fot. Paulina Radziszewska

Chcesz z kimś porozmawiać? Nikt Cię nie rozumie lub nie wiesz jak zacząć rozmowę? Wiem, że jesteś kimś wyjątkowym choćby za obecność na moim blogu. Dlatego zapraszam Cię do rozmowy!

Wiesz jakiego pecha mamy?! Żyjemy w czasach gdzie porozmawiać można najczęściej poprzez urządzenia elektryczne. Raz jest sympatycznie, innym razem słowa są okropne, a zapomnienie o nich jest skomplikowane ze względu na brak możliwości ich wykasowania. W takim razie w porządku, wyjdźmy temu naprzeciw!

 

Pomysł na inicjatywę

Chciałbym zaprosić Cię do rozmowy w której chętnie poznam Twój problem i postaram się Ciebie zrozumieć. Nie zamierzam radzić jeżeli tego nie oczekujesz, ani pocieszać na siłę. Obecnie trudno znaleźć kogoś z kim byłoby można normalnie zamienić kilka zdań i powiedzieć – do jutra stary!

Dostaję wiele wiadomości. Skrzynka się nie zapycha, a to co ląduje w etykiecie ze spamem również przeglądam. Najczęściej są to wiadomości od moich rówieśników, a jeszcze częściej od młodszych roczników z pytaniami o których opowiem już za chwilę.

Gdy byłem dzieckiem, nastolatkiem i teraz gdy jestem dorosły, mama siadała obok mnie i słuchała o tym co mnie boli. Nadal tak robi. Stąd też moje zdziwienie w momencie uświadomienia sobie pewnego faktu! Inni rodzice nie rozmawiają?

Moi koledzy i koleżanki zwierzali się tym co nie powinni. Poznałem wiele osób i uznałem, że jeżeli ktoś chciałby porozmawiać, napisać do mnie, a nie do końca wie czy powinien, ma szansę, a ja nie rozliczam ani nie szukam kim jest osoba po drugiej stronie ekranu.

 

Z czym możesz się zwrócić

W sumie ze wszystkim co Cię niepokoi. I jeżeli masz wątpliwość czy oby odpowiem poprawnie mam dla Ciebie już odpowiedź. W pierwszej kolejności sprawdzę źródła, podpytam odpowiednich i zaufanych ludzi. Zweryfikuję co powiedzą, a jeżeli nie będę przekonany, poinformuję o tym – sorry, ale niestety nie potrafię odpowiedzieć Ci na to pytanie.

Napisać możesz do mnie dosłownie ze wszystkim!

 

Również dojrzewałem i wiem jak trudny jest ten czas

Mamy wiele pytań, dorośli nie zawsze potrafią postawić się w naszej sytuacji, a ponadto często zdarza się im nas „dyskryminować” ze względu na niższy wiek czy jak kto woli „brak doświadczenia życiowego”. Wtedy fajnie byłoby pogadać z kimś kto Cię wysłucha i powie – będzie dobrze – lub – masz wyzwanie do pokonania, ale też sobie i z tym poradzisz!

 

W szkole byłem wyzywany ze względu na …

W sumie trudno stwierdzić. Osoby ze szkoły chciały się dowartościować? Nie widzieli we mnie zagrożenia, więc poniżali aby udowodnić sobie swoje błędne myślenie? Trudno to stwierdzić. Dzięki temu bez względu na Twoje poglądy i wiek, czuję wyrozumiałość wobec każdego kto ma jakikolwiek problem.

 

Zakochiwałem się i musiałem… odkochać się nawet kilka razy?

Dokładnie tak. Było tych dziewczyn trochę. Jedne aby udowodnić sobie męstwo, inne zwyczajnie mnie oczarowały i rozgrzały serducho. Rany się goją, a doświadczenia pozostają.

Teraz ciekawskim, a zarazem spostrzegawczym okiem zwracam uwagę na pary wokół nich. Wyciągam wiele wniosków i czasem cieszę się ich szczęściem, innym razem głęboko współczuję.

 

Część ludzi chciałbym zapomnieć, inną spotkać jeszcze raz

Prawdopodobnie w życiu też spotykasz różne osoby. Wielu których poznałem są moimi znajomymi, kilkoro przyjaciółmi. Z jednymi widuję się często i wspólnie dyskutujemy nad porażkami i sukcesami. Mniejszymi czy większymi, ale zawsze.

Przy okazji jest coś co mnie bardzo mocno tknęło. Z ręką na sercu mogę przysiąc Ci. Nie jestem wstanie pojąć dlaczego niektórzy moi znajomi chcą się podzielić swoją historią czy problemem zapraszając na długie spacery. Podejrzewam krótsze z obecną dziewczyną, której zresztą również musiałbym głęboko podziękować za lekcje życia i rozwój w myśleniu.

 

Nie tylko życie uczy pokory

Na koniec ogromną lekcją jest właśnie blog, który czytasz. Wiele mnie nauczyły odpowiedzi na moje artykuły. Czasem argumenty udawało się podważyć (zwyczajnie nie miałem racji), a innym nieskromnie ujmując przyznawano mi racje w odniesieniu opinii i toku myślenia poruszanego na blogu. Poza tym wspomniane wiadomości od Was. To też niezła lekcja pokory.

 

Potrzebujesz przykładu? Nie ma sprawy!

Wiadomości zamieszczone poniżej zostały opublikowane za zgodą ich autorów. Jeżeli nie wyrażasz zgody na poruszanie tego tematu przeze mnie poza korespondencją, zapewniam, że dotrzymam adwokackiej tajemnicy. 💭

 

Witaj Patryku!

Bez zbędnych wstępów chcę zadać tobie pytanie. Czy gdy chodziłeś do szkoły i wyśmiewano cię przy wszystkich reagowałeś na to? Mam mały kłopot i nie wiem co powinnam zrobić. Do nauczycieli nie chcę iść. To pogorszy sprawę.

– Sylwia

 

Miło Cię poznać Sylwio!

Zależy od sytuacji która jest źródłem. U mnie powodem było podejrzewam kilka czynników. Byłem chudym chłopcem z grzywką, trądzikiem i ogólnie cichym nie chcącym się nikomu narazić. Nie odzywałem się, a jeżeli już nie potrafiłem właściwie reagować. I chociaż obecnie uważam ten powód za słaby do wyśmiewania, szybko moi rówieśnicy zaczęli popisywać się przed innymi moim kosztem. Trzymałem w tamtym czasie z dziewczynami z innych klas, miałem koleżankę z osiedla którą czasem broniłem aby nie przechodziła przez to samo.

Wtedy pomagały mi dwie myśli. Jedną był fakt, że nie jestem jedyny i wiele osób jest poniżanych. Poza tym nie było to w moim przypadku tak drastyczne. Nigdy nie spuszczano mi głowy w toalecie ani nie pobito. Mimo wszystko mógłbym zachowania ludzi dookoła podpiąć pod mobbing.

Poza tym miałem koleżanki z którymi przerwy mijały szybciej. Wiele z nich było fałszywych i wiedziałem o tym, ale też byłem wobec nich.

Nauczyciele w moim przypadku widzieli co się dzieje i czasem reagowali, innym razem tylko pytali czy oby jest w porządku. Nie raz mnie opluto, wyzwano, zaczepiano na różne sposoby. Dopiero podajże w trzeciej klasie gimnazjum zacząłem pyskować. Ktoś był za gruby i widziałem, że trzyma z chudymi lub lgnie do grubszych od siebie, zacząłem go wyśmiewać przy jego kolegach typu – już zahaczasz o ludzi, schudnij! Jedną dziewczynę wyzwałem od szmuli (chociaż nie wiedziałem wtedy znaczenia tego określenia). Gdy się na mnie rzuciła odpowiedziałem – dziewczyno! Mnie obrażasz, a wyglądasz jak szmata. Zrób coś z sobą, a potem jak już nie możesz wytrzymać wyzywaj innych! Wcale się nie dziwię że obrażasz. Gdybym tak wyglądał też miałbym kompleksy. – i takimi pyskówkami wygrywałem.

Był też chłopak którego już wielokrotnie przytaczałem na blogu. Nie był lubiany, a zauważył, że osiłki mnie wyzywają i czasem spluną w twarz. Na jednej z przerw mijając mnie zaczął śmiać się z mojego imienia. Odpowiedziałem coś w stylu – ty się ze mnie śmiejesz? Nie dorównujesz tym którzy mną pomiatają do pięt! Chcesz wojny Gabrysiu? Mnie jako chłopaka rodzice nie skrzywdzili babskim imieniem, więc jeżeli będę chciał, zrobię z ciebie szkolną ofiarę i kogoś do poniżania, także trzymaj się z daleka. – nigdy już do mnie się nie zbliżył. Nic do niego nie miałem. Ani do imienia Gabriel, ale wiedziałem, że tym argumentem do niego trafię. Widziałem jak czyta w kątach korytarzy zerkając na mnie zza książek.

Jednym słowem szukałem w innych wad, dopatrywałem się jakie mogą mieć kompleksy, a to nie trudne. Laska przesadzająca z makijażem – kompleks na punkcie wyglądu. Chłopak który na siłę się popisywał – kompleks na punkcie odtrącenia w grupie. W razie problemu dziewczynie można było przy wszystkich wyśmiać, że nie udało się ukryć kreatury pod makeup’em, a chłopakowi, że trudno go i tak lubić bez jego popisywania się. Tutaj z chłopakami jest inaczej. Jedni są inteligentni i łapią aluzje, a inni zbiorą kumpli i wojnę będą prowadzić bardziej zawzięcie.

Jeżeli masz zaufanego nauczyciela to idź. Nie musisz przecież mówić o wszystkim. Mi wiele razy pomogli. Częściej działało to w zupełnie odwrotny sposób. Często wszystko przechodzi przez pedagoga szkolnego. Tylko w jednej szkole miałem takiego z którym można było porozmawiać o wszystkim i wiedział któremu z nauczycieli nie warto nic mówić. W technikum cała szkoła od razu wiedziała o każdym szczególe rozmowy, a uczniowie w szczególności szybko się dowiadywali.

Możesz pomyśleć nad nową szkołą, porozmawiać o tym z rodzicami. Z drugiej strony, warto też zastanowić się nad tym jakie błędy popełniasz. Niby wygląd nie jest najważniejszy i powinno się akceptować za to jak kto wygląda (w szkole tak się nie myśli, chociaż dużo mówi). Niewielkie zmiany potrafią sporo zmienić.

Zwróć też uwagę na to jak się zachowujesz i jak reagujesz na ludzi, jak o nich mówisz, czy jesteś otwarta czy jednak odtrącasz? Nie każę Ci wszystkich lubić, ale nie okazywać złości, panować nad sobą i być fałszywą do tych, którzy na ogół są fałszywi. Oni naprawdę myślą, że są fajni i ich lubisz gdy postępujesz tak jak opisuję.

W razie pytań jestem do Twojej dyspozycji.

Pozdrawiam!

 

***

 

Powyższa rozmowa ciągnęła się jeszcze tygodniami, ale warto było porozmawiać. Rodzice pomogli zmienić szkołę, dziewczyna zmieniła styl, znalazła pasję, nowe koleżanki z którymi trzymała, a problem był w tym, że na siłę próbowała być fajna i się musiała zawsze pierwsza wyrywać z tłumu. Trudno było złapać kontakt z innymi i była śmiała dopóty nikt się nie odezwał.

 

Co pomagało mi w trudnych chwilach?

Przy okazji chciałbym przytoczyć Ci kilka tekstów w których poruszam tematy trudne dla mnie, ale i wielu osób które po nich do mnie napisały. Klikając w link otworzysz go.

 

Zaakceptuj siebie lub zostań ofiarą

Potrzebowałem napisać szczerze i otwarcie na temat problemu. Zależało mi na wyjaśnieniu dlaczego skromność nie popłaca, warto bronić swojego zdania, kiedy nie warto wypowiadać się gdy ktoś ma problem oraz na temat dystansu do samego siebie.

 

W czym nie jesteś dobry

Nasze predyspozycje wychodzą przypadkiem, albo należy je odkryć. Czasem jednak jesteśmy w czymś beznadziejni i nie warto tym zawracać sobie głowy. Na ile się z tym zgadzam? Nie mogłem się powstrzymać i tak zadowolony patrzę na ten artykuł.

 

Piekło zwane: gimnazjum

Dla mnie gimnazjum było straszne, ale jeszcze bardziej niezrozumiały był hate jaki spadł na ten tekst. Okazuje się, że ludzie naprawdę uważają za instytucję która wie co robić w razie poniżania w szkole. Nie nadążałem usuwać komentarzy, a na grupach dyskusyjnych zawrzało. Czy przeszło mi przez myśl usunąć ten artykuł? Nie, ponieważ byłem przekonany swoich racji, a późniejsze wiadomości prywatne i komentarze to tylko potwierdziły.

 

Sposoby którymi zwalczysz kompleksy

Tutaj pisałem o tym jak zwalczyłem swoje kompleksy. Tematem przewodnim była podobna wiadomość jak ta Sylwi powyżej. Jakimi chamskimi tekstami radziłem sobie z krytyką i jak podchodziłem wtedy do problemu. Komentarze mnie zaskoczyły.

 

Czego kobiety nie lubią w mężczyznach

Jak się okazało nie znam kompletnie Kobiet. Jedno myślą, a co innego piszą. Prywatnie chwalono mnie za ten tekst. Koleżanki gdy spotkałem stwierdziły – chciałam wysłać link chłopakowi. Palant powinien to zrozumieć! – tekst został, a ja dumnie go wciąż promuję aby uświadomił jak najwięcej Panów.

 

Wpływ gnębienia i poniżania na człowieka

Pierwszy raz postanowiłem opowiedzieć swoją historię za pośrednictwem bloga. Poczułem potrzebę napisania listu do swoich wrogów gdy Aleksandra opowiedziała mi o swoim traktowaniu w szkole. Niedługo później wielu z Was się do mnie odezwało, liczę, że uzyskali pomoc. 🙂

 

Przestań się już ciąć moje Skarbie

Temat tabu? Oczywiście samookaleczenia były dla mnie czymś niezrozumiałym. Tutaj postanowiłem wyjaśnić jak widzę ten problem i nie spodziewałem się takiej reakcji. Dzięki ogromne dla tych co nie oszczędzali klawiszy aby odpowiedzieć w komentarzu czy po prostu przeczytać.

 

Jakimi ludźmi powinniśmy się otaczać? – Demotywująca Lista

Z tego tekstu jestem mega dumny!!! Wymyśliłem sposób który jest idealną listą dzięki której życie naprawdę staje się lepsze. I nie jest to kiepska reklama proszku do prania. Kurtyna! To podziałało!?

 

W jaki sposób pokonać nieśmiałość

O nieśmiałości słów kilka czyli jak z nią sobie radzić. Okazuje się, że najbardziej poruszyły Was wstawione filmy. Tekst był uzupełnieniem, ale razem sporo osób zrozumiało na czym polega zrzucenie swojej nieśmiałości.

 

Dlaczego warto wyjść do ludzi

Mieliśmy koleżankę. Nigdy z nami nie wyszła. W szkole super było rozmawiać. Po zajęciach zawsze miała coś pilnego do zrobienia. W dorosłym życiu również poznałem tak zamknięte osoby, więc powstał i ten tekst.

 

Czym wyróżnia się prawdziwa przyjaźń

W tym tekście napisałem zwyczajnie i banalnie, ale ze swojego punktu widzenia o przyjaźni. Pisałem o tym jak wygląda męska przyjaźń i o czym my faceci gadamy? Podpytałem na potrzeby jego napisania koleżanki odnośnie tego jak one spędzają wspólny czas.

 

Nie zgadniesz co Cię definiuje!

Zastanawiałem się nad zainteresowaniem tym artykułem. Najtrudniej znaleźć siebie w tym kim jesteśmy, co czynimy, jak jesteśmy postrzegani i co nas interesuje. Po przeczytaniu kilka tygodni po publikacji miałem łzy w oczach z radości gdy odczytywałem wiadomości.

 

Czy chcesz się skontaktować i jak to zrobić?

Nie będę Cię zmuszał. Rozumiem jak ważne jest zaufanie, dlatego nie chcę się tutaj popisywać i zachęcać. Jeżeli chcesz wiedzieć co z tego będę miał, że się do mnie odezwiesz już odpowiadam.

W pierwszej kolejności poznam Cię, będę mądrzejszy i lepszy właśnie dzięki Tobie. Nasza rozmowa może być dla mnie tylko inspiracją do napisania dla tych, którzy nie mieli odwagi się odezwać. Ponadto kurczę, lubię ludzi i Ciebie też polubię! 😉

Także możesz napisać poprzez formularz na dole strony (anonimowo). Wszelkie informacje o tym jak się skontaktować znajdziesz również w zakładce Kontakt oraz jeżeli wolisz przez Messenger od portalu społecznościowego Facebook, poniżej masz kod (na pewno nie będę sprawdzać kim jesteś, masz moje słowo obietnicy).

Skontaktuj się poprzez Messenger na Facebooku lub przez e-mail, który znajdziesz w zakładce Kontakt. 🙂

Pozdrawiam i do usłyszenia! 😃

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk i jestem blogerem. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności. Często swoje wypowiedzi bazuję na doświadczeniach i spostrzeżeniach.