Unsplash.com

Jak przedstawiana jest postawa rodziców wobec dzieci? W jaki sposób rodzice nieświadomie szkodzą swoim dzieciom? Największe błędy popełniane przez rodziców w towarzystwie? Kiedy rodzice popełniają błąd!

Miałem zaszczyt i okazję zajmować się dzieciakami. Całkiem fajna sprawa. Można w sumie zapomnieć o własnych problemach, skupiając się na nieco innych.
Obserwować rodziców i znajomych, którzy mają pod opieką najmłodszych. Nieskromnie też przyznaję sobie słowa wielu z nich, uważających iż szybko z z maluchami nawiązuje kontakt.

Dzieci są największą dumą dla rodziców. I chociaż zdarzają się przypadki traktowania ich jak kuli u nogi gdy jest wpadką, krzyżujących plany lub zwyczajnie nie chcianych, bardzo często zauważam nawet w takich przypadkach chwile radości ze swoich pociech.

Świat dziecka nie zawsze jest bajeczny

Dzieci widzą świat zupełnie inaczej i jest kilka takich sytuacji wręcz przekonujących mnie do mylności rodziców i samych dzieci.
Najczęściej słyszę o prawach i zakazach. Nie wolno uderzyć, krzyknąć, być w złym humorze czy zwyczajnie na moment zostawić malucha samego. Jak coś chce trzeba dać bo będzie krzyczeć i płakać, a za długo płakać też nie może bo niezdrowo. Ustępują zachowując się jak niewolnicy stworzenia w kojcu.

 

Zrozumienie dziecka nie jest trudne
Wystarczy odrobina wyobraźni i otwarte serce
– Patryk Tarachoń

Swego czasu na kilka godzin opiekowałem się bardzo małą dziewczynką która już zaczęła chodzić. Miałem obejrzeć bajkę, położyć do łóżeczka, zrobić mleko po czym dopilnować aby zasnęła. Bajką się znudziła, a dosłownie na minutę oderwałem się aby sprawdzić dla znajomego ważną informacje w internecie.
Mała zaczepiała mnie, ale byłem w danej chwili zajęty. Po kilku minutach zrobiło się strasznie cicho. Wystraszyłem się nieco i pobiegłem sprawdzić gdzie jest zakładając iż cisza jest znakiem zbliżających się kłopotów.

Zastałem dziewczynkę w łóżeczku, o dziwo przykrytą kocykiem czekającą na mleko, które miałem zrobić. Prośba jasno mówiła aby zabrać od niej buteleczkę ponieważ może rozlać po panelach i być przy niej ponieważ nie zaśnie. Pierwszy raz sam zostałem na tak długo z maluchem, więc nieodpowiedzialnie wróciłem do komputera.

Po kilku kolejnych minutach znów się zaniepokoiłem. Udałem się do pokoiku gdzie mała już spała przykryta, a buteleczka była odłożona w nóżkach tak aby ani kropelka się nie ulała. Byłem zszokowany tym, że przy matce zachowywała się jak opętana, a tutaj nawet nie musiałem się zajmować bo wszystko sama ogarniała dopóki nie była potrzebna pomoc.

 

Bycie rodzicem który zapewni wszystko jest prostsze
Trudniej wychować na mądrego i szczęśliwego człowieka
– Patryk Tarachoń

Gdy matka dziewczynki wróciła, od drzwi przepraszała mnie za trud położenia do łóżka, płacz przy karmieniu, wyrzucanie kocyka i inne utrudnienia w położeniu do popołudniowego spania. Nie wierzyła, że nie jestem zły i nie mam nic do powiedzenia. Bo w sumie tak naprawdę ja zrobiłem tym razem gafę, nie dziecko.

Dziecko widzi wiele i się uczy. Według mnie jak i mojej mamy od najmłodszych lat należy uświadamiać co można, a czego nie. Od Niej nauczyłem się bycia zdyscyplinowanym oraz stanowczym nawet w przypadku przebywania w towarzystwie bobasa.
Nauczyła mnie również rozmawiania o lękach i koszmarach. Dlatego jestem przekonany do tego w jaki sposób rozmawiać i tłumaczyć najmłodszym gdy czegoś nie rozumieją lub się boją.
Rozmowa z dzieckiem nie jest prosta, a więcej o tym w artykule ,,Jak rozmawiać z dzieckiem o problemach„.

