Jak na przestrzeni lat były traktowane kobiety? Czy w dzisiejszych czasach lepiej traktujemy płeć piękną? Jakie prawo do decydowania o sobie mają panie? Na ile demokracja dotyczy też kobiet w różnych elementach!

Partnerka uatrakcyjnia życie mężczyzny. Niejednokrotnie słyszałem z ust żonatych panów, że dzięki kobietom w życiu mężczyzn jest większy porządek, niż gdyby parnerek nie było. Znam też wielu porządnych facetów, którzy są wstanie poradzić sobie bez kobiet, żyjąc na niezłym poziomie.

Ktoś musi nam czasem uprzykrzyć nawet najpiękniejszy dzień. My naszym dziewczynom, narzeczonym, żonom nie jesteśmy dłużni. Nie mówię o rozwaleniu samochodu, nawet nie chodzi przykładowo o konieczności kupienia nowego piekarnika, który do tej pory nie był potrzebny. Czasem nie rozumiemy sensu w myśleniu naszej partnerki, ale to nie oznacza, że to co dla nas jest bez sensu i zbędne, dla niej też takie będzie.

 

Na początku jest wesoło

Uszanujmy też, że sprzątanie, noszenie zakupów i rodzenie potomstwa to także ciężka praca. Wysiłek, abyśmy mężczyźni byli szczęśliwi. Aby kiedyś cały sukces odnośnie do wychowania dzieci i utrzymania porządku w domu spadł na mężczyznę. Rzadko słyszymy, aby to Kobietę doceniono. Gdyby nie to ostatnie, poza zadowalaniem potrzeb seksualnych, karmieniem i kochaniem, Bóg mógł nie wydawać tego gadżetu.

 

Wyznacznikiem sukcesów w życiu mężczyzny jest jego kobieta
Wiele przypadków wskazuje, iż on nigdy nie dotarłby na szczyt gdyby nie ona

– Patryk Tarachoń

 

Teraz całkiem serio, gdybyśmy się głębiej zastanowili, wielu dwudziestoletnich chłopaków w podświadomości nie ma szacunku do „przybyszek z Venus” czy uwaga! – dziury do zaspokojenia potrzeb. Zanim mnie skrytykujesz, pozostań do końca, bowiem być może moje przemyślenia, tudzież wnioski, wyjaśnią Ci, co mam na myśli.

 

Cofamy się w czasie

Na lekcjach historii mogliście spotkać tematykę miejsca Kobiety w społeczeństwie np. w starożytnym Rzymie, Średniowieczu itd. Nawet w XIX w. doszukamy się rejonów świata, gdzie płcią, bez której by nas nie było, zwyczajnie mężczyźni pomiatają. Dziewczynki od najmłodszych lat były wychowywane w przekonaniu, iż nie mają żadnych praw, własnego zdania, dokładnie jak zwyczajny mebel, służący do konkretnych zadań.

Być ozdobą mężczyzny, służyć mu, rodzić i 24/h zajmować się wspólnym potomstwem, gdzie i tak od natury mamy niezwykły prezent. Po pierwsze nie rodzimy, więc nie miesiączkujemy, a dzięki temu nie męczymy się raz do jakiegoś czasu. Nie wspieramy ich w tym często bolesnym czasie i w dodatku denerwujemy pytaniami — masz okres? – jakby odpowiedź „tak kochanie” oznaczało — aha, to ci nie przeszkadzam. W końcu i tak przejdzie, a wtedy wrócę. – takie nastawienie ma ogromna większość mężczyzn.

Działamy mniej skomplikowanie, a ponadto od dziecka więcej nam można. Wypada nam przeklinać, zaczepiać, napadać. Ogólnie nie wstydzimy się tego, uznając za normalne, ale Kobieta jest wtedy „zwykłą szmatą”. Tak było od wiek wieków. Czy stereotypy się zmienią?

 

Niby żyjemy w cywilizacji

Pomimo wysokiego poziomu życia niż w wielu innych miejscach na świecie, Kobiety w dalszym ciągu są dyskryminowane. Z mojego młodzieńczego punktu widzenia uważam, że nie rozwiązuje się problemu, a próbuje go załatać jak dziury w ulicach. Chociaż i z tym często bywa słabo.

Cały czas chodzi mi o m.in. Czarny Protest. Wielu nie zabiera głosu, co z jednej strony jest rozsądne, z drugiej nie. Natomiast ja próbuję cały czas zrozumieć obie strony. Chociaż teraz już sam nie wiem, ponieważ stworzyła się masa grup w protestach i każda oczekuje czego innego.

 

Teraz zejdę odrobinę z tematu, bowiem uważam to za istotne. Moje stanowisko à propos Kościoła cały czas jest niezmienne. Uważam wiarę za jedną z nieodłącznych części naszego życia. Jako dzieciak wychowany w katolickiej rodzinie rozumiem wszelkie zasady, dekalog itd. Aborcja jest morderstwem, jeżeli patrzeć z tego punktu widzenia.
Natomiast jako człowiek myślący, jestem zdania, iż świat poszedł do przodu, a wiara cały czas stoi w miejscu. Przez to prawdopodobnie wielu polityków, głów państw wychodzi z założenia, iż aborcja, in Vitro jest złe, fuj, niedobre.

 

In Vitro dla niezdecydowanych

Teraz kilka słów odnośnie do zabraniania Kobiecie prawa do decyzji. Poruszę temat aborcji, in vitro i adopcji. Jednakże tyczy się to do wielu innych aspektów. Kobieta też ma prawo głosu, ale często jest cicho, bo nie wypada, mąż się nie zgadza, chłopak jest innego zdania, a narzeczony nie wiadomo jak zareaguje. Tak powinno być?

Nie mogę być przeciwny In Vitro. Zostało opatentowane, kosztowało mnóstwo pracy wielu osób i sam tego nie powstrzymam. Moje nerwy ani hate nic nie pomogą, nie zmienią odkryć. Mimo tego proponuję parom, które nie mogą mieć własnego potomstwa, rozważyć może adopcję? Te dzieci nie wylazły przecież z piekła i też potrafią być wdzięczne za pokochanie.

Podobnie uważam w strefie gwałtu. Dziecko nic nie jest niczemu winne. Jeżeli nawet jest efektem wspomnianego gwałtu, niechcianej ciąży, wpadki, pękniętej gumki, czegokolwiek. Ma prawo do życia. Lecz jeżeli nauka przewiduje możliwość usunięcia płodu, a „matka” jest świadoma swego wyboru, nie powinno się jej tego zabraniać. Zresztą szczerze mówiąc, nie obchodzą mnie czyjeś decyzje. Ktoś chce usunąć swoje dziecko, jego sprawa. Martwię się o swoje życie, moją rodzinę, moją Kobietę. Nic mi do innych.

 

Ona je nosi i skoro żyjemy w cywilizacji, kraju niepodległym, wolnym, gdzie każdy ma prawo do własnego zdania, decyzji, powinniśmy to uszanować. Jeżeli możemy robić ze swoim ciałem, co chcemy np. tatuaże, kolczyki, wszczepić chipy… Dlaczego kobieta dobrowolnie nie ma prawa do usunięcia dziecka?

Jeżeli ma się urodzić chore, być bite z powodu znienawidzenia, depresji zaraz po napaści seksualnej i rodzice tak zdecydują w sprawie swojego maleństwa, ich wybór. Mogą decydować za dziecko do skończenia jego pełnoletności, w razie operacji wyrażać zgody, dlaczego nieusunięcia jego ze swojego życia? Brzmi brutalnie, ale ich decyzja. Chociaż może z dwojga złego lepiej, aby miało szansę się urodzić i być adoptowane przez kochającą rodzinę. I zarazem żyć całe życie z męczącym pytaniem, dlaczego zostało odrzucone…?

 

Chociaż brzmi to potwornie, nie wszyscy musimy być tego samego zdania, natomiast powinniśmy mieć możliwość podjęcia własnego działania bez ingerencji innych osób, które nawet jeżeli nas mogą dobrze ukierunkować, nie muszą wcale mieć nic do powiedzenia.

 

Niedemokratyczny brak demokracji

Według mnie kobiety wzięły w końcu niektórych mężczyzn za jaja i jasno dały do zrozumienia, jak bardzo chcą mieć swoje postulaty, miejsce w społeczeństwie, prawo do własnego głosu i decyzji bez udziału szowinistycznej płci męskiej. Walka nie jest łatwa. Z mojego punktu widzenia, aborcja przyczynia się do mniejszego wzrostu przyrostu naturalnego, co najgorsze do bawienia się życiem. Dosłownie, jeżeli nie chcesz dziecka, to je sobie usuwasz? Czy tak powinno być? Nie! Każdy ma prawo do własnego zdania i swoich wyborów. Jeżeli Kobieta nie chce nosić dziecka pod swoim sercem to dlaczego prawo ma je do tego zmuszać?

 

Niestety nasze głowy państwa muszą być świadomi tego, iż oni są dla obywateli, a nie obywatele dla nich. Dlatego, jeśli lud pod nimi domaga się czegoś w większym demokratycznym odsetku, muszą się podporządkować. W końcu inaczej nie byłby to kraj demokratyczny, a coraz częściej dochodzę do wniosku, iż nie jest.

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk Tarachoń. Piszę o relacjach międzyludzkich, motywacji i rozwoju osobistym. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności.