Kto był inspiracją do napisania książki? Czego może nauczyć nas najlepszy przyjaciel na świecie? Powód dla którego odszedł mój najlepszy przyjaciel...

Kto był inspiracją do napisania książki? Czego może nauczyć nas najlepszy przyjaciel na świecie? Powód dla którego odszedł mój najlepszy przyjaciel…

Każdy z nas miał kiedyś kogoś bliskiego, za kim bardzo tęskni. Nikt wcześniej nie dał mi tyle wsparcia i zrozumienia. Nie jestem w stanie zliczyć ilości lekcji, które przydały mi się w życiu. Chciałbym opowiedzieć Ci o moim najlepszym przyjacielu, którego nikt mi nigdy nie zastąpił. Dlatego postanowiłem napisać książkę, z myślą własnie o tym, kim był mój najlepszy przyjaciel!

Nikt nie zastąpił tej przyjaźni

Nie tylko razem się bawiliśmy, ale przede wszystkim dużo rozmawialiśmy. Pamiętam te pierwsze wygłupy i poczucie bezpieczeństwa. Był przy mnie ktoś, kto był dla mnie całym światem. Byliśmy do siebie podobni pod wieloma względami. Przede wszystkim mieliśmy podobne poczucie humoru, lubiliśmy wzajemnie swoje towarzystwo i rozumieliśmy się bez słów. Zawsze mogłem na niego liczyć. Był gotowy przyjść do mnie w środku nocy i pomóc mi z najmniejszymi duperelami. Wielokrotnie powtarzał, że nie musi się o mnie martwić, ponieważ wie, że poradzę sobie w życiu.

W 2012 roku mój świat się zatrzymał. W jednym dniu straciłem osobę, która była dla mnie najważniejsza na świecie. Najlepszy przyjaciel jakiego miałem, zmarł po ponad dwóch latach choroby. Nie wiem, czy był ktoś ważniejszy. Byliśmy ze sobą bardzo zżyci. Dziadek Mieczysław (dla mnie Dziadek Mietek), był wzorem do naśladowania. Sposób, w jaki podchodził do świata, bardzo mi imponował. Był przede wszystkim bardzo stanowczy i zdystansowany. Nie musiał nic mówić, ponieważ wystarczało Jego spojrzenie, aby żałować za swoje wybryki. Przejeździliśmy razem masę kilometrów. Z zawodu był konduktorem, więc gdy mam okazję jeździć pociągiem, wybieram właśnie ten środek lokomocji. Pociągi przypominają mi o nim. Wielokrotnie byliśmy razem w Warszawie i Krakowie. Mieliśmy plan pojechać w góry i nad morze. Zawsze we dwóch, bez nikogo więcej. Nie potrzebowaliśmy dodatkowego towarzystwa. Świat się nie liczył, gdy byliśmy sami.

Czego nauczył mnie najlepszy przyjaciel?

Wiele mnie nauczył. Dziś jestem tego bardziej pewny, niż gdy byłem dzieckiem lub nastolatkiem. Gdyby nie te lekcje, porady, uwagi i krytyka, nie poradziłbym sobie w szkole. Zwyczajnie zostałbym wtedy skopany na śmierć. Dzięki pamiętaniu o słowach dziadka podniosłem się i miałem odwagę odpowiedzieć osiedlowej patologii, która w szkole czuła się jeszcze bardziej bezkarna. Uznałem, że spełniając swoje marzenie, mogę przy okazji podziękować mu za to wszystko. Dlatego pierwsze strony swojej książki, poświęciłem właśnie dla Niego. Dzięki metodom odczytywania ludzi, których mnie nauczył, poradziłem sobie do tej pory w życiu. Postanowiłem podzielić się nimi w książce. Nie bez powodu dedykuję ją osobom, które spotkały się z poniżaniem w szkole, ale przede wszystkim z myślą o Dziadku Mieczysławie. Człowieka, którego wspominam bardzo ciepło i wspominam po dziś dzień. Nikt w moim życiu (oprócz rodziców), nie wpłyną tak mocno na to, kim jestem dzisiaj.

Nie czuję takiej tęsknoty do nikogo innego. Nikt nie liczył się dla mnie bardziej. Chociaż od urodzenia nie brakowało mi miłości, troski i cierpliwości ze strony rodziców, właśnie Dziadek od najmłodszych lat był dla mnie najważniejszy. Za nikim nie tęsknię bardziej.

Dlaczego dedykuję książkę przyjacielowi?

Ponieważ, nikt nigdy nie zastąpił Jego miejsca. Dziadek był moim guru i wsparciem, ale przede wszystkim, był to mój najlepszy przyjaciel. Więcej na ten temat napisałem w bardzo osobistej książce, którą zatytułowałem ,,Przygotuj się na Start”. Opowiada o tym, jak różne komentarze i sytuacje, wpływają na nasze dorosłe życie, od najmłodszych lat. Książka o poznawaniu samego siebie i walce z uwagami na własny temat. W taki sam sposób, jak w treściach na blogu, opowiadam o różnych sytuacjach w książce. Będzie dużo o moim dzieciństwie, tym co działo się w szkole, na podwórku oraz w rodzinie. Na blogu dzielę się różnymi przemyśleniami, związanymi z poruszanymi w niej tematami. Dokuczanie w szkole, kompleksy i poczucie braku własnej wartości czasem wystarczą. Mimo wszystko nie oznacza to, że jesteśmy beznadziejni.

Jeśli jeszcze nie masz eBooka, możesz przeczytać darmowy rozdział, do którego dostaniesz dostęp po zapisie do Zamkniętej Listy. Możesz go zakupić, przechodząc do Sklepu.

Książka powstała z myślą o osobach, które od najmłodszych lat spotykały się z docinkami na swój temat. Poniżanie i obrażanie w szkole, strach przed wyjściem z domu, nienawiść do samych siebie, wynikający z braku akceptacji. Opisałem w nich swoje wnioski i przykłady z życia, aby uświadomić, że bycie ofiarą nie świadczą o naszej beznadziejności. Na końcu opowiadam o tym, jak spełniać marzenia. Zależy mi na pokazaniu, że nawet ktoś, kto był nielubiany w szkole, może dużo osiągnąć i zostać kimś wyjątkowym. To nie brednie, takie jest życie, a ja chcę o tym opowiedzieć.

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk i jestem blogerem. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności. Często swoje wypowiedzi bazuję na doświadczeniach i spostrzeżeniach.