Unsplash.com

Jak odnajduje się młody człowiek na rynku pracy? Co czuje osoba po szkole bez zatrudnienia? W jaki sposób są traktowani młodzi przez dorosłych? Jak rozwijać swoje zdolności i kiedy to ma sens!

Młody człowiek po szkole nie ma łatwo. Na początku nigdy nie jest. Jak to mówią trzeba kilka cegieł przerzucić i słuchać buraka przez 8 godzin jak to on za swoich młodych czasów pracował, a ty się po prostu lenisz, nic nie robisz, na niczym nie znasz i nawet cegły nie umiesz podać.

 

Presja i wpływ bliskich

Również presja jest ogromna. Szukasz pracy, rodzice stoją nad głową patrząc na ręce czy na pewno czegoś szukasz. Tracisz nadzieję na jakąkolwiek ofertę, a oni jeszcze komentują, że nic nie robisz, masz wszystko gdzieś i jesteś do niczego. I wtedy taki młody człowiek zaczyna się zgadzać ze swoim losem, przestaje gonić za marzeniami, widząc, że i tak się nie spełniają.

 

Patrzy w okno zastanawiając się jak może wyglądać jego życie. Scenariusz nie wydaje się kolorowy. To szybciej przypomina stare rwące się taśmy z kiepskim czarno-białym filmem, niż nawet niskiej klasy telenowela w kolorze.

 

Ludzie z „doświadczeniem”

Najlepsze w tym wszystkim są komentarze ludzi co ostatnią pracę mieli 20 lat temu lub jeszcze później, lub takich którzy mieli szczęście, gdyż dostali jedno kiepskie stanowisko i tak się jego trzymają. Kilka razy też miałem szczęście. Znalazłem ofertę, zaprosili na rozmowę, przyjęli do pracy.

 

Wtedy słuchasz starszego pokolenia. W między czasie możesz szukać czegoś lepszego. Znajdujesz, zaczynasz pracę, a po kilku tygodniach zostajesz zamieniony na inny model i trafiasz znów do rodziców.

 

Nauka nie idzie w las

I owszem. Uczyli nas jak napisać CV, w jaki sposób zachowywać się na rozmowie kwalifikacyjnej. Tylko nie powiedzieli, że po szkole musisz mieć doświadczenie, wyglądać dojrzale i zrozumieć, że czasem pracodawcy patrzą stereotypowo, tudzież nie chcą dawać szansy, a mieć wykwalifikowanego człowieka natychmiast.

 

>>> Jak zabrać się za szukanie pracy

 

Nagle uświadamiamy też sobie, że nas okłamano abyśmy tylko wybrali kierunek w ich szkole. Bez znaczenia, że masz zdane egzaminy, ukończoną szkołę. Często pojawia się zdanie – powiem panu szczerze, nawet po studiach nie chcę zatrudniać. – dziękujesz i wychodzisz z biura nie zostawiając nawet CV i listu motywacyjnego.

 

Bariery nie do przeskoczenia

Możesz prywatnie się interesować tym w czym chcesz pracować. Przeczytać książki, szlifować wiedzę i umiejętności w garażu ojca. Być naprawdę dobry w zagadnieniach. Niestety rzadko kiedy kogokolwiek to obchodzi. Nie masz papierów tego potwierdzających, nie przyjmą. I jest rozwiązanie. Znajdujesz byle jaką pracę.

 

Zbierasz na kursy i rozwijasz się prywatnie. Bierzesz chętnie udziały w szkoleniach zlecanych przez pracodawcę. Koniec końców i tak sobie ponownie uświadamiasz, że bez znajomości nigdzie nie zajdziesz wymarzonej pracy.

 

Wiem, że tekst jest mało motywacyjny, dlatego chciałbym poznać też Wasze zdanie na ten temat. Dlaczego młodzi ludzie nie mogą znaleźć łatwo pracy, rozwijać się i robić tego w czym czuliby się dobrze?

 

Chciałbym też z Wami porozmawiać o powodach dlaczego jeszcze młodych osób, pracodawcy nie chcą zatrudniać?

Zapraszam do dyskusji.

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk i jestem blogerem. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności. Często swoje wypowiedzi bazuję na doświadczeniach i spostrzeżeniach.