Co zrobić, aby inni nie przerywali wypowiedzi? Jakim sposobem opanować stres podczas prezentacji? Czy można wypracować samoocenę? Jak pracować w grupie!

Co zrobić, aby inni nie przerywali wypowiedzi? Jakim sposobem opanować stres podczas prezentacji? Czy można wypracować samoocenę? Jak pracować w grupie!

Wiara w siebie i umiejętność radzenia sobie z odtrąceniem grupy, nie jest łatwym zadaniem. W poniższym tekście, podzielę się z Tobą odpowiedzią na wiadomość, którą przysłał mi jeden z nas. W komentarzach, liczę na Twoje słowo wsparcia, aby nadawca poczuł, że nie jest sam. Jak podchodzę do pracy w grupie!

Wiadomość od Karola

Nie wiem od czego zacząć. Całe życie walczyłem z problemem nieśmiałości. Miałem problem z komunikacją z innymi ludźmi. Nawet jak się tego pozbyłem wciąż nie potrafię przestać się stresować przy prezentacjach i większych grupach ludzi. Odkąd pozbyłem się mojej nieśmiałości pojawił się nowy problem. Mimo bycia otwartą osobą i szczerą nie potrafię nawiązać normalnego kontaktu z innymi. Zawsze stawiam kogoś ważniejszego ode mnie.

Zawsze chce pomagać innym mając nadzieję że to właśnie ktoś pomoże mi.. że to ktoś będzie chciał pomóc tak bardzo mi jak ja wszystkim innym. Robiliśmy razem ćwiczenie, a ja próbując pracować z nimi, poczułem się odrzucony, bo one pracowały razem, a ja nie potrafiłem się dołączyć. Miałem też duże wrażenie że to one mnie olewały…

Przez moich rodziców mam problem z szerzeniem swojej opinii. Denerwuje mnie, gdy ktoś mi przerywa czy też mnie nie słucha. Nie potrafię walczyć o siebie. Kiedy ktoś mnie zostawia, nie słucha czy też wykorzystuje bez żadnej wzajemności, bierze mnie „wielki pesymizm”. Za każdym razem kiedy się otwieram komuś czy też ktoś pomaga mi, czuje się z tym źle. Jak ofiara czy też loser.

Chce być kimś, a czuje się nikim. Nigdy nie miałem przyjaciół i zawsze walczyłem sam ze sobą. Nie czuje się źle będąc sam, lecz chciałbym mieć kogoś, kto pomógł by mi się ogarnął. Nie wiem nawet jak to wszystko wyjaśnić. Potrzebuje kogoś kto mi pomoże. Jest mi ciężko. Teraz studiuje rodzice postawili mi wysoko poprzeczkę ponieważ wszystko finansują, a ja muszę się uczyć dla nich. Tracę wiarę w siebie. Po ostatniej sytuacji z koleżankami boję się, że uważają mnie za chorego psychicznie, ponieważ wszystkie mi zaproponowały, abym udał się z tym do psychiatry. Ja nie chce iść do nikogo po pomoc. Dlatego piszę tutaj.

Pozdrawiam i liczę na jakąkolwiek pomoc.

– Karol

Umiejętność pracowania w grupie

Przyznam szczerze, że również nie potrafię współpracować ze wszystkimi. Najtrudniej nawiązuję relację z osobami, które mają o sobie duże mniemanie i angażują się we wspólnych zadaniach tylko z wybranymi osobami. Sam jestem też człowiekiem, który woli samodzielne prace, bez innych osób. Moim zdaniem problemem nie zawsze jest nieśmiałość, a fakt, że ktoś nas nie chce dopuścić do siebie. Również nie lubię się narzucać, a gdy pracuję z kimś kto nie wyraża chęci współpracy, zwyczajnie się wycofuję.

Najtrudniej współpracować i wychodzić z inicjatywą w zespole, który zna siebie od lat i mają przyjacielską relację. Myślę, że są firmy w których tego nie przeskoczysz. W takich zespołach robię swoje, a po skończonej pracy wracam do domu. Jeśli ktoś czegoś potrzebuje lub prosi o pomoc, wykonuję na tyle ile jestem w stanie (czasem należy odmówić, żeby zdążyć ze swoimi zadaniami). Więcej o nieśmiałości, pisałem w artykule ,,W jaki sposób pokonać nieśmiałość„.

Jak radzić sobie z prezentacjami?

