O których pobiciach pisano w prasie i mediach? Dlaczego należy zgłaszać sprawy pobicia policji? Do czego zdolna jest młodzież w Polsce!

O których pobiciach pisano w prasie i mediach? Dlaczego należy zgłaszać sprawy pobicia policji? Do czego zdolna jest młodzież w Polsce!

Szkoła nie dla wszystkich jest miejscem, w którym mogą czuć się bezpiecznie. Niektórzy uczniowie uważają się za lepszych od innych i postanawiają samodzielnie wpajać zasady swoim ofiarom. Tym bardziej powinniśmy reagować, gdy ktoś nam robi krzywdę. Ignorowanie problemu, prowadzi do okropnych skutków, o których opowiem w poniższym tekście. Ciekawy jestem, czy znasz te pobicia, o których mówiono w Polsce?

Dorastanie w świecie krytyki!

Zanim opowiem o głośnych sprawach napaści wśród nastolatków, chciałbym wspomnieć o mojej książce ,,Przygotuj się na Start”. Książka opowiada o tym, jaki wpływ od najmłodszych lat mają na nas różne komentarze i sytuacje. Książka jest o poznawaniu samego siebie i walce z uwagami na własny temat. W taki sam sposób, jak na blogu, opowiadam o różnych sytuacjach w książce. Będzie dużo o moim dzieciństwie, tym co działo się w szkole, na podwórku oraz w rodzinie. Na blogu dzielę się różnymi przemyśleniami, związanymi z poruszanymi w niej tematami. Dokuczanie w szkole, kompleksy i poczucie braku własnej wartości czasem wystarczą. Mimo wszystko nie oznacza to, że jesteśmy beznadziejni. W książce opisałem sytuacje, których nie znajdziesz na blogu.

Jeśli jeszcze nie masz eBooka, możesz przeczytać darmowy rozdział, do którego dostaniesz dostęp po zapisie na Zamkniętą Listę. Książkę możesz zakupić, przechodząc do Sklepu.

Książka powstała z myślą o osobach, które od najmłodszych lat spotykały się z docinkami na swój temat. Poniżanie i obrażanie w szkole, strach przed wyjściem z domu, nienawiść do samych siebie, wynikający z braku akceptacji. Opisałem w nich swoje wnioski i przykłady z życia, aby uświadomić, że bycie ofiarą nie świadczą o naszej beznadziejności. Na końcu opowiadam o tym, jak spełniać marzenia. Zależy mi na pokazaniu, że nawet ktoś, kto był nielubiany w szkole, może dużo osiągnąć i zostać kimś wyjątkowym. To nie brednie, takie jest życie, a ja chcę o tym opowiedzieć.

Teraz wróćmy do tematu. Czy znasz sprawy napaści na uczniów, które odbiły się głośnym echem w polskich mediach i prasie?

Pobicia i gnębienie przez uczniów?

Kiedyś wyzywano mnie z błahego powodu, jakim było przechodzenie przez tory. Były dwie możliwości. Przechodzenie przez tory w zakazanym miejscu, gdzie zwykle czekała policja z mandatami dla gimnazjalistów albo przez przejazd dla samochodów. Nie wybrałem drugiego rozwiązania ze strachu przed policją, ale z szacunku do rodziców. Nie chcieli przez tak błahy powód płacić mandatów ani użerać się w moim imieniu z władzami. Oczywiście znalazło się kilku tępych osiłków, którym ten powód wystarczał, aby mną pomiatać. Rówieśnikom przeszkadzało praktycznie wszystko. Sposób, w jaki mówiłem podczas mutacji, jak również fakt, że wolałem towarzystwo koleżanek niż kolegów, którzy poza popisywaniem się przed sobą absolutnie nic sobą nie reprezentowali. Powodów było znacznie więcej, ale nie chcę Cię zanudzać. Wyzwiska to pikuś przy tym, do czego zdolne są dzieci. Bez znaczenia, czy mają 8, czy 15 lat. Niektórzy z nich mają albo złe przykłady w domu, albo wybujałą wyobraźnię. W praktycznie każdym przykładzie gdzieś zaniedbali ich rodzice, bo niby jak można wyjaśnić fakt, że jakiś uczeń terroryzuje innego kolegę czy koleżankę z klasy?

Pobicia, którymi żyły media w Polsce!

Pamiętasz sytuację, która miała miejsce Ząbkowicach Śląskich? Dwie nastolatki w wieku 14 lat w towarzystwie 11-letniego kolegi, napadły rówieśniczkę w wieku 17 lat, nagrywając całe zajście. Gdy dziewczyna wróciła do domu, zgłosiła napaść policji. Oczywiście poszło o chłopaka, ale szczerze mówiąc, co dziewczyna jest winna? Jeśli partner którejś z nich, skacze z kwiatka na kwiatek. Podobna sytuacja miała miejsce w październiku 2010 roku, w Technikum Ekonomicznym w Nowej Hucie. Poszło o jakieś nieporozumienie. Dziewczyna z powodu 3 koleżanek bała się chodzić na zajęcia, a napastniczki usłyszały 40 zarzutów. Uczniowie nie atakują tylko swoich rówieśników. Głośno było również o 16-latce, która pobiła swojego ojca, ponieważ poinformował ją, że alimenty może przekazać tylko matce.

Niedopuszczalne pobicia w polskich szkołach

Najgłośniejszą w Polsce napaścią na koleżankę ze szkoły, odbyła się w Chełmie. Grupa 3 koleżanek, dosłownie zmasakrowały inną uczennicę. Pozostali uczniowie szkoły, zebrali się w koło, nagrywając telefonami całe zajście i dodatkowo buntując napastniczki. Sprawa trafiła do sądu rodzinnego, a nagranie stało się jednym z najbrutalniejszych tego typu. Najbardziej wstrząsająca dla mnie sytuacja, miała miejsce w 2009 roku w Białostockim Technikum. Doszło do pobicia 16-latki trafiła do szpitala. Najbardziej wstrząsające jest, w jaki sposób szkoła podeszła do tego wydarzenia. Dyrektor placówki uznał, że sprawę rozwiąże samodzielnie, nie informując o tym władz. Z artykułu możemy się dowiedzieć, że jeśli ojciec zawiadomił już policję, szkoła nie musi tego robić po raz drugi. Chociaż miał do tego prawo, moim zdaniem było to nieprofesjonalne, jak na dyrektora z wieloletnim doświadczeniem. Takie podejście świadczy tylko o tym, że może być takich szkół znacznie więcej, w których uczniowie nie mogą czuć się bezpiecznie. Chociaż do pobicia doszło w parku, szkoła powinna stanąć na wysokości zadania i wyciągnąć konsekwencje. Jak możemy przeczytać w Kurierze PorannymSylwia trafiła na chirurgię w Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym.

Bezcenne wsparcie rodziców

W 2017 roku doszło do pobicia w okolicach innego gimnazjum w Chełmie. W pobliżu gimnazjum, policja znalazła 14-letnią dziewczynę. Następnego dnia, do internetu trafiło nagranie z wydarzenia, w którym widać całe zajście. Sąd skazał dziewczyny na 30 godzin prac społecznych w szkołach, do których uczęszczają oraz karę pobytu w młodzieżowym ośrodku wychowawczym. Sąd porównał działanie grupy nastolatek do ,,młodocianego gangu przestępców”. Kolejny wstrząsający incydent miał miejsce we włodawskim Zespole Szkół Zawodowych nr 1 i II LO. Dwie dziewczyny z klasy, zaatakowały o rok młodszą koleżankę. Zaczęło się od wulgarnych wiadomości SMS. Pewnego dnia na przerwie, jedna z dziewczyn kopnęła Julkę, która po prostu oddała. Doszło do bójki, którą mama zaatakowanej zgłosiła na policję. Jedna z dziewczyn była na tyle bezczelna, że zagroziła matce pobitej koleżanki, że sytuacja się powtórzy. Zapytana o powód pobicia, odpowiedziała – o twarz.

Dowodem w sprawie była obdukcja dziewczyny i nagranie ze szkolnego monitoringu. W tym przypadku dyrektor nie krył oburzenia, że żaden nauczyciel nie zgłosił tej sprawy ani pielęgniarce, ani jemu samemu. Dyrektor nawet poprosił o pomoc Poradnię Pedagogiczno-Psychologiczną, pokazując tym samym, że szkoła nie musi być obojętna na tego typu sytuacje.

Zgłaszanie spraw pobicia na policję

Czemu ma służyć ten tekst? Chciałbym uświadomić rodziców i ich dzieci, że napaść trzeba zgłaszać. Frajerem nie są ci, którzy chronią wandalizm i patologię, ale pozwalanie sobie na ataki w swoim kierunku. Tylko frajer pozwala oprawcy na pobicia i wyzwiska. Takie sprawy należy zgłaszać na policję, aby młodzi przestępcy nie czuli się bezkarni. Jest ryzyko, że pobicie nie będzie aż tak dotkliwe i może skończyć się pouczeniem, ale mimo wszystko należy robić obdukcję i zbierać dowody. Napaści słowne ani fizyczne nie powinny mieć miejsca. Te drugie łatwiej udowodnić, dlatego nie powinno się ich bagatelizować. Z każdą zaczepką, oprawcy sprawdzają jak bardzo mogą sobie pozwalać, aż ostatecznie może dojść do sytuacji, gdzie nastolatka atakuje nożem koleżankę. Zajście miało miejsce w 2010 roku na korytarzu Gimnazjum nr 6 w Krakowie. Mierzyła w twarz, szyję, plecy. Ofiarą Agaty była uczennica klasy I, którą zabrano do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego. Operacja trwała 2 godziny i ostatecznie udało się ją uratować.

Nie wiem, czy zwrócił Twoją uwagę jeszcze jeden fakt. Prasa donosi najczęściej o pobiciach dziewczyn. Załatwianie spraw siłą, to najczęściej domena chłopaków. Zastanowiłem się nad tym głębiej i próbuję zrozumieć, czy nad chłopakami znęcanie się, jest mniejsze, czy po prostu młodzi mężczyźni bardziej tłumią w sobie napaści?

Źródła: RMF24.pl / DziennikBaltycki.pl / KurierPoranny.pl / TVP.info / DziennikWschodni.pl / NaszeMiasto.pl

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk Tarachoń. Piszę o relacjach międzyludzkich, motywacji i rozwoju osobistym. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności.