Unsplash.com

Jak sobie poradzić z lękiem przed ludźmi i uwierzyć w siebie, gdy odwracają się od nas wszyscy ludzie? Czy zawsze zostajemy sami i jak uporać się z kolejnymi problemami? Jak pomaga walka z niską samooceną i zmiana sposobu myślenia!

Niezmiernie mi miło, gdy mogę Was bliżej poznawać. Ostatnio miałem okazję poznać jedną z Was. Za zgodą naszej koleżanki, napisałem poniższy artykuł. Przez kilka lat się leczy, ma za sobą szpitale i wsparcie bliskich. Ostatni czas nie był dla Niej łatwy, ponieważ zaczęła cierpieć na bezsenność, niska samoocena,  lęk przed ludźmi, a przy okazji pojawiły się myśli samobójcze. Problemy z rówieśnikami i rozstania z najbliższymi (przyjaciółka i chłopak), dodały kolejnych cierpień.

Czasy szkoły są niestety próbą

Gdy chodziłem do gimnazjum i zacząłem uczęszczać do technikum, nie było łatwo. Zwłaszcza okres gimnazjum, był dla mnie najtrudniejszy. Nie tylko ze względu na poniżanie i masę docinek w moją stronę. To także okres dojrzewania, uświadamiania sobie, że nie jesteśmy już dziećmi i wkrótce staniemy się dorośli. Wywiera się też na młodych ludzi presję, żeby robić wszystko jak najlepiej, planować życie, szukać szkoły i tego co chciałoby się robić. Gdyby to było takie proste. Można wiedzieć co chce się robić, ale nie zawsze ma się taką szansę. Życie wszystko weryfikuje.

Wracając do tematu, czas dorastania i przygotowania do dorosłego życia, to także trudny czas sprostania własnym myślom. W wieku dojrzewania zaczyna się dyskusja samym z sobą. Zaczynamy analizować czy jesteśmy w porządku, czy samych siebie lubimy i kim jesteśmy… To także czas poznawania swoich wad i skupiania się na nich, zamiast na swoich zaletach.

Gdybym mógł cofnąć się w czasie, odszukałbym siebie, aby powiedzieć samemu sobie, że ,,będzie dobrze, pojawią się nowe wyzwania, ale to co się dzieje obecnie, minie”. Chodzi mi o to całe poniżanie. W dorosłym życiu ludzie są ciut mniej bezpośredni, chamscy i próbujący udowodnić sobie bycie lepszymi, w tak prostacki i chamski sposób, co zauważamy często w szkole.

Piszę o tym, aby uświadomić Was, że czasy szkoły i tak minął, a wraz z nimi wyśmiewanie, poniżanie i krytykę. Przy okazji warto wspomnieć, że możliwość porozmawiania z kimś w tym trudnym czasie, niezwykle pomaga i ma ogromny wpływ na dalsze myślenie. Czas więc wrócić do naszej koleżanki.

Czy problemy można brać na dystans? 💔😭

Bohaterka dzisiejszego tekstu, odezwała się do mnie w sprawie sytuacji jaka Ją spotkała. Napisała o leczeniu, próbach samobójczych, problemach z rówieśnikami i rozstaniu z przyjaciółką i chłopakiem. Zapytałem więc o wnioski, co czuje i jakie rany stworzyły się w Jej psychice.

Odpowiedziała, że chciałaby przetrwać do końca roku szkolnego (obecnie jest w 3 gimnazjum), albo zmienić szkołę.
Ewentualnie chciałaby jeszcze porozmawiać z byłym, aby wyjaśnić całą sytuację.

Moim zdaniem, jeśli chciałby tego, może spróbować, jeśli natomiast daje sygnał, że nie ma ochoty gadać, nie narzucajmy się. Związki w czasach szkolnych się wciąż zmieniają, dla chłopaków są według mnie, mniej emocjonalne. Szkolne miłości, rzadko kiedy są ze sobą całe życie. Lepiej poznać kilku partnerów, niż związać się z jednym, który będzie ranił całe życie. Jeśli kogoś nie macie, możecie być spokojni, ponieważ zapewniam, że spotkacie kogoś, kto otrze łzy i nic nie będzie mówić, tylko zaakceptuje Was takimi jakimi jesteście. Swego czasu również zerwałem z dziewczyną, ponieważ wiedziałem, że z czasem i tak ten związek się rozpadnie. Ona też to przewidywała. Czasem takie rozwiązanie jest najlepsze.

Związki w tym czasie nie zawsze mają szczęście. Najczęściej związki wypalają po skończeniu szkoły. Jeśli chodzi o odwrócenie się od Ciebie. Szkoła jest jak głupie stado. Jedna osoba powie coś głupiego, to reszta się śmieje, chociaż nie wie z czego. Powód jest prosty, nie chcą być wyjątkowi, bo jeśli ktoś uznałby ich za innych, reszta odwróciłaby się, żeby nie być traktowanym w taki sam sposób.

Z przyjaciółmi jest tak, że trzeba czuć zaufanie, a jeśli masz wątpliwości, pytanie czy można nazwać taką relację przyjaźnią, z mojego punktu widzenia, to nie przyjaźń, tylko zwyczajna znajomość. Technikum również nie było łatwe do przeżycia, w moim przypadku było tak, jakby historia się powtarzała. Ponowne poniżanie, wyzwiska, traktowanie jak śmiecia. Wtedy poznałem kumpla, który przez wiele lat był moim przyjacielem. Poznałem też inne osoby, dzięki którym zaczęło być lepiej. Koleżanka którą nie wiedzieć czemu również pomiatałem, cholernie mnie irytowała i narzucała się, dziś jest moją przyjaciółką, a z moją partnerką żyją zgodnie jakby znały się jeszcze dłużej. Nigdy nie spodziewaliśmy się takiego obrotu spraw.

Czy warto zmienić szkołę, gdy jest się poniżanym?

Również jak nasza koleżanka, chciałem zmienić gimnazjum, na 3-5 miesięcy przed zakończeniem roku, ale uznałem, że to bez sensu. Zawsze znajdzie się ktoś, kto by chciał się dowartościować, a czułem, że te kilka miesięcy  dam radę przetrwać, skoro przetrwałem poprzednie dwa lata, gnębiony i poniżany prawie każdego dnia. Technikum nie było łatwe, ale to właśnie tutaj zacząłem się bawić i bardziej sobie przy tym pozwalać.

Problem ze snem z powodu stresu

Bohaterka naszego tekstu wspomniała o bezsenności. To całkiem normalne, zwłaszcza gdy mamy dużo kłopotów i zmartwień. Gdy coś mocno przeżywam, czuję, że mogłem inaczej postąpić, zdarza mi się rzucać po łóżku, uderzając ze złości w poduszkę. Jeżeli zastanawiacie się nad tym: jak poradzić sobie z bezsennością, w jaki sposób skupienie się na czymś przed snem, wpływa na wyspanie się oraz co wpływa na zaśnięcie – poniższy tekst, powinien dokładnie wyjaśnić co można byłoby zrobić.

Co z lękiem przed ludźmi i niską samooceną?

Być może trudno w to uwierzyć, ale lęk przed ludźmi mam po dziś dzień. Nie ufam i unikam nowych znajomości, chociaż ciągnę mnie do ludzi sukcesu, chociaż bardzo wyselekcjonowanych. Takich którzy są kulturalni i czuję, że w mojej kwalifikacji, zachowują się na poziomie. Natomiast gdy ktoś mi podpadnie najmniejszym gestem, może zapomnieć o zaangażowaniu z mojej strony.

Niska samoocena u bohaterki dzisiejszego tekstu, wzięła się być może z powodu tego co mówili inni ludzie. Pamiętajcie, że to Wy powinnaś się dobrze czuć sami ze sobą, a inni jeśli coś do nas mają, to ich problem. Akceptujcie tych których lubicie i którzy lubią Was, a ignorujcie osoby, których zdanie rani.

Tylko nie możecie z tym przesadzić, ponieważ rodzina chce zwykle jak najlepiej. Jeśli gdzieś blisko jest przyjaciel, to na pewno się spotkacie, więc warto poczekać nawet jeśli miałoby takie spotkanie nastąpić za 20 lat.

Myśli samobójcze? Odejście zmieni tylko to, że rodzina i osoby, które chciały pomóc, się przejmą, czyli osoby których cenicie i którzy cenili Was, a wrodzy i osoby które dokuczały, będą mieli to w nosie czy odeszliście i zapewniam, że pierwsi w kolejności o Was zapomną.

Kilka słów od bohaterki tekstu?

,,Dziękuje bardzo za te słowa. Przemyślałam to sobie i masz rację… nie warto się przejmować tym wszystkim, miłość nadejdzie wtedy kiedy będzie trzeba, a ci którzy mnie zranili, niech odejdą, muszę zająć się przede wszystkim sobą i moją rodziną. Z czasem osoby, które sprawiły Ci jakąś przykrość, będą mijać nas na ulicy i nawet nie będą tego pamiętać”.

Przy okazji, odzywaj się. Bardzo pozytywna jesteś i przypominasz mi kogoś z przeszłości. Kiedyś była osobą o wielu wątpliwościach, dziś jest pozytywną i pracowitą osobą.

Może spróbuj tego?

Unsplash.com / Patryk Tarachoń

Jeśli nie radzisz sobie z kompleksami lub spotyka Cię poniżanie w szkole, odezwij się do mnie oraz wypełnij ćwiczenia, które dla Ciebie przygotowałem. 

Wiele lat temu, uporałem się ze swoimi wadami i komentarzami na swój temat. Pomimo wszystko postanowiłem o tym mówić i wspierać tych, którzy są poniżani lub wciąż nie potrafią uporać się ze swoimi defektami.

Wypełnij ćwiczenia

Z powyższymi ćwiczeniami, być może będzie Ci dużo łatwiej uporać się z tym co nie pozwala uwierzyć w siebie. Dołożę też wszelkich starań, aby pokazać Tobie, jak dużo znaczysz i dlaczego nie powinieneś mieć kompleksów. Zrobię wszystko, aby ułatwić Ci zrozumienie co się dzieje i jakie zachowania prowokują ludzi do poniżania Ciebie.

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk i jestem blogerem. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności. Często swoje wypowiedzi bazuję na doświadczeniach i spostrzeżeniach.