Dlaczego ludzie oceniają innych? Skąd w nas potrzeba poniżania i krytykowania innych? Jak podchodzą do życia szczęśliwi ludzie!

Dlaczego ludzie oceniają innych? Skąd w nas potrzeba poniżania i krytykowania innych? Jak podchodzą do życia szczęśliwi ludzie!

Nauczyliśmy się oceniać innych i bawić w psychologów. Gdy pojawia się temat homoseksualizmu, pierwsi biegniemy zabrać głos w sprawie. Ktoś szepnie słowo o czyimś wyglądzie, już padają z naszych ust oceniające zdania, określające czy to oby nie jakaś choroba. Widząc w mieście bezdomnego, pocieszamy się jego sytuacją. Dlaczego staliśmy się takimi bez ludzkimi zwierzętami, które wyparły emocje i skupiły się tylko na samych sobie? Wiesz dlaczego szczęśliwi ludzie nie oceniają innych?

Szczęśliwi ludzie nie narzucają swojego zdania?

Coraz głośniej mówi się na temat oceniania drugiego człowieka. Wielu ludzi zabrało głos w tej sprawie i przedstawiło swoje stanowisko. Nie wiem, dlaczego w dalszym ciągu, wciąż trzeba o tym mówić. W przeciągu ostatnich lat przekonałem się, że ludzie w ogóle nie szanują zdania innych. Nawet jeśli zgadzasz się z drugą stroną, ta za żadne skarby nie jest w stanie uszanować co masz do powiedzenia. Znasz to? Zgadzasz się z kimś, ale druga strona nie pozwala sobie na przyznanie racji Tobie. Właśnie tak wygląda to w wielu przypadkach.

Każdy z nas ma prawo do własnego zdania. Jeśli ktoś się ze mną nie zgadza, nie mam za złe, a nawet nie próbuję przekonywać na siłę. Podkreślam, że mam inne poglądy i nawet przez chwilę nie zostałem przekonany do innego myślenia. Niczego tym samym nie narzucam. Czasem na odczepnego przyznaję rację, gdy widzę, że ktoś ma klapki na oczach i broni swoich przekonań. Dlatego warto pomyśleć dlaczego szczęśliwi ludzie nie oceniają i wziąć z nich przykład. O szczęściu pisałem ostatnio w felietonie ,,Co dałoby Ci szczęście„.

Homoseksualizm w opinii publicznej

W 2019 roku bardzo dużo się dyskutowało i powstało tyle zamieszania wokół tego tematu. Trudno się połapać, jakie zdanie ostatecznie mają ludzie. Głównie negatywne, tylko teraz trudno pojąć czy osoby LGBT są bardziej przeciwne, czy zwyczajni ludzie. Gdy zabrałem głos w tej sprawie, pisali do mnie osoby z tejże grupy społecznej. Są przeciwni, ponieważ za bardzo nadmuchuje się tę sprawę. Wielu przeciwników próbowało wmawiać mi, że to choroba i tych ludzi trzeba zamykać. Najlepiej trzymać z dala od dzieci, argumentując, że każda homoseksualna osoba jest pedofilem. Ludzie poszli nawet za komunikatami, świadczącymi przekonania. Osoby LGBT będą uczyć dzieci masturbacji i wybierania im orientacji seksualnej, co jest bzdurą. Nie wiem, jaki mieliby interes to robić, zwłaszcza że wystarczy im zarzutów. Na pewno są chorzy i trzeba ich izolować.

Nie uważam osób homoseksualnych za chore ani takie, które należy leczyć. Gdy jestem przekonywany, dlaczego to choroba lub schorzenie, zwyczajnie nie słucham. Osoby homoseksualne nie mają na mnie wpływu. Nie starają się wpływać na mój związek i życie, więc nie mam powodu wtrącać się w ich życie. Niech kochają, kogo chcą i jak chcą, ważne, żeby dawali prawo do rozwijania się po swojemu ludziom. Dzieciom i nie próbowali wokół siebie robić za dużego szumu. Na temat homoseksualizmu pisałem więcej w tekście ,,Nie mamy prawa sprzeciwiać się Paradzie Równości„.

Budowa ciała sposobem leczenia kompleksów

Ten temat stał się sposobem na radzenie sobie z kompleksami. Nie wiem, kiedy ludzie zrozumieją, że każdy z nas jest inaczej zbudowany i właśnie to jest w nas wszystkich piękne. Ludzie oceniają kto jest za gruby albo za chudy, ale żadni z nich eksperci, tylko zakompleksione zwierzęta. Naprawdę tak dobrze się czujemy, gdy oceniamy czyjś wygląd? Zależy mi, aby ludzie zeszli z tego tematu i dali wreszcie spokój, chudym, grubym itd. Ocenianie czyjegoś wyglądu świadczy o tychże osobach, które oceniają nas po wyglądzie. Jeśli ktoś ma problem z czyimś wyglądem i uważa, że wynika to z choroby, niech się sama lub sam leczy! Nie jesteśmy osobami, które mają jakąkolwiek wiedzę i prawo oceniać. Każdy z nas ma inną przemianę materii, nawyki żywieniowe, pracę i pasje. Nic więc dziwnego, że wyglądamy inaczej. Zapraszam Cię do przeczytania wpisu o tym ,,Czym właściwie jest akceptacja siebie„.

Jak szczęśliwi ludzie postrzegają innych?

Myślę, że nie powinniśmy się pocieszać tym, że inni mają gorzej. Faktycznie nie zastanawiamy się nad tym, czy oby na pewno osoba niepełnosprawna jest szczęśliwa. W naszym odczuciu, dlaczego miałaby taka być? Jeśli już chcesz poczuć się lepiej, to nie oceniaj bezdomnego pana w parku, tylko mu pomóż. Super, że masz lepsze życie, samochód i stać Cię na płacenie podatków. Tym bardziej może warto zastanowić się nad losem tego człowieka, a nie pocieszać się sytuacją, że ktoś ma gorzej? Być może ten człowiek kiedyś podobnie miał dom i samochód, ale życie przygotowało mu psikusa i teraz zamieszkuje park. Nikt z nas nie ma pewności, czy los nie napisał nam podobnego scenariusza.

Czas skończyć z ocenianiem

Rozumiem, że takie podejście bierze się z nieszczęśliwego życia i własnych kompleksów. Zdrowy człowiek, który potrafi cieszyć się z życia, nie zwraca uwagi na to, jak ktoś wygląda czyjeś. Gdzie mieszka, a tym bardziej nie interesuje nas, kogo kocha. Oceniamy i krytykujemy, aby poczuć się lepiej, wykazać wiedzą, której nie mamy oraz uświadomić innym swoje znaczenie w świecie. To żałosne i bardzo przykre, a przy tym warte pocieszenia. Naprawdę żal mi ludzi, którzy wytykają mi budowę ciała, innym orientację seksualną, a jeszcze innym dobra materialne.

Chociaż nie ma żadnego święta, chciałbym z całego serca życzyć Ci, żeby w Twoim życiu było na tyle kolorowo. Nie było potrzeby nikogo oceniać, krytykować i narzucać swojej woli. Niech w Twoim serduchu będzie tyle empatii i radości, aby nikt nie musiał z Twojego powodu płakać. Być smutny, albo potraktowany z góry. Zajrzyj jeszcze do felietonu na temat ,,Czas poznać czym jest body positive„.

Masz jeszcze jakieś teorie, dlaczego szczęśliwi ludzie, mają takie życie, a nie inne?

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk Tarachoń. Piszę o relacjach międzyludzkich, motywacji i rozwoju osobistym. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności.