Unsplash.com

Jesteś ofiarą przemocy psychicznej, poniżania i wyśmiewania ze strony rówieśników? Jak poradzić sobie z zaczepkami i zacząć normalnie żyć!

Zastanawiasz się czasem jak możesz pomóc takiemu człowiekowi, który jeszcze wiele nie rozumie tudzież jak samemu uporać się w takiej sytuacji? Zobacz jak uporać się z poniżaniem w pracy lub szkole!

Wiesz ilu nie tylko młodych ludzi jest szykanowanych w szkole czy pracy? Jeżeli również przez coś takiego przechodzisz lub masz coś takiego za sobą, nie jesteś wyjątkiem! Wśród nas znalazłoby się wielu zastraszanych ludzi przez innych na podwórku czy wyśmiewanych w drodze powrotnej do domu.

 

Skąd bierze się poniżanie?

Po dziś dzień nie lubię szkoły. Źle mi się kojarzy nawet po zakończeniu tego rozdziału w moim życiu. Upewnia mnie to w przekonaniu, że tego rodzaju wydarzenia jakie mam przykładowo sam za sobą, jest bardzo oddziałujące w przyszłości na rozwiązanie wielu spraw.

Z mojego punktu widzenia, podejście do poniżanego osobnika nie wzięło się z sufitu.Należy znaleźć w sobie odpowiedź, gdzie się to zaczęło, a nikt lepiej nie odpowie na to pytanie jak my sami sobie.

Przykładowo jeżeli chodzi o mnie, już jako dziecko nie lubiłem towarzystwa rówieśników z kilku powodów. Z dorosłymi (głównie rodzice, dziadek) było mi znacznie lepiej. Rozmawiali dojrzale, byli odpowiedzialni i dawali ciekawy przykład. Znajomi z podwórka byli zwyczajnie według mnie zbyt nudni. Mieli nieprzemyślane zabawy, dyskutowali na smętne tematy i w ogóle szukali problemów jakby chcieli być dorośli. Wtedy już zmieniłem podejście i nie chciałem mieć do czynienia z osobami w moim wieku. Dlatego też w szkole bardziej ciągnęło mnie do nauczycieli i personelu.

Kolejnym powodem był moment gdy ktoś ze mnie zaszydził już w pierwszej klasie szkoły, a ja zamiast odpyskować, obronić się, uznałem, że nie jest ten ktoś mnie wart. Pozostali odebrali to w inny sposób i zebrali się w grupkę do której nie miałem dostępu.

 

Łatwiej jest się dołączyć do bandy imbecyli
Niż wyciągnąć rękę do kogoś wyjątkowego

– Patryk Tarachoń

 

Tak samo było później. Najgorzej było w gimnazjum, gdzie chłopacy myśleli, że są wielce mężczyznami i mogą wywyższać się nad wszystkimi. Nie dowartościowywali się tylko cichymi lub takimi którzy nic nie odpowiedzą chłopakami, ale również dziewczynami.

Któraś była mniej atrakcyjna, szybko reagowała płaczem, więc gnoili ją gdy nikt nie widział. Najgorszy moment jest gdy któryś z pedagogów się wtrąci. Wtedy jest tylko gorzej. Albo się obronisz, załatwisz stanowczo sprawę w cztery oczy, albo zwyczajnie jesteś obiektem szyderstw i wyśmiewania.

 

Dlaczego na nikogo nie można liczyć

Nikt nie chce się wstawić z prostego powodu. Jak w powyższej sentencji. Dużo prościej wyśmiewać z ludźmi o niskim ilorazie inteligencji, niż zrozumieć człowieka pełnego wrażliwości i wartości. Swego czasu jeden kumpel z klasy wyznał chęć pomocy, ale też obawę przed podobnym traktowaniem.

Drugi usłyszał co o mnie się mówi, więc uprzejmie powiedział, że nie chce się ze mną zadawać aby nie być również uznanym za gorszego i muszę coś w tym momencie przyznać. Obaj mieli naprawdę łeb na karku i jaja na miejscu. Facetowi naprawdę trudno się przyznać i odejść z godnością. Oboje wiedzieli jak się zachować i co zrobić aby nie mieć wyrzutów sumienia.

 

Bardziej honorowe jest iść między wrogami z głową ku górze
Niż mieć kogoś kto załatwi każdy problem za Ciebie

– Patryk Tarachoń

 

Z perspektywy czasu zaimponowali mi tym, jak porządnymi są ludźmi. Przy okazji z gimnazjum znalazło się kilkoro co chciało dla mnie pomóc, wstawiali się za mną, ale dałem im do zrozumienia, że nie ma takiej potrzeby. Z jakiego powodu? Podejrzewam, iż prawdopodobnie wyjdziesz w takiej sytuacji z podobnego założenia. Dlaczego ktoś miałby się za Tobą wstawiać? W życiu trzeba mieć honor i umieć walczyć o swoje.

Ponadto gdy cały czas jest potrzeba obrońcy obok, samemu później cokolwiek załatwić, a poza tym po kilku sytuacjach zwyczajnie mamy tego zwyczajnie dość. Czujemy się jeszcze gorzej, bo niby jak ma się czuć ktoś kogo bez przerwy trzeba pilnować oraz bronić aby ktoś nie obraził…?

 

Co możesz zrobić, żeby było lepiej

Jeżeli miałbym coś doradzić to jest kilka banalnych sposobów. Mieć zawsze swoje towarzystwo. Szanować je i dbać o to aby się nie rozpadło. Najlepiej tej samej płci. W grupie z kumplami dziewczyna może czuć się zażenowana niektórymi tematami jak i chłopak wśród dziewczyn (uwierz, wiem co mówię).

 

Nawet w swojej grupie nie można pozwolić sobie na to
Aby ktoś podnosił swoje ego Twoim kosztem.

– Patryk Tarachoń

 

Z drugiej strony jeżeli masz parcie na to co inni powiedzą, oszczędzi Ci to głupich komentarzy. Jeżeli chodzi o opanowanie pewnych cech, jest to po pierwsze dystans do siebie w postaci umiejętności żartowania z samego siebie, jak również umiejętne dowcipkowanie z kogoś innego. Dodałbym do tego pewność siebie i pokonanie obaw przed wykonaniem krzywdy z czyjejś strony.

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk i jestem blogerem. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności. Często swoje wypowiedzi bazuję na doświadczeniach i spostrzeżeniach.