Unsplash.com

Jak wygląda pierwszy dzień w nowym miejscu i jak się nastawiać aby wszystko poszło dużo prościej? Jak wygląda pierwszy dzień w szkole, jak radzić sobie z poniżaniem i wyzwiskami, dlaczego jest się źle traktowanym oraz jak pokazać się z lepszej strony!

Zapytano mnie ostatnio – jak wygląda pierwszy dzień w nowej szkole? Aby nie odpowiadać tradycyjnie (nie do końca jest tak dobrze jak mówią), zastanowiłem się nad tym i jak się pewnie spodziewasz, nie mam dobrych wieści. Czego się więc spodziewać po nowej szkole?

 

Stres związany z pierwszym dniem

Zmiany w naszym życiu są często stresujące. Czy idziemy pierwszy raz w życiu do szkoły czy zaczynamy edukacje w innej placówce, wiąże się dla nas z wieloma pytaniami na które nie ma tych samych odpowiedzi.  Gdy byłem dzieciakiem rodzice posłali mnie do przedszkola ze względu na przywiązanie do towarzystwa dorosłych. Następnie była podstawówka i tam nie było już kolegi z którym mogłem się bawić jak to bywało w przedszkolu, znajomych z podwórka ani dziewczyny z którą całowaliśmy się za zasłonami.

 

Przyszedł czas na gimnazjum i tam miało być inaczej. Dojrzalsze towarzystwo, bardziej zgrana klasa oraz masa sympatycznych wspomnień. Na początku może i tak było, ale ja pamiętam tylko obelgi na rówieśnikach, wyzwiska padające w moją stronę oraz ataki do bójki na kolegach w równoległych klasach.

 

Najlepsza rada to taka która podnosi na duchu, a nie pociesza
Trudno pogodzić się z porażką gdy słyszeliśmy ,,będzie dobrze”
– Patryk Tarachoń
Przy okazji. Kiedyś gdy byłem uczniem gimnazjum, życzyłem szkole aby zniknęła. Aby to gimnazjum przestało istnieć. Teraz ze względu na zmiany znajduje się tam podstawówka, zresztą kolejna jak inne na mapie miasta.

Najlepsze jest to, że nauczyciele nie reagowali w sumie na to jakoś szczególnie. Któryś głośniej powiedział ,,spokój tam bo zaraz przyjdę”, więc zabierali się do łazienek gnoić delikwenta jeszcze mocniej. Ogólnie tych trzech lat w życiu nie wspominam dobrze pod względem znajomości jakie tam były.

 

Dzisiaj z ani jedną osobą nie mam kontaktu, bo w sumie też pamiętam część jako patologię, a drugą jako zakompleksione osoby starające się udowodnić wszystkim swoją dojrzałość. Dlatego nie zależy mi aby się z nimi spotykać lub nawet się odzywać do siebie na ulicy. Jest kilka osób z którymi przystanę i porozmawiam, jednakże zdarza się to sporadycznie.

 

Wiele osób będzie chciało dowartościować się Twoim kosztem
Misją jest niepozwolenie na to aby szczury dotarły do celu
– Patryk Tarachoń

Pod tym względem nie było najlepiej, ale nie ma to takiego odniesienia do Ciebie. Obecnie funkcjonują ponownie ośmioletnie szkoły podstawowe. Towarzystwo z którym się zaprzyjaźnisz i poznasz będzie najprawdopodobniej z Tobą przez wiele lat.

Tobie osobiście mogę doradzić aby na 100% nikogo nie traktować z pewnym zaufaniem, zawsze liczyć na siebie, nie spinać się bo zwykle na sprzeczki inni liczą oraz uczyć się regularnie i nie odkładać prac domowych ani nauki na później. To później może nigdy nie nastąpić.

 

Obawy przed wyzwaniami

Właśnie punkt do którego wszystko się sprowadza. Szkoła chociaż powinna kojarzyć się przede wszystkim z nauką, okazuje się guzik prawdą. Uczniowie mają inne priorytety, nawet ci chcący się najbardziej ze wszystkiego uczyć. Ważna jest akceptacja rówieśników. Także bycie serdecznym, niepopisywanie się, nieokazywanie wszem i wobec swojej inności tudzież eksponowaniem siebie w pierwszym rzędzie może okazać się na plus.

 

Jeżeli w pierwszym roku pokażesz się wszystkim z dobrej strony i będziesz się starać obraz siebie utrzymywać, masz szansę mieć dużo łatwiej! W pierwszym roku uczysz się wzorowo, nie opuszczasz, uda się dla Ciebie przypaść do gustu znajomym, z takim wizerunkiem będą Cię kojarzyć również nauczyciele i reszta personelu placówki. Dlatego właśnie dla tych wzorowych jest łatwiej w następnych latach gdy zapomną się przygotować czy mają spadek formy. Ktoś kto od początku traktuje wszystko niepoważnie, choćby nie wiem jak się starał, zawsze będzie miał gorzej.

 

Przyzwyczajenie do obelg

Dlaczego są niektórzy poniżani? Chociaż moje trzy lata gimnazjum były koszmarem, wiem teraz, że nie mam wpływu na życie innych tak jakbym tego chciał. Dokuczały mi osoby z niskim ilorazem inteligencji. Nie jest tak, że próbuję im teraz dopiec albo się wywyższyć. Zastanów się dlaczego tak postępują? Zwykle takie osoby boją się kilku scenariuszy (każdy punkt pod jeden rodzaj ludzi).

 

1. Nie będzie postrzegany jako niebezpieczny, więc pozycja w otoczeniu spadnie.

2. Chce być blisko grupy silnej i uznawanej za groźną lub ważną w szkole.

3. W domu spotyka się z patologią taką jak używki czy rodzice stawiający siebie ponad.

4. Kompleksy na punkcie wyglądu nadrabiane poniżaniem kogoś w oczach odmiennego.

5. Rozpieszczenie przez rodzinę lub opiekunów, co jest efektem wywyższania się nad innymi.

6. Niepojmowanie czyjegoś zachowania albo decyzji i chęć zmiany w nim tego pod siebie.

7. Zakochanie lub polubienie kogoś kto nie do końca chce z nimi trzymać.

Gdy spotykasz się z poniżaniem albo masz pecha i na Ciebie spada hate w realnym świecie czy nawet Internecie, musisz zrozumieć co powoduje takie reakcje stawiając się w sytuacji atakującego. Dlatego właśnie musisz dojść do tego czy w danej sytuacji należy nie zwracać uwagi i pokazać, że wiesz co inni myślą, ale ich zdanie nie jest dla Ciebie istotne, albo starać się je wyeliminować. Najlepiej wroga jest pokonać jego własną bronią.

 

Poznanie sposobu myślenia wroga jest pierwszym etapem
Następne to już tylko dobrze przemyślana strategia jak pokonać
– Patryk Tarachoń

Kiedyś uświadomiłem jednemu typkowi, że jest niczym w porównaniu z tymi co mi dokuczają, więc jeżeli chce iść na wojnę ja wygram. Wystarczyłoby drwić z jego imienia. Nazywał się Gabryś. W szkole to gwóźdź, który trzeba umieć odpowiednio wbić do trumny delikwenta.

 

 

Inny był większy ode mnie, grubszy i zawsze uderzał mnie ramieniem. Zwróciłem jego kumplom aby zabrali go na siłownię czy pomogli mu, bo już się w korytarzu nie mieści. Nie ze wszystkimi szło jednak tak prosto. Niektórzy naprawdę musieli kiedyś skończyć w poprawczakach albo więzieniach abym poczuł ulgę. Krótko chciałbym Ci jeszcze opowiedzieć we vlogu.

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk i jestem blogerem. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności. Często swoje wypowiedzi bazuję na doświadczeniach i spostrzeżeniach.