Prezentacje są stresujące dla każdego. Nawet osoby pracujące w show-biznesie przyznają się do tremy. Jest na to prosta metoda, polegająca na mówieniu do kilku wybranych osób. Działa to w prosty sposób. Gdy prowadzisz prezentację, zwracasz się do kilku osób z sali. Kogoś z lewej i prawej strony. Nie patrzysz na wszystkich. Poza tym przede wszystkim skupiasz się na przedstawieniu prezentacji. Do przygotowanej prezentacji, zrób notatki, aby mieć rozpisane kolejne punkty, o których będziesz mówić. Przy każdym wymień kilka wątków, które chcesz poruszyć. Dobrze przygotowana prezentacja i ściąga, ułatwi Tobie poprowadzenie wystąpienia, a skupianie się na dwóch osobach, nie będzie stresowało tłumem ludzi. W mniejszej grupie pracuje się lepiej i najlepiej, żeby osoby w niej się lubiły. Niestety nie zawsze mamy taką możliwość, a czasem nawet pecha, trafić w grupie na osoby nietolerancyjne i bez wychowania. Wtedy asertywność powinna przejmować kontrolę. Z niektórymi się nie da.

Dlaczego nie warto przejmować się opiniami w grupie!

Będąc w większej grupie, często myślimy, że wszyscy na nas patrzą oceniającym wzrokiem. Zwykle część osób rozmyśla nad swoimi sprawami, druga połowa nawet nie próbuje zrozumieć, po prostu słucha, a trzecia analizuje co mówimy. Jednostki dowartościowują się naszymi błędami, ale nie warto się nimi przejmować. Prowadząc prezentację, każdy popełnia błędy. Jeśli się przejęzyczysz, po prostu przeproś i kontynuuj. Nie przejmuj się jeśli czegoś nie udało Ci się powiedzieć lub rozwinąć. Masz określony czas, a zwykle na temat treści prezentacji najwięcej wiesz Ty i inna osoba, z którą ją przygotowywaliście. W grupie ludzi czasem ciężko się odnaleźć, ale gdy nie przejmujemy się zdaniem ludzi, dużo łatwiej nam wykazać się zdolnościami.

Podejście do poszukiwania przyjaciół

Nie staraj się na siłę zaprzyjaźniać ze wszystkimi. Gdy ktoś próbuje mi zaimponować, bardziej zniechęca do siebie. Rób swoje i skupiaj się na pracy, a nie przyjaźniach. Dobre relacje ze współpracownikami są istotne, ale nie stawiaj ich sobie jako priorytetu. Tym bardziej pilnuj się, aby nie próbować pomagać innym na siłę. Narzucanie się nie przyciąga przyjaciół, a gdy ludzie zobaczą, że wyręczasz ich w różnych zadaniach, zaczną to wykorzystywać. Ostatecznie wszyscy będą rozmawiać o pierdołach, a Ty będziesz pracować.

Napisałeś, że koleżanki powiedziały Ci, abyś ,,udał się do psychiatry”. To nie są żadne koleżanki, nie rozumiem dlaczego w ogóle z nimi masz jakikolwiek kontakt. Nie trać czasu na ludzi, przy których zamiast czuć się lepiej, otrzymujesz wyłącznie przykrości. Może wokół Ciebie jest ktoś, kto siedzi w samotności, z nikim nie rozmawia i ma podobne doświadczenia?

W przedszkolu, szkole, na studiach czy pracy, bardzo często tworzą się grupki. Oczywistym jest, że dla nas lepiej byłoby gdyby jej członkowie pytali nas o zdanie. Gdy pada pytanie – czy ktoś ma jakieś propozycje – odzywaj się. W momencie gdy ktoś przerwie reaguj – nie skończyłem, ja ci nie przerywałem. – po czym kontynuuj odpowiedź. Jeśli masz jakieś zdanie, broń go. Jest szansa, że wykażesz się wiedzą i świeżymi pomysłami. Wtedy jest duże prawdopodobieństwo, że grupa zmieni do Ciebie nastawienie. Ludzie z natury wolą liderów, którzy są silni i potrafią bronić swoich argumentów, ironiami zamykają usta mniejszym pieskom.

W grupie może znaleźć się ktoś, kto będzie chciał za wszelką cenę się popisać przed innymi. W gimnazjum w grupie mieliśmy Kasię, która wszystkich pouczała i oceniała z góry. Wiecznie musiała pouczyć kogoś innego. Mimo wszystko na mnie spadł obowiązek poprowadzenia prezentacji, z której po dziś dzień jestem dumny. Przeczytaj też ,,Występ publiczny bez tremy, czyli jak radzić sobie z tremą podczas wystąpień publicznych„.

Co robić gdy ktoś nam przerywa wypowiedź

Życie wykształtowało mi niedobrą cechę, która wbrew pozorom dużo mi ułatwia. Gdy ktoś mi przerywa, zwracam uwagę mówiąc przykładowo – przeprasza, ale nie skończyłem mówić. Jeśli nie chcesz mnie słuchać nie musisz, ale daj skończyć. Mówiłem też do innych osób, które są z nami. – chamskie, ale sprawdza się.

Czasem olewam sprawę i zwyczajnie nie kończę wypowiedzi. Jeśli każdy w towarzystwie przerywa, trzymam się takich ludzi jak najdalej. Skoro ich nie obchodzi co ja mam do powiedzenia, albo mam siedzieć jako jeden ze słuchaczy, to wolę nie marnować czasu.

Co rozumiesz przez określenie ,,być kimś”?

W kwestii bycia kimś, każdy z nas inaczej rozumie to pojęcie. Jeden poczuje się „kimś”, gdy obejmie ważne stanowisko w firmie. Inna osoba będzie spełniona, gdy założy rodzinę. Ktoś jeszcze inny poczuje się „kimś”, gdy będzie otoczony przyjaciółmi.

Poczytaj o asertywności, zrób sobie listę cech, które w sobie cenisz oraz nienawidzisz. Do tych, których nienawidzisz, dopisz ich zalety. Próbuj otaczać się pozytywnymi osobami. Często znajdziesz ich więcej wśród tych cichych osób, niż zadufanych w sobie „liderach”. Jeśli akceptacja w grupie, jest czyimś priorytetem, szanuję takie podejście, ale stanowczo odradzam. Wkupywanie się w łaski grupy osób oraz ciągłe próby zrobienia na nich wrażenia, niczego nie zmienią.

W pracy powinno się zrobić swoje i nie skupiać na przyjaźniach. Jest zadanie do wykonania, więc jeśli współpracownicy za nami nie przepadają, nie mamy obowiązku usilnie im zaimponować. W przypadku przyjaźni ludzie powinni akceptować za to, jacy jesteśmy. Prawdziwi przyjaciele nie mają problemu i lubią nas bezinteresownie. Jeśli chodzi o przedszkola i szkoły, przez wiele lat sam byłem oceniany i wiem, jak toksyczne są osoby w tych miejscach. Nie studiowałem, ale wielokrotnie słyszałem, jak w grupie traktują się studenci. W pracy bywa różnie. Zależy od branży, ale najczęściej zespołu i osoby nadzorującej pracą. Jeśli atmosfera jest ciężka, zwykle odpowiada za to kierownik.

Popracuj nad samooceną

Rozmawiaj sam z sobą o swoich zaletach, sukcesach i planach, które udało Ci się zrealizować. Nie bierz do siebie uwag i krytyki, gdy ktoś zwraca Ci uwagę. Głównie uwagę zwracają innym ludzie, którzy chcą się dowartościować.

Bierzemy do siebie gesty i słowa, które słyszymy na swój temat. Nie analizujemy kim dla nas jest dana osoba, chociaż po dłuższym zastanowieniu, zwykle są osobami zazdrosnymi, mającymi więcej kompleksów od nas i życiowych problemów.

Unsplash.com / Patryk Tarachoń

Jeśli nie radzisz sobie z kompleksami lub spotyka Cię poniżanie w szkole, odezwij się do mnie oraz wypełnij ćwiczenia, które dla Ciebie przygotowałem. 

Wiele lat temu, uporałem się ze swoimi wadami i komentarzami na swój temat. Pomimo wszystko postanowiłem o tym mówić i wspierać tych, którzy są poniżani lub wciąż nie potrafią uporać się ze swoimi defektami.

Z powyższymi ćwiczeniami, być może będzie Ci dużo łatwiej uporać się z tym co nie pozwala uwierzyć w siebie. Dołożę też wszelkich starań, aby pokazać Tobie, jak dużo znaczysz i dlaczego nie powinieneś mieć kompleksów. Zrobię wszystko, aby ułatwić Ci zrozumienie co się dzieje i jakie zachowania prowokują ludzi do poniżania Ciebie.

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk Tarachoń. Piszę o relacjach międzyludzkich, motywacji i rozwoju osobistym. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności.