Dlaczego urodzenie się mężczyzną jest powodem do dumy? Czego kobiety mogą uczyć się od mężczyzn? Kilka męskich cech, które stanowczo ułatwiają życie!

Dlaczego urodzenie się mężczyzną jest powodem do dumy? Czego kobiety mogą uczyć się od mężczyzn? Kilka męskich cech, które stanowczo ułatwiają życie!

Znam niewielu mężczyzn, którzy kulturalnie się wypowiadają, nie klną i są chociażby w małym stopniu ułożeni. Chociaż są cechy, które są w nas irytujące, cieszę się z powodu urodzenia mężczyzną. Bycie mężczyzną, to tylko jedzenie golonki i wykonywanie typowo męskich czynności. Mimo wszystko facet, jest facetem i powinno się być z tego dumnym. Tym razem wyjaśniam co podobam mi się najbardziej w urodzeniu się mężczyzną. Opowiem o cechach, które ułatwiłyby życie kobietom! Dlaczego urodzenie się mężczyzną jest powodem do dumy? Czego można się nauczyć od mężczyzn!

Czy mężczyźni zawsze dogadują się z innymi facetami?

Gdy byłem młodszy, zupełnie tego nie doceniałem. Jak większość z Was wie, nie lubiłem chłopaków i miałem ku temu silne powody, o czym pisałem w artykule ,,Dlaczego nie lubię mężczyzn”. Gdy zacząłem zadawać się bardziej z dziewczynami, zauważyłem ogromną różnicę. Faceci z którymi miałem styczność, zwyczajnie byli tępi. Kompletnie nie rozumieli najprostszych spraw, udowodniając, że myślenie nie jest naszą domeną. Próbowałem przyjaźnić się z facetami, ale ich poglądy polityczne, religijne i potrzeba krytykowania wszystkiego dookoła, była za każdym razem żenująca.

Wywyższanie się nad lepszymi od siebie, stało się więc w moich oczach standardem wśród męskiej płci i tego chyba najbardziej nienawidzę. Jeszcze bardziej nie znoszę w mężczyznach chamstwa i prostackiego wyrażania się. Mimo wszystko bycie mężczyzną ułatwia wiele rzeczy, a przy tym życie jest dużo prostsze. Dlaczego tak jest?

Bycie mężczyzną jest łatwiejsze

Znając problemy koleżanek, łatwiej było mi jeszcze bardziej docenić bycie mężczyzną. Dbanie o siebie i otoczenie w którym żyjemy, jest istotne, jednakże kobiece dbanie o porządek jest męczące nie tylko dla mężczyzn ale również dla samych kobiet. Moje znajome wkurzały się, ponieważ też chciałyby mieć w nosie nierówno ułożone ubrania, ściągnięty dywan czy inne wbrew pozorom nieistotne szczegóły. Dla kobiet takie męskie podejście jest nie do zniesienia. To tak jak z latającą muchą przed twarzą, automatycznie chcemy ją odgonić, jakbyśmy nie kontrolowali tego odruchu. Dla kobiet identycznie jest z porządkiem wokół siebie. Jeszcze bardziej irytujący jest dla nich moment, gdy odmawiamy wyniesienia śmieci, natychmiastowo olewając sprzątanie. Przecież nie ma ciśnienia, żeby zrobić coś teraz, skoro wieczorem za jednym zamachem można wynieść śmieci, wyprowadzając przy okazji psa. Po co komplikować i chodzić dwa razy?

Dbam o porządek wokół siebie. Gdy widzę naczynia w zlewie, automatycznie chcę je posprzątać, nawet gdy się śpieszę. Pomimo tego, jako mężczyźnie dużo łatwiej mi uznać, że nic się nie stanie jeśli zostaną w tym zlewie. Gdy potrafi się olać coś co zwykle dla kobiet jest ważne, takie podejście, jest sporym ułatwieniem. Mogę spokojnie iść spać, nawet jeśli wiem, że w kuchni jest nakruszone lub trzeba posprzątać. Czasem czuję, że to leży w naszej męskiej naturze. Zostałem nauczony odkładania wszystko na swoje miejsce, ale czasem nie przejmuję się, jeśli coś może poczekać.

Mówienie wprost o potrzebach

W porównaniu do niektórych dziewczyn, nie mamy wygórowanych potrzeb. Szczerze mówiąc ważne jest aby było co zjeść, gdzie odpocząć, czym się zająć i ewentualnie żeby spędzić czas z partnerką, rodziną czy przyjaciółmi. Oczywiście świadomość, że nasza kobieta chwali naszą budowę ciała, wspomina, że jesteśmy seksowni, przystojni i dobrzy w łóżku, także dodaje nam pewności siebie i świadomości spełnienia oczekiwań ukochanej, a nawet oczekiwań wobec siebie. Mimo wszystko nie zabiegamy o komplementy i nie robimy afery z byle żartu na nasz temat. Nie bierzemy do siebie krytyki, a uwagi traktujemy jako żart. Takie nastawienie przyzwyczaiło ludzi, że pouczanie z mężczyzn spływa, więc praktycznie mniej zwraca się uwagi na popełniane przez nas błędy. Natomiast kobiety z natury przejmują się co kto powiedział, co pomyśli lub w jaki sposób zareaguje.

Zauważyłem, że kobiety chcą być piękne oraz seksowne nie koniecznie w oczach panów, a innych kobiet. Ponadto chcą aby o nich pamiętano, aby facet zachowywał się w taki sposób, aby zazdrościły im tego inne kobiety. Oczekują od partnera tego, aby byli też ich przyjaciółmi, a nie tylko kimś do naprawiania awarii w domu. Mężczyźni nie specjalnie chcą aby inni im zazdrościli. Jeśli kumpel kupuje drogie auto, razem z przyjacielem nim się cieszą. Nie mają powodów sobie zazdrościć, a jeśli już to naprawdę spotkałem na swojej drodze jednostki, które miały powody do zazdrości.

Jeśli coś nie jest pilne, po co przyśpieszać?

Zauważyłem, że podejście do ważnych spraw wśród panów, jest wyjątkowo męczące dla kobiet. Gdy kobieta próbuje dowalić mężczyznom ciętą ripostą, potrafimy z dystansem obrócić to w żart, co w kobietach budzi irytację. Żartowanie i obracanie krytyki w żart, również przydaje się jak wiele innych naszych cech.

Oczywiście nie wszyscy faceci tak myślą, tylko po prostu nie obrażamy się za duperele. Mamy też genialne podejście do samych siebie. Uważanie siebie za tych co wiedzą lepiej od innych, jest u mężczyzn normalne, ponieważ pozwala nam łatwiej odnajdywać się w wielu dziedzinach. Przykładowo wychodzimy z założenia, że i tak lepiej coś zrobimy, więc dlaczego mielibyśmy tracić czas na szukanie fachowców, inwestowanie w ludzi, skoro możemy sami sobie z czymś poradzić? Dzięki temu bierzemy śrubokręt, młotek lub dowiadujemy się jak coś naprawić lub wykonać własnoręcznie.

Mężczyźni częściej mówią wprost

Jeśli chcemy porozmawiać, przychodzimy i wymagamy wysłuchania, zwykle nie czekamy aż ktoś nas zauważy. Nie jesteśmy też wylewni, dla nas oczywiste jest, że ludzie wiedzą co się dzieje i świadomi, że nasze problemy innych ludzi nie obchodzą, ponieważ każdy ma swoje. U nas nie ma „nie ważne”, tylko konkret. Przy kobiecie trzeba delikatnie zwrócić uwagę, albo z przyzwyczajenia chwalić żeby się nie obraziła. W przypadku mężczyzny, można wprost powiedzieć, że krawat nie zmieni beznadziejnego ubrania, ponieważ po kilku dniach i tak o tym zapomnimy. Dziewczyny przypomną po 20 latach i jeszcze podadzą dokładną godzinę.

Jeśli coś tłumaczymy, nie patyczkujemy się. Dlatego czasem jesteśmy bezpośredni i niemili. Denerwują nas sprawy, których panie nie rozumieją, a są dla nas oczywiste.

Kompleksy na punkcie wyglądu

W moim przypadku było inaczej od najmłodszych lat, więc też inaczej patrzę na tę sprawę. Mężczyźni mają kompleksy, tylko inaczej z nimi sobie radzą, a mianowicie starają się udowodnić samym sobie, że ich nie wyolbrzymiają lub po prostu akceptują swoje wady i braki. Najczęściej stajemy przed lustrem i pomyślimy sobie „jest dobrze”, po czym idziemy łapać dzień,. Kobiety niestety muszą chwilę ponarzekać na niedoskonałości. Urodzenie się mężczyzną to także umiejętność radzenia sobie ze swoimi wadami.

Seksualność i okazywanie bliskości

Wypowiedź ta będzie zapewne zbyt odważna i wiem, jak może zostać potraktowana, ale zawsze jestem z Wami szczery. Przyznaję, uwielbiam być facetem również z powodu niekontrolowanych i chamskich odruchów. Lubię spojrzeć na swoją dziewczynę i rzucić jakimś sprośnym, kulturalnym, a przy tym delikatnym komentarzem, w stylu ,,gdy patrzę na twoje nogi, nie mogę się opanować, jesteś piękna, szczęściarz ze mnie”. Taki flirt jest bardzo przyjemny dla nas obojga, zresztą ukochana też mówi do mnie w taki sposób. Wkurzanie na tle seksualnym, zaczepki i inne zachowania, cieszą mnie i dodają satysfakcji, co nie oznacza, że nie są oznaką miłości. Jestem szczęśliwy gdy ukochaną speszę lub zachowam się odważniej. To takie spełnienie potrzeby wykazania się i zwrócenia na siebie uwagi.

Inaczej: kochamy, całujemy i dotykamy. Kiedyś dawanie klapsa albo niezręczne dotykanie dziewczyn przez ich chłopaków, uznawałem jako prostactwo ale kilka razy przełknąłem swoją dumę i chęć bycia ‘’lepszym”, stało się czymś normalnym i fajnym dla Niej i dla mnie.

Nie zawsze widać zalety

Każdy z nas jest inny, mamy inne potrzeby. Różne zachowania kolegów lub koleżanek akceptujemy bardziej lub mniej. Jeżeli ludzie się kochają, moim zdaniem nie powinni się wstydzić zrobienia czegoś wbrew przyzwyczajeniom. Urodzenie się mężczyzną, na starcie ułatwia wiele spraw. Podejście do ludzi, życia bardzo ułatwia nam funkcjonowanie, zwłaszcza w relacjach damsko-męskich.

Bycie facetem w sferze miłosnej, również ma sporo zalet, a taką którą potwierdzili mi też inni panowie, jest sposób zakochiwania się i radzenia sobie ze stratą. Nie poznałem jeszcze takiego faceta, który płakałby latami po kobiecie i nie potrafiłby wejść w inny związek. Umiejętność radzenia sobie ze stratą kogoś kochanego w inny sposób, jest kolejnym plusem. Być może ja się tak mocno nie przywiązuje, a może większość z nas tak ma?

Zainteresowania i sposoby podnoszenia swojej wartości

Uważam, że mężczyźni nie mają tak wielkiego problemu z udowadnianiem sobie ile są warci. Idziemy do garażu naprawić samochód lub zajmiemy się czymś technicznym. Dzięki temu nie mamy powodu martwić się o to do czego się nadajemy, a co jest naszą słabą stroną.

Problem pojawia się gdy uświadomimy sobie, że coś zrobiliśmy nieprofesjonalnie. Wtedy na pstryknięcie palcem wyszukujemy wymówki typu ,,nie miałem dobrych części lub możliwości”. W taki sposób radzimy sobie ze spadkiem samooceny, a może bardziej dumy z samych siebie.

Urodzenie się mężczyzną jak wygrana!

Dramatyzujemy i cierpimy. Rozczulamy się czasem nad banalnymi sprawami, a przy tym potrafimy zachować zimną krew w innych sytuacjach. Mamy swoje wymówki, dystans i poczucie humoru. Inaczej traktujemy świat, podchodzimy do związku, rodziny i przyjaźni. Lubimy inne rzeczy, podobają nam się inne rozrywki. W inny sposób przeżywamy rozstania, miłości, seks i spotkania z nowymi ludźmi.

Inaczej okazujemy swoje emocje, odczuwamy ból i radości. Gdy kobieta potrzebuje usłyszeć, że pięknie zrobiła makijaż i zobaczyć zaskoczenie w naszych męskich oczach, my po wykonaniu męskiej, fizycznej pracy, chcemy usłyszeć, że się wykazaliśmy, mięśnie widać i w ogóle męscy jesteśmy. Wbrew temu jak głupio to brzmi, dla nas jest ważne aby nawet niepozorny mięsień, został zauważony. Urodzenie się mężczyzną, jest powodem do dumy z wielu powodów. Nie miesiączkujemy, nie mamy problemów z emocjami. Konkretnie stawiamy sprawę, mówiąc wprost co nam nie pasuje. Jeśli mamy jakiś problem, to sporadycznie, a nie tydzień w tydzień. Nie mamy wahań nastrojów. Do wielu spraw podchodzimy inaczej. Nie przejmujemy się wszystkim i potrafimy wyluzować, nawet gdy są ważniejsze sprawy.

Staram się zrozumieć kobiety podczas miesiączkowania czy ważnych życiowych momentów, jak poród i sprostanie stworzenia ogniska domowego. Kobiety w tego rodzaju momentach, jak również wielu innych są godne podziwu, za co mają u mnie szacunek. Chociaż nie miesiączkujemy, nie znamy bólu podczas rodzenia i znoszenia swoich humorów, także mamy męskie problemy i frustracje. W czasie gdy kobieta jest w ciąży, przejmujemy się innymi sprawami niż te wymienione wyżej. Być może nie są tak trudne do zniesienia, jak powyższe, lecz dla nas niezwykle stresujące, ponieważ nie skupiamy się na tym co jest wtedy ważne dla ukochanej, naszą głowę zaprzątają inne wyzwania, wątpliwości i powody do stresu, jak choćby stworzenie warunków i sprostaniu temu, co facet powinien zapewnić rodzinie.

Będąc facetem nie trzeba być gorylem z włosami na klacie, jedzącego golonkę na obiad. Można lubić lody waniliowe i seriale obyczajowe, a i tak nie wpływa to na testosteron. Mimo wszystko są zachowania, które nie są normalne wśród mężczyzn, tak samo, jak wśród kobiet. Urodzenie się mężczyzną, automatycznie narzuca pewne schematy, których musi się trzymać, aby nim być. Chociaż jestem tolerancyjny i nie ubliżam osobom o innej orientacji czy poglądach, według mnie prawdziwym mężczyzną są faceci, którzy potrafią sprostać domowym obowiązkom, zadbaniu o kobietę i swoje dzieci. Niestety jeśli ma inne podejścia i priorytety, nie ujmę mu jako mężczyźnie, ale wrażenia na mnie nie zrobi.

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk Tarachoń. Piszę o relacjach międzyludzkich, motywacji i rozwoju osobistym. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności.