przynosi wspomaganie różnych akcji i wydarzeń? Czego można się nauczyć będąc wolontariuszem!

Zwykle byłem temu przeciwny. Uważałem to za dosyć żenujące podejście do własnej pracy. Bo za darmo, bo nic z tego nie będę mieć. Koniec końców okazuje się, że jest wręcz przeciwnie. Spróbowałem i jeżeli miałbym czas, a przede wszystkim ochotę, powtórzyłbym to jeszcze raz! Dlaczego warto czasem zrobić coś bez korzyści materialnych, oraz brać udział w tego rodzaju akcjach?

Jak zostałem wolontariuszem?

We czwartek zadzwoniła do mnie dziewczyna z pytaniem o czas wolny i chęć pomocy w sobotę. Okazało się, że chodzi o pomoc przy koncercie. Konkretnie o rejestrowanie uczestników konkursu. Także w sobotni poranek sowite śniadanie i w drogę do Supraśla!

Tam czekał na nas transport którym dostaliśmy się nas na miejsce. Towarzyszyła nam jedenastoletnia Ola, fantastyczna osoba. Niezwykle energiczna, wesoła, a przede wszystkim rozmowna i otwarta. Szybko złapaliśmy również kontakt z resztą pracowników obiektu o którym więcej powiem za moment. Czy żałuję tego?

Zupełnie nie, wręcz przeciwnie! Jestem zadowolony, że mogłem własnie tak spędzić ten dzień. Zaczęliśmy już o 10:00, a wróciliśmy do Białegostoku po ok 17:00.

 

Korzyści z pracy przy takim projekcie

Przede wszystkim kontakt z ludźmi, poznanie jurorów, organizatorów. Sympatię wielu z nich zapamiętam na bardzo długo. Oczywiście byli wśród tych kręcących się również ci nastawieni pesymistycznie. Lecz na tego rodzaju imprezach można spotkać częściej kulturalnych, opanowanych, uśmiechniętych czy chętnych do rozmowy.Uczestnicy konkretnie mówili czego chcą i potrzebują. Organizacja naszej trójki została oczywiście doceniona słodyczami i dyplomami. Następną korzyścią jest możliwość wyćwiczenia różnych umiejętności jak robienie kilku czynności na raz, pamiętanie o ważnych sprawach czy kontrolowaniu swojej cierpliwości.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Patryk Tarachoń (@patryktarachon)

Kolejnym (przynajmniej dla mnie) bardzo ważnym elementem było zaglądanie wszędzie gdzie tylko była możliwość. Wejście na scenę, na zaplecze/garderobę uczestniczek, poznanie jurorów, organizatorów. W między czasie poszliśmy do sklepu, mieliśmy przerwę aby zjeść obiad w restauracji, przejść się do parku lub pozwiedzać.

 

Co działo się dookoła?

W Domu Kultury i Rekreacji w Supraślu, braliśmy udział w organizacji Ogólnopolskiego Konkursu Piosenki Chrześcijańskiej ,,Supraskie Paschalia” który odbył się 07.05.2016. Przyjechały zespoły nie tylko wspaniałych, utalentowanych seniorów, ale również solistki które pomimo młodego wieku mają fantastyczny wokal i warsztat muzyczny.Koncert zaczął się o 10:15, a skończył gościnnym występem włoskiego piosenkarza, pianisty, muzyka, ojca Piergiorgio Patruno – Mr. George. Poniżej umieściłem nagranie z występu dziewczyny której propozycja najbardziej mi się spodobała.

 

Moje podejście do wiary jak również do wolontariatu prawdopodobnie znacie, ale tym razem nie chciałbym o tym pisać. Jednakże jak to mówi mój ojciec – ,,nigdy nie mów nigdy”.
Sprawdziło się, bowiem byłem zwykle przeciwny tego rodzaju sposobom na spędzanie wolnego czasu.

Lepiej iść do pracy i mieć z tego podwójną satysfakcję, dlatego wolontariat wolę pozostawić młodszym pokoleniom. Pomimo tego bawiłem się naprawdę dobrze, mogłem zajrzeć w miejsca gdzie zwykły szary człowiek nie ma wstępu. Poznałem nowych ludzi spędzając w ich gronie niezwykle zabawne sytuacje ucząc się przy tym czegoś nowego.

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk Tarachoń. Piszę o relacjach międzyludzkich, motywacji i rozwoju osobistym. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności.