Dlaczego dorośli powinni potrafić obsłużyć nowoczesne technologie? Na czym polega uczenie dorosłych? Jakie zmiany czekają naszych rodziców i dziadków!

Dlaczego dorośli powinni potrafić obsłużyć nowoczesne technologie? Na czym polega uczenie dorosłych? Jakie zmiany czekają naszych rodziców i dziadków!

Jeszcze kilkanaście lat temu, rodzice i dziadkowie nie traktowali poważnie technologii. Nowinki technologiczne były ciekawostką dla dzieci i młodzieży. Praktycznie nikt nie przejmował się tym, czy kiedykolwiek będzie trzeba opanować podstawy obsługi komputera. Dziś wszystko się zmienia, a dorośli mają coraz mniej czasu, aby zdążyć z opanowaniem prostych urządzeń. Porozmawiajmy o tym, dlaczego uczenie dorosłych powinno nastąpić jak najszybciej!

Nie byli przygotowani na tyle zmian!

Z dzieciństwa pamiętam odtwarzacz VHS, adaptery mamy i taty oraz telefon stacjonarny z obrotową tarczą. Nie ukrywam, że oprócz telefonu, pozostałe urządzenia były moimi najlepszymi zabawkami. Nie bez powodu moja miłość do płyt winylowych nie przeminęła. Po 2000 roku małymi krokami nadchodziła nowa era. Pojawiły się pierwsze przenośnie odtwarzacze płyt CD (discman) i gigantyczne ilości nieoficjalnych płyt, będącymi następcami podrabianych kaset magnetofonowych. Pierwszy telefon komórkowy był oficjalnie mój, ale nieoficjalnie nowością wszystkich domowników. Kolejne modele po mnie oraz moim bracie trafiały w ręce rodziców, którzy w pewnym sensie próbowali nowej technologii. Komputer stacjonarny pojawił się w naszym domu, dopiero gdy byłem w 4 klasie podstawówki. Bardzo późno, a do tego nie mieliśmy przez kolejne lata podłączonego Internetu. Muzykę, gry oraz programy przynosił nam chrześniak mojej mamy. Pewnie część tej historii dla niektórych może wydawać się podobna, ale dlaczego w ogóle o tym wszystkim piszę?

Uczenie dorosłych zabezpieczy ich na przyszłość!

Ta niepozorna technologia i gadżety „dla dzieci”, były początkiem zmian, które obecnie doprowadzają do przewrotu w technologii i codziennym funkcjonowaniu. Przelewy internetowe, komunikacja przez aplikacje społecznościowe, abonament Netflix zamiast tradycyjnej telewizji czy nawet zakupy przez Internet. Wymienione przykłady, są tylko ziarnkiem w morzu nadciągających zmian.

Aktualnie największym zmartwieniem rodziców oraz dziadków, są e-recepty. Teraz dostaje się kod SMS, który wraz z numerem PESEL podaje się w aptece. Moi rodzice przy ostatniej wizycie w banku usłyszeli uwagę, aby przygotowywali się do zmian w opłacaniu rachunków i otrzymywaniu faktur. W przeciągu najbliższych lat nawet jeśli będą chcieli wyjść z domu opłacić rachunki, prawdopodobnie będzie traktowane niecodziennie. Tym samym pojawia się jeszcze jeden problem, a mianowicie komunikacja między pokoleniami. Może wydawać się to zabawne, ale wcale takie nie niej. Staruszka przychodzi do banku opłacić rachunki, napotyka młodego doradcę, ten nie zawsze potrafi wytłumaczyć, w jaki sposób działają wspomniane przelewy. Niektórzy lekarze, pielęgniarki czy farmaceuci nie są jeszcze obeznani z nowymi systemami. Okazuje się, że starsze pokolenie dużo szybciej zostanie zastąpione młodszą kadrą pracowniczą, która łatwiej przyswaja obsługę mobilną.

Tym samym nie możemy pozwolić, aby w niedalekiej przyszłości, narazić naszych rodziców czy dziadków na nieumiejętność wykonywania podstawowych czynności. Obsługa telefonu to jeszcze pikuś. Sstarsi ludzie nie koniecznie są przygotowani na sprawdzenie poczty e-mail, opłacania e-rachunków czy robienia zakupów przez Internet.

Uczenie dorosłych na podstawowych urządzeniach

W naszym domu pierwszą dużą zmianą było podstępne przekonywanie do telefonu komórkowego. Na różne sposoby próbowaliśmy przekonać mamę i tatę, że każde z osobna powinno mieć własny smartphone. Zakupy przez Internet opanowali dość szybko, obecnie mama jest w tym mistrzynią.

Parę lat temu wiedziałem, jak będzie wyglądać oglądanie telewizji. Świadomość, że aby wybrać film lub serial będzie trzeba pobrać aplikację na telefon, brzmiało nieprawdopodobnie. Tym bardziej telewizor z Internetem oraz SmartTV, było trzeba wprowadzić do mieszkania podstępem. Któregoś dnia zadzwonili rodzice, żebym natychmiast urwał się od dziewczyny i przyjechał do domu. Czekał do rozpakowania i konfiguracji telewizor. Gdy rodzice zaczęli zauważać ilość reklam i ofertę programową stacji, wyjaśniliśmy z bratem, o co naprawdę chodziło ze zmianą telewizora. Teraz rodzice oglądają głównie YouTube i filmy w aplikacjach VOD, co myślałem, że będzie przychodziło im dużo dłużej. Trzecim punktem było internetowe konto bankowe.

Nauczyłem się w jednym zdaniu tłumaczyć, jak będą wyglądały zmiany. Przykładowo, gdy ostatnio bank poinformował o zmianie w logowaniu, rodzice debatowali przez kilka dni, jak mogłoby to działać. Powiedziałem im najprościej, jak tylko potrafiłem (czego nauczyłem się na Twitterze). Wyjaśniłem w następujący sposób:

Zmiana w logowaniu będzie polegała na tym, że za każdym razem po wpisaniu identyfikatora, dostaniecie hasło wiadomością SMS. – koniec nauki.

Prosta piłka, jakby zmiana nie wywróciła trybu życia do góry nogami. Podobnie robi się z dziećmi, gdy te upadnie, nie reagujemy paniką, tylko traktujemy sytuację, jakby nic się nie stało.

Czy największym wyzwaniem są osoby starsze?

Dotarło do mnie, że rodzice jeszcze sobie poradzą z technologią. Będą musieli pogodzić się z tym, że obecny sprzęt nie działa przez wiele lat. O dziwo spodziewają się, że kiedyś synowie po prostu zmienią lodówkę na taką, która samodzielnie będzie zamawiać jedzenie do domu. Są już świadomi, że odkurzanie odejdzie do lamusa, ponieważ „po podłodze będzie jeździł talerz i sprzątał za nich”.

Okazało się, że moi rodzice szybko opanowują nowe technologie. Tylko czasem trzeba pokazać, gdzie należy coś wcisnąć, jaką opcję wybrać i w którym momencie, jaką czynność podjąć. Problem pojawia się z seniorami, którzy nie potrafią zrozumieć, jak zamiast listonosza, o wypłatach może powiadamiać telefon?! Dla wielu starszych osób, wypłacenie emerytury z bankomatu , jest wręcz niewyobrażalne. Nic dziwnego, że boją się napastników oraz innych złodziei. Jeszcze większym wyzwaniem są sytuacje powiązane z lekarzami oraz leczeniem. Zmiany w tym instytucie są niemalże tematem tabu. Starsi ludzie najczęściej odwiedzają przychodnie, a w tych dowiadują się, że nie będą mogli w aptece zrezygnować z jakiegoś leku. Gdy piszę ten tekst, obecny system podajże działa w taki sposób, że farmaceuta albo realizuje całą receptę, albo wcale.

Uczenie dorosłych jest bardzo ważne!

Dlatego apeluję do starszych, aby nie zamykali się na zmiany, które nadciągają, ponieważ z nimi nie wygrają. Obecne czasy coś oferują i trzeba się dostosować albo nie będziemy mieli dostępu do środków bankowych, lekarzy itd. Apeluję również do osób młodych, aby byli świadomi wyrządzanej krzywdy, nie tłumacząc bliskim podstawowego korzystania z technologii dzisiejszych czasów . Za kilka lat dojdzie do tego, że z byle bzdurą będą do nas dzwonić. To nie tylko kłopot dla młodych, ale też spora przykrość dla osób starszych, którzy dodatkowo będą się czuć sfrustrowani.

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk Tarachoń. Piszę o relacjach międzyludzkich, motywacji i rozwoju osobistym. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności.