Unsplash.com

Czy nasze pokolenie jest rzeczywiście tak szczęśliwe jak uważa? Jak reagować na wyśmiewanie i poniżanie? Kiedy naśmiewanie się i mobbing się skończy?

Uważa się, że pokolenie Y jest rozpuszczone przez technologię, świat aplikacji społecznościowych, tudzież rozpieszczenie. Nie boimy się niczego, zagrożenia nie wyczuwamy, a o respekcie i szacunku do starszych nawet nie ma mowy. Jak każdy młody człowiek mieliśmy od wiek wieków te same dylematy i problemy. I prawdopodobnie to prawa jeżeli chodzi o to czy dorosłych są bardziej skomplikowane lub nie.


Okrutny czas w życiu młodych

Siedzę sobie do późna i nagle widzę tekst o akceptacji swojego ciała. Czytam go, a chwilę później wyskakuje mi news, o jakimś napastniku na nastolatki, gwałcicielu, czy czymś tam.
Kiedy wchodziłem w etap dojrzewania, bardzo chciałem sprostać oczekiwaniom innych. Koleżanki czy dziewczyny które obserwowałem jeszcze bardziej. To było smutne, ale one naprawdę chciały być nieskazitelne. Byle pryszcz czy siniak i już wielki problem.

Piekło zwane: gimnazjum

 

Opiekunom nie mówi się wszystkiego. Zwyczajnie chce się zapomnieć. Jeżeli ma się starsze rodzeństwo, które wysłucha, doradzi, a w razie czego rozkwasi nos komu będzie trzeba, już ma ogromne szczęście. Podobnie baliśmy się, mieliśmy obawy, staraliśmy się sprostać wyzwaniom czy poddawaliśmy gdy już nic nie przychodziło do głowy. Nieprawdą jest odnośnie to co nam wmawiało. Kiedyś czasy wcale nie były lepsze. Na świecie od zawsze była zawiść, zazdrość, chęć pokazania się ponad kimś i potrzeba dowartościowania w celu zabicia swoich kompleksów czyimś kosztem.

 

Jak wpływa na nas zdanie innych?

Jakiś czas temu miałem okazję poznać dziewczynkę, uważającą się za brzydką ponieważ inni Jej nie lubią. Głupią z powodu ulubionych zespołów. Dziwną ze względu na to, że jest jaka jest. Prawda jest moim zdaniem o wiele trudniejsza do przełknięcia. Nie chodzi o to, że nas się nie lubi ponieważ jesteśmy brzydcy, lub odwrotnie. Wyróżniamy się z tłumu. Nie jesteśmy jak oni. Mamy grzywkę, dziwny „zaczes”? Ubieramy się jak do Kościoła i mamy zawsze kredki ułożone odcieniami? Rzeczywiście to jest jeden z powodów. Tylko problem polega na tym, że skoro ktoś uznał nas za ofiarę, to świadczy o naszym pozwoleniu na to. I czy byśmy byli inni, słuchali tego co wszyscy i zachowywali się jak większość, to niczego nie zmieni.
Wtedy jest szansa na zwiększenie akceptacji wśród rówieśników, ale nie będziemy czuli się sami z sobą dobrze. Przechodziłem to i wiem co czuje człowiek udający kogoś kim nie jest.

 

Jak przetrwać kompleksy?

W sumie trauma gdzieś pozostaje. Głęboko w serduchu. Każde wspomnienie boli mniej, ale zawsze cokolwiek się poczuje. Kto kiedy powiedział, w jaki sposób uderzył czy zachował wobec nas, czujemy nawet po latach. Gdy nasze dzieci dorastają i przychodzą z podobnym problemem, albo łatamy nasze rany rozpętując wojnę z nauczycielami, innymi rodzicami czy między dzieciakami, albo żyjemy dalej, udając jak jest dobrze i pięknie.

Niektóre kompleksy są do przeżycia. Z wiekiem masy mi przybyło, okazało się, że wcale nie jestem słaby, a rowerem jestem wstanie przejechać więcej niż nie jeden co szpanował na zajęciach wychowania fizycznego. I teraz z perspektywy czasu, uśmiecham się gdy któreś z przyjaciół przypomina mój trądzik, budowę ciała czy sposób ubierania, ponieważ jestem im wdzięczny, że są. Tamten czas nie jest już istotny. Dolewam wódki do drinku lub szampana i traktuje to jako mały ułamek przeszłości.

Zastanawiam się wtedy tylko nad jednym. Czy jestem szczęśliwy? Odpowiadam, że tak! Pomimo tego co było kiedyś w szkole. Moich kompleksów i potrzeby udowodnienia światu, iż jestem super, minęły. Teraz jest co innego ważne. Dziękuję losowi za wspaniałą rodzinę, dziewczynę która uśmiechem upiększa każdy dzień, przyjacielowi, który chociaż pełen wad, swoimi zaletami jest przy mnie, oraz znajomym bez których byłoby nudno, a cokolwiek bym organizował, byłoby puste jak słoik bez wspomnień i przyszłych chwil.

 

______________________

Może spróbuj tego?

Unsplash.com / Patryk Tarachoń

Jeśli nie radzisz sobie z kompleksami lub spotyka Cię poniżanie w szkole, odezwij się do mnie oraz wypełnij ćwiczenia, które dla Ciebie przygotowałem. 

Wiele lat temu, uporałem się ze swoimi wadami i komentarzami na swój temat. Pomimo wszystko postanowiłem o tym mówić i wspierać tych, którzy są poniżani lub wciąż nie potrafią uporać się ze swoimi defektami.

Z poniższymi ćwiczeniami, być może będzie Ci dużo łatwiej uporać się z tym co nie pozwala uwierzyć w siebie. Dołożę też wszelkich starań, aby pokazać Tobie, jak dużo znaczysz i dlaczego nie powinieneś mieć kompleksów. Zrobię wszystko, aby ułatwić Ci zrozumienie co się dzieje i jakie zachowania prowokują ludzi do poniżania Ciebie.

Wypełnij ćwiczenia

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk i jestem blogerem. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności. Często swoje wypowiedzi bazuję na doświadczeniach i spostrzeżeniach.