Unsplash.com

Kiedy możemy reagować i walczyć z hate’m w sieci? Jak uczyć empatii w świecie nienawiści? Nadszedł nowy etap nienawiści!

Żyjemy w świecie, w którym jeden drugiemu źle życzy, dopatrując się słabych punktów. Każdy z nas, krzywdzi, obraża i poniża innych. Mówimy o szkodach jakie niesie nienawiść, podpisujemy petycje i chcemy organizować koncerty mające na celu uświadamiać zło, jakie niesie za sobą hate. Tylko problem w tym, że już nie ma szansy tego powstrzymać, bo dużo się spóźniliśmy.

 

Kiedy zaczęła się nowa era nienawiści?

Według mnie do wzajemnej nienawiści, przyczyniły się social-media. Portale społecznościowe sprawiły, że stworzyliśmy w nich swój świat, w którym nikt nas nie może uderzyć ani krzywo spojrzeć. Gdy bawiliśmy się na podwórku, opinia znajomych miała znaczenie.

Ludzie patrzyli i kręcili głowami, a rodzice bili po dupie, gdy przynieśliśmy wstyd rodzinie, wyśmiewając kolegę czy koleżankę. Teraz w Internecie obrażamy kogoś, tłumacząc to „wyrażaniem własnych opinii”. Jeszcze dzieciom bym się nie dziwił, gdyby napisali mi ,,nie lubię cię, bo jesteś głupi”, tylko takie komentarze piszą dorośli i to w dużo wulgarniejszej wersji.

 

Każdy z nas poparł kiedyś hate

Kiedyś, gdy w towarzystwie powiedzieliśmy coś głupiego, robiło nam się wstyd i później zastanawialiśmy się jak przeprosić. W sumie nie odzywaliśmy się, jeśli coś miało przynieść nam hańbę.

Dzisiaj bzdury wypisujemy w sieci jakby było to normalne, nie zastanawiając się co pomyślą ludzie. Do tego doszły jeszcze głupsze cytaty i słowa, że możemy robić co chcemy, nikt nam nic nie zrobi i mamy prawo do własnego zdania. I własnie przez takie gadanie, poparliśmy hate.

 

Kiedy hate wygrał?

Wśród Polaków, hate wygrał gdy Jurek Owsiak zrezygnował z prowadzenia fundacji WOŚP. Nie ważne czy jednak zmienił zdanie. Właśnie wtedy hate wszedł na wyższy poziom, gdy zaatakowany został prezydent Gdańska. Nowy rozdział w historii i kolejny etap rozwoju nienawiści w naszym narodzie. Chociaż nasz naród się zjednoczył i głośno powiedział, że to za dużo, zachował się równie chamsko, jak w każdym przypadku, gdy nagrywamy kopanego.

Duży szacunek mam do tych, którzy poszli na mszę, położyli kwiaty i modlili się za duszę zmarłego Prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza. Widzieliśmy żal i smutek na wielu twarzach. Piękne jest też to, jak Polacy się zjednoczyli i uczcili śmierć tak wielkiego człowieka. Natomiast chciałbym przeprosić za to co teraz powiem.

 

Wybaczcie mi, ale jak myślicie…? Ilu ludzi udostępniło post z kondolencjami, ponieważ się klikały, hashtagi były popularne? Ilu wypowiadało się tylko dlatego, żeby wbić się w popularny temat?

Pokazaliśmy tym, że na czyimś nieszczęściu można również się wybić i przypomnieć o swoim istnieniu. Wśród nas jest mnóstwo takich osób. Wszystko dla „lajków”!

 

Czy jesteśmy w stanie powstrzymać hate?

Zamach na ś.p. Prezydenta Gdańska Pana Pawła Adamowicza to początek. Docinanie innym, obrażanie za robienie swojego, wyzywanie i nagminne krytykowanie innych, to już za mało? Teraz gdy kogoś nie lubimy, możemy wbić nóż? Zabić, tylko dlatego, że ktoś nam przeszkadza, działa i myśli w inny sposób?

Takie nadeszły czasy. Sprawa zamachu podczas zbiórki na WOŚP, nie przeszła cicho. Długo będziemy o tym mówić, ale temat z czasem opadnie i znów ktoś zginie, ponieważ komuś nie podpasuje. Być może wielu z Was uzna moje słowa za głupotę, natomiast uważam, że to pierwszy sygnał to tego, co się dzieje. Hate z Internetu przechodzi do świata realnego.

 

Czy zamachowiec jest winny?

Nie chciałem zadawać tego pytania, ale moim zdaniem dał się porwać nienawiści. Być może żył w smartphonie, długo myślał nad tym, co ostatecznie zrobił. Pytanie tylko, czy podjął decyzję sam, czy przyczyniły się wypowiedzi w Internecie? Być może niezdecydowany, wszedł na jakieś fora i poczuł wsparcie, znajdując ludzi nienawidzących w ten sam sposób?

Żyjemy w czasach, gdzie hate wygrywa. Skoro jest w stanie zmienić zdanie człowieka, który od lat pomaga ludziom, mając wsparcie wolontariuszy z każdego miasta i miasteczka, a także medialne poparcie, oznacza to tylko jedno. Nasza nienawiść doprowadziła do śmierci Pana Pawła Adamowicza, który był Prezydentem, Dominika, który był po prostu sobą, a także do ataków na innych uczniów w szkołach.

 

Boicie się o siebie, swoje dzieci, bliskich, którzy gdzieś żyją? Słusznie! Reagujcie na nienawiść między sobą, nawet pod głupimi filmikami w YouTube, których nikt nie ogląda. Nie wypowiadajcie się w ogóle, jeśli jest nawet znikoma możliwość, że możecie tym kogoś obrazić.

Nie czujmy się bezkarni, najmądrzejsi. Nie mamy prawa się wypowiadać, jeśli coś nam nie pasuje. Zwyczajnie wyłączmy, przejdźmy dalej. Więcej musimy reagować na nienawiść, niż się poszerzać. Dzięki temu mamy szansę coś zmienić, w przeciwnym razie zginą lub zostaną pobite, zaatakowane lub w inny sposób skrzywdzone kolejne osoby.

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk Tarachoń. Piszę o relacjach międzyludzkich, motywacji i rozwoju osobistym. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności.