0
Unsplash.com
Samoocena Twój Rozwój

Jak możesz uporać się ze szkolnymi zaczepkami?

20 listopada 2017

Jesteś ofiarą przemocy psychicznej, poniżania i wyśmiewania ze strony rówieśników? Jak poradzić sobie z zaczepkami i zacząć normalnie żyć!

Zastanawiasz się czasem jak możesz pomóc takiemu człowiekowi, który jeszcze wiele nie rozumie tudzież jak samemu uporać się w takiej sytuacji? Zobacz jak uporać się z poniżaniem w pracy lub szkole!

Skąd bierze się poniżanie?

Wiesz ilu nie tylko młodych ludzi jest szykanowanych w szkole czy pracy? Jeżeli również przez coś takiego przechodzisz lub masz coś takiego za sobą, nie jesteś wyjątkiem! Wśród nas znalazłoby się wielu zastraszanych ludzi przez innych na podwórku czy wyśmiewanych w drodze powrotnej do domu.

Po dziś dzień nie lubię szkoły. Źle mi się kojarzy nawet po zakończeniu tego rozdziału w moim życiu. Upewnia mnie to w przekonaniu, że tego rodzaju wydarzenia jakie mam przykładowo sam za sobą, jest bardzo oddziałujące w przyszłości na rozwiązanie wielu spraw.

Z mojego punktu widzenia, podejście do poniżanego osobnika nie wzięło się z sufitu.Należy znaleźć w sobie odpowiedź, gdzie się to zaczęło, a nikt lepiej nie odpowie na to pytanie jak my sami sobie.

Sprawdź infografikę, którą dla Ciebie przygotowałem

🚫 Przemoc w rodzinie, szkole, pracy? Nikt nie ma prawa nas nękać, wykorzystywać i zastraszać. Takie zachowania mają…

Opublikowany przez Patryka Tarachonia Niedziela, 8 sierpnia 2021

Czy stronienie od dziecka nabywa się z wiekiem?

Przykładowo jeżeli chodzi o mnie, już jako dziecko nie lubiłem towarzystwa rówieśników z kilku powodów. Z dorosłymi (głównie rodzice, dziadek) było mi znacznie lepiej. Rozmawiali dojrzale, byli odpowiedzialni i dawali ciekawy przykład. Znajomi z podwórka byli zwyczajnie według mnie zbyt nudni. Mieli nieprzemyślane zabawy, dyskutowali na smętne tematy i w ogóle szukali problemów jakby chcieli być dorośli. Wtedy już zmieniłem podejście i nie chciałem mieć do czynienia z osobami w moim wieku. Dlatego też w szkole bardziej ciągnęło mnie do nauczycieli i personelu.

Kolejnym powodem był moment gdy ktoś ze mnie zaszydził już w pierwszej klasie szkoły, a ja zamiast odpyskować, obronić się, uznałem, że nie jest ten ktoś mnie wart. Pozostali odebrali to w inny sposób i zebrali się w grupkę do której nie miałem dostępu.

Łatwiej jest się dołączyć do bandy imbecyli
Niż wyciągnąć rękę do kogoś wyjątkowego

Tak samo było później. Najgorzej było w gimnazjum, gdzie chłopacy myśleli, że są wielce mężczyznami i mogą wywyższać się nad wszystkimi. Nie dowartościowywali się tylko cichymi lub takimi którzy nic nie odpowiedzą chłopakami, ale również dziewczynami.

Któraś była mniej atrakcyjna, szybko reagowała płaczem, więc gnoili ją gdy nikt nie widział. Najgorszy moment jest gdy któryś z pedagogów się wtrąci. Wtedy jest tylko gorzej. Albo się obronisz, załatwisz stanowczo sprawę w cztery oczy, albo zwyczajnie jesteś obiektem szyderstw i wyśmiewania.

Dlaczego na nikogo nie można liczyć

Nikt nie chce się wstawić z prostego powodu. Jak w powyższej sentencji. Dużo prościej wyśmiewać z ludźmi o niskim ilorazie inteligencji, niż zrozumieć człowieka pełnego wrażliwości i wartości. Swego czasu jeden kumpel z klasy wyznał chęć pomocy, ale też obawę przed podobnym traktowaniem.

Drugi usłyszał co o mnie się mówi, więc uprzejmie powiedział, że nie chce się ze mną zadawać aby nie być również uznanym za gorszego i muszę coś w tym momencie przyznać. Obaj mieli naprawdę łeb na karku i jaja na miejscu. Facetowi naprawdę trudno się przyznać i odejść z godnością. Oboje wiedzieli jak się zachować i co zrobić aby nie mieć wyrzutów sumienia.

Bardziej honorowe jest iść między wrogami z głową ku górze
Niż mieć kogoś kto załatwi każdy problem za Ciebie

Z perspektywy czasu zaimponowali mi tym, jak porządnymi są ludźmi. Przy okazji z gimnazjum znalazło się kilkoro co chciało dla mnie pomóc, wstawiali się za mną, ale dałem im do zrozumienia, że nie ma takiej potrzeby. Z jakiego powodu? Podejrzewam, iż prawdopodobnie wyjdziesz w takiej sytuacji z podobnego założenia. Dlaczego ktoś miałby się za Tobą wstawiać? W życiu trzeba mieć honor i umieć walczyć o swoje.

Ponadto gdy cały czas jest potrzeba obrońcy obok, samemu później cokolwiek załatwić, a poza tym po kilku sytuacjach zwyczajnie mamy tego zwyczajnie dość. Czujemy się jeszcze gorzej, bo niby jak ma się czuć ktoś kogo bez przerwy trzeba pilnować oraz bronić aby ktoś nie obraził…?

Co możesz zrobić, żeby było lepiej

Jeżeli miałbym coś doradzić to jest kilka banalnych sposobów. Mieć zawsze swoje towarzystwo. Szanować je i dbać o to aby się nie rozpadło. Najlepiej tej samej płci. W grupie z kumplami dziewczyna może czuć się zażenowana niektórymi tematami jak i chłopak wśród dziewczyn (uwierz, wiem co mówię).

Nawet w swojej grupie nie można pozwolić sobie na to
Aby ktoś podnosił swoje ego Twoim kosztem.

Z drugiej strony jeżeli masz parcie na to co inni powiedzą, oszczędzi Ci to głupich komentarzy. Jeżeli chodzi o opanowanie pewnych cech, jest to po pierwsze dystans do siebie w postaci umiejętności żartowania z samego siebie, jak również umiejętne dowcipkowanie z kogoś innego. Dodałbym do tego pewność siebie i pokonanie obaw przed wykonaniem krzywdy z czyjejś strony.

Napisz w komentarzu, co myślisz o tym tekście. Zgadzasz się, a może masz coś do dodania? 🙂

Subscribe
Powiadom o
guest
18 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowy
Anonimowy
29 listopada 2017 13:36

Rowniez szukam powodow dlaczego mnie ponizaja. Zaczynam rozumiec. dzieki

Anonimowy
Anonimowy
20 listopada 2017 15:13

nigdy nie pomyslalbym aby zebrac swoje towarzystwo. mam kilku znajomych sprawdzimy czy podziala.

Sabina Górecka
Sabina Górecka
20 listopada 2017 15:02

Wielokrotnie obwiniałam innych aż nie pojęłam że przez krzywdę kogoś tak naprawdę sama zmieniłam nastawienie które źle odczytywali inni. Teraz mam podobnie jak ty.

Anonimowy
Anonimowy
20 listopada 2017 14:56

Masz 100% racji pisząc – Dużo prościej wyśmiewać z ludźmi o niskim ilorazie inteligencji, niż zrozumieć człowieka pełnego wrażliwości i wartości. – to prawda!

Anonimowy
Anonimowy
29 listopada 2017 12:36

Rowniez szukam powodow dlaczego mnie ponizaja. Zaczynam rozumiec. dzieki

Anonimowy
Anonimowy
20 listopada 2017 14:13

nigdy nie pomyslalbym aby zebrac swoje towarzystwo. mam kilku znajomych sprawdzimy czy podziala.

Sabina Górecka
Sabina Górecka
20 listopada 2017 14:02

Wielokrotnie obwiniałam innych aż nie pojęłam że przez krzywdę kogoś tak naprawdę sama zmieniłam nastawienie które źle odczytywali inni. Teraz mam podobnie jak ty.

Anonimowy
Anonimowy
20 listopada 2017 13:56

Masz 100% racji pisząc – Dużo prościej wyśmiewać z ludźmi o niskim ilorazie inteligencji, niż zrozumieć człowieka pełnego wrażliwości i wartości. – to prawda!

18
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x