 

Rodzice którzy nie zauważają wszystkiego

Wśród moich znajomych znalazło się kilka osób które pomimo bardzo młodego wieku doczekali się dzieci.
Pierwsze co mi się nasuwa na myśl i kojarzy z rodzicami wśród znajomych jest ciągłe ściąganie tematów do ich maleństw. Rozmawianie o ciuszkach, karmieniu, tym jak śpi, uśmiecha, co robi gdy coś zbroi, itd. Niektórzy nawet potrafią bez zastanowienia opowiadać o tym jak ich pociecha się załatwia, wymiotuje czy nawet robi różne inne czynności o których ludzie wokół nie chcieliby słuchać.

Moją uwagę zwraca również bajzel. Może dlatego, że moja mama dbała o porządek i od najmłodszych lat uczyła odkładania wszystkiego na miejsce. Nie mogliśmy kruszyć, jeżeli jedliśmy to przy stole lub położeni na wersalce.
Gdy jestem w gościach przeszkadzają mi walające się zabawki, części dziecięcej garderoby czy inne przedmioty. Jestem świadomy tego jak trudno utrzymać porządek w domu przy nawet jednym dziecku, ale są granice. Zawsze mnie zastanawia czy naprawdę ani przez chwilę nie przeszkadza mamom taki chaos?

Niestety spotkała mnie pewna najbardziej żenująca sytuacja związaną z dziećmi. Pewna osoba zostawiła mi pod opieką swoje prawie dwuletnie dziecko. W kuchni stała na parapecie buteleczka.
Młody i niedoświadczony uznałem iż znajduje się tam już długo i została zapomniana. Umyłem dokładnie łącznie ze smoczkiem, a gdy wychodziłem doznałem szoku. Osoba która zostawiła tę buteleczkę była zaskoczona, że udało się ją domyć i teraz maluszek będzie mógł jeść z czystej!

Rodzice bardzo się zapominają, są wręcz w niektórych chwilach męczący gdy zaczynają nawijać o ,,małych stopkach, zmieniający ich świat momentami w piekło pełne radości i szczęścia”. Oczywiste jest, że najprawdopodobniej ich żywot aktualnie kręci się wokół tego małego człowieka, ale czy gość chce rzeczywiście słuchać tyko o tym?

O tym jaką radę przekazałbym dziecku na całe życie znajdziesz w serii ,,Powiem Ci na uszko” Magdy z bloga Listy Od M.

 

Dzieci to jednak odpowiedzialność

Zanim zakończę chciałbym dodać coś jeszcze. Nieraz słyszałem ,,będziesz miał dzieci to się przekonasz”. I chociaż nie uderzyłbym, nie wydzierałbym się przy idiotycznych sytuacjach czy takich gdy różne pomysły są efektem dorastania.

Jestem jednak za klapsem (nie pasem), podniesieniem tonu (nie krzykiem), tłumaczeniem (nie przemądrzaniem się i wywyższaniem nad młodszym) ponieważ uważam, że dziecko musi czuć się wartościowe, zrozumiane ale wiedzieć też z czym wiąże się popełnianie błędów i tego kto gra pierwsze skrzypce w domu.

 

Dzieci nie zawsze rozumieją, świat inaczej postrzegają
Zrozumienie jest podstawą i słuchanie gdy rozmawiają
– Patryk Tarachoń

Najbardziej mnie jednak szokują osoby młode zachowujące się jakby ciąża to był czas przejściowy, a wychowanie jak kaprys.

 

Napisz co zwróciło Twoją uwagę podczas wizyty u kogoś kto ma dziecko. Czekamy na Twoje anegdoty w komentarzach! 😃 Następnie zapraszam do wybrania jednego z podobnych artykułów. 😉
Jeżeli jeszcze chcesz poczytać na ten temat, zajrzyj tutaj. Teksty godne polecenia! 😊


>>> Najbardziej przereklamowane słowo (BlogOjciec.pl)


>>> Nieposłuszeństwo to nie wina dziecka (Olomanolo.pl)

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk i jestem blogerem. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności. Często swoje wypowiedzi bazuję na doświadczeniach i spostrzeżeniach.