Unsplash.com

Kiedy matka nie powinna za bardzo poświęcać się rodzinie? W jaki sposób matki dają zły przykład swoim dzieciom? Wpływ wychowania na syna, jego otoczenie i życie!

Zanim ruszyłem z nową kategorią na blogu, którą jest ,,parenting”, miałem dużo wątpliwości. Cieszę się, że Kobieca część czytelników przyjęła tego rodzaju teksty z otwartymi ramionami. Tematyka dość trudna, zwłaszcza dla faceta niemającego dzieci, a jedynie opierającego swoje zdanie na obserwacjach i tym co usłyszał wśród znajomych.

Oczywiście matkom należy się ogromny szacunek za urodzenie nas i trudy w wychowaniu. Niestety moim zdaniem matki popełniają wiele błędów, starając się robić jak najlepiej. Jednym z nich jest uprzedmiotowienie Kobiety w oczach syna. Tym się dzisiaj zajmiemy, zatem zapraszam do dyskusji. Chętnie poznam Wasze opinie na ten temat.

 

Jak matki uprzedmiotowiają kobiety?

Z mojego punktu widzenia, matki popełniają nieświadomie ogromny błąd. Zrozumiała jest potrzeba obecności mamy i podawania wszystkiego przez pierwsze lata życia. Przecież niemowlę czy małe dziecko nie zrobi samo sobie jeść, a także pieluch nie zmieni. Co innego gdy chodzi o małego człowieka, próbującego zrozumieć otaczający świat!

Gdy mama we wszystkim wyręcza, zajmuje się całym domem sprzątając, gotując, piorąc i ogarniając domowe zwierzaki, już w tym momencie popełnia błąd. Według mnie dorastający mężczyzna, widząc obowiązki płci przeciwnej w domu, nabiera przekonania i przede wszystkim przyzwyczaja się do usługiwania mu. Stąd wielkie rozczarowanie i pretensje, gdy partnerka w domu nie chce prać mu skarpet lub po powrocie do domu nie zastanie obiadu.

Nie chodzi mi o równouprawnienie lub zmiany w relacjach damsko-męskich na przestrzeni lat. Mam na myśli to, jak matki krzywdzą same siebie, a przy tym robią ogromną krzywdę swoim synom, a zwłaszcza przyszłym synowym!

Przecież przyzwyczajenie chłopca do standardu – kobieta jest od przygotowania wszystkiego w domu – prowadzi do samych nieszczęść. Krzywda dla mężczyzny jest następująca, jeżeli dorosły mężczyzna nie zrozumie mylnego postrzegania sprawy i tego kim jest Kobieta w jego życiu, zostanie sam.

 

Matka krzywdząca syna

Obecnie dziewczyny coraz częściej są gotowe zostawić mami-synka, który nawet spodni sobie nie potrafi uprać, niż założyć na palec łańcuch z napisem ,,służąca”. Ponadto płeć piękna w obecnych realiach chce się realizować i nie ma ochoty wiązać się z gościem, któremu będzie musiała poświęcać czas. Wiele moich koleżanek wolałoby po pracy odpocząć lub zrobić coś ciekawego niż dzień w dzień myć garnki.

Raz ujmując, matka która przyzwyczai syna do usługiwania mu, czyli pokazania siebie jako przykładu osoby która jest od sprzątania i gotowania na konkretne godziny, rzutuje taki wizerunek Kobiety na Jego przyszłą Kobietę, a gdy ten się rozczaruje, może zostać wiecznym kawalerem, bo żadna lewusa nie zechce.

Ponadto facet który nie potrafi sobie ugotować, po sobie posprzątać też jest inaczej postrzegany wśród rówieśników. Znam kilku mężczyzn, którzy tak obojętnie podchodzą do swojego wyglądu i czystości wokół siebie, że pomimo akceptacji, są odstawiani na bok, gdy pojawiają się w zasięgu wzroku ułożeni, zadbani i potrafiący zadbać o siebie Panowie.

Nie bez powodu zdjęcia, memy czy cytaty przedstawiające wysportowanego mężczyznę z żelazkiem lub w kuchni, tak przebił się do live streamu.

 

Matka krzywdząca synową

Warto też pomyśleć o przyszłej synowej. Czy dobra matka nie będzie się wstydzić za syna, przy którym jego żona płacze lub jest wykorzystywana jak przedmiot? Ja osobiście gdy widzę poniżane przez mężczyzn Kobiety, wykorzystywane na każdym kroku i traktowane jak pokojówki na telefon, zastanawiam się jacy są wychowawcy tego faceta. Przecież taki mężczyzna to kanalia!

 

Matka krzywdząca samą siebie

Jest też trzecia strona medalu. Mama będąca na każde pstryknięcie syna i rozpieszczająca go przy każdej okazji, sama sobie przygotowuje tym sposobem bat. Okropne to jest, ale niestety prawdziwe. Na stare lata jeżeli doceni i zrozumie to wspaniale i gratuluję postępów w wychowywaniu.

Rozumiem też jak trudno odmówić lub czegoś zabronić lub skrzyczeć za drobne przewinienia, ale nawet jeżeli mały człowiek nie rozumie co się dzieje, powinien czuć hierarchię w rodzinie i być świadomy, że wszystko można dostać, na wiele trzeba zapracować i zasłużyć.

 

Czym jest narzucanie, a opiekuńczość matki!

Wielokrotnie słyszymy ,,zostaw, zrobię to sama” lub jeszcze popularniejsze ,,nikt mi nie pomaga, wszystko muszę robić sama” co jest irytujące zwłaszcza gdy proponowało się pomoc.

Gdy dorosłem, brakowało mi sprzątania, dbania o dom i sprawdzenia się w prostych czynnościach domowych. Dlatego w głębi ducha, ucieszyłem się gdy ojciec zasugerował pomoc przy opiece nad babcią, a następnie na sugestie wujka abym częściej bywał napalić w piecu czy ogarnąć dom.

Chociaż zawyżony porządek, jest czymś czego w sobie nie specjalnie lubię, przydaje się ona w utrzymaniu porządku wokół siebie. Umiejętność zadbania i dostosowania warunków gdy mnie ktoś odwiedza, również jest na wagę złota. Świadomość, że podczas spotkania ze znajomymi mają wszystko zapewnione i przebywają w czystym otoczeniu, również jest dla mnie powodem do dumy.

 

Życie z mężczyzną, który nie jest maminsynkiem

Nie chciałem się chwalić lecz chciałbym wspomnieć o czymś jeszcze. Bardzo mnie cieszy uśmiech dziewczyny którą kocham, gdy podczas odwiedzin ma wszystko czego potrzebuje (ciepły i czysty dom, to co lubi w lodówce), a przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa i opieki z mojej strony. To zawdzięczam matce, tego mnie nauczyła.

Dlatego właśnie sugeruję aby nie rozpieszczać zbytnio swoich dzieci, nie robić dla nich wszystkiego, a przede wszystkim dzielić też obowiązki z mężem, aby młody chłopak widział w domu przykład podziału obowiązków, znał obraz odkurzającego faceta lub takiego który prasuje lub zmienia firanki. U mnie może nie wszystkie widoki miały miejsce, ale prasującego lub zmieniającego firanki ojca, widziałem.

Zatem jeżeli chcecie uchronić swoje pociechy przed niewłaściwymi obrazami lub przyzwyczajeniami do układu kobieta-mężczyzna w relacjach rodzinnych, zastanówcie się nad tym, bardzo Was proszę.

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk Tarachoń. Piszę o relacjach międzyludzkich, motywacji i rozwoju osobistym. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności.