Unsplash.com

Dlaczego uczczenie dnia własnych urodzin jest ważne? Z jakich powodów warto obchodzić urodziny? Z kim najlepiej obchodzić własne urodziny oraz jak spędzam ten jeden dzień w roku!

Tak moi Drodzy! To ten dzień! Dokładnie 18 kwietnia 1996 roku o 11:35 przyszedłem na świat. Kończę dziś 22 urodziny i bardzo się z tego powodu cieszę. W końcu jestem już wśród ludzi 22 lata! I być może za kolejne dwadzieścia lub nawet dziesięć lat nie będzie mnie to już tak cieszyć, to dziś bardzo jestem z tego powodu zadowolony.

Powody aby uczcić ten jeden dzień w roku?

 Obchodzimy raz w roku święta, sylwestra, imieniny i większość z nas urodziny. Ale to nasz dzień i warto się z tego cieszyć. Po pierwsze cieszę się z tych dwudziestych drugich urodzin ponieważ dożyłem 2018 roku.
W dzieciństwie gdyby rodzice byli nieuważni mógłbym się utopić (chociaż ojciec uważa, że to była bardziej kałuża niż metr lub kilka do dna). Być może gdybym był głupszy i bardziej bezsilny jeszcze kilka lat temu, zrobiłbym coś sobie i nie byłoby mnie tutaj z Wami. Mógłby źle się dla mnie też skończyć wypadek gdy zakopało mnie żywcem. Jako kaleka mógłbym nie być wstanie pisać tych słów gdyby chociaż jeszcze jeden metr ziemi spał na mnie.
Nie wyolbrzymiam. Racjonalnie patrzę na to co mnie minęło i nie było łatwo, ale podsumowując nie było też nudno. Wiele razy mogłem się poddać, lecz tego nie zrobiłem. Ilu fałszywych przyjaciół lub znajomych mogło mnie namówić, zachęcić do czegoś, tudzież sprawić mi krzywdę. Kto wie co mogłoby być? Ale przetrwałem to i właśnie dlatego jestem z tego powodu dumny.

Dlaczego nie obchodzę urodzin głośno?

Może nie do końca tak jest, że nie obchodzę ich zupełnie. Zwyczajnie z przyjaciółmi wielokrotnie obchodziłem ich urodziny, Oni robili dla mnie urodziny-niespodziankę i wzajemnie. Poza urodzinami w technikum wielokrotnie imprezowaliśmy poznając różne stany upicia się. Wyszalałem się wtedy i w pewnym momencie powiedziałem sobie głośne – stop!
Chciałem też tę granicę pokazać lub wymóc na innych, ale nie na wszystkich mi się udało. Zwyczajnie już według mnie każdy musi się wyszaleć, albo jest już spisany na straty. Nic na to nie wpłynę chociaż niejednokrotnie na różne sposoby próbowałem.
Spędzanie urodzin z przyjaciółmi i znajomymi było wspaniałe dla mnie do czasu. Ten dzień jednego razu gdy przyjaciel zrobił mi urodziny-niespodziankę była naprawdę trudne do opisania. Działo się, bo wygłupialiśmy się, piliśmy i szaleliśmy przy ognisku na jego podwórku. Do dziś nie wiem jak udało się im wszystko przede mną ukryć.
Jeszcze rodzinne urodziny organizowane przez moją mamę i ś.p. dziadka wspominam równie ciepło. Z wiekiem prezenty przestały się liczyć, a ludzie z którymi się bawiłem. Po wspomnianych urodzinach zorganizowanych przez przyjaciela (konkretnie Pana K.) następne i inne jakie organizowałem wyglądały nie inaczej jak tradycyjne domówki. Zatem tych imprez było tyle, że wystarczająco się nabawiłem aby organizować sobie lub chętnie brać udział w zorganizowanych przez kogoś balach i tańcach do białego rana.

Jak teraz spędzam urodziny?

Jestem materialistą. To muszę przyznać. Lubię coś dostać. Może być własnoręczna laurka, kartka, jakiś upominek czy inny prezent. I w sumie to wystarczy. Urodziny mogę spędzić sam jadąc rowerem daleko za miasto aby podziwiać zachód słońca aż się ściemni, lub z przyjacielem czy kumplem przejść się na piwo, albo pizzę.
Z dziewczyną planuję spędzać urodziny we dwójkę. I chodzi mi tutaj jedynie o przejście się boso nad zalew gdzie podziwiając gwiazdy i naturę nocą moglibyśmy popływać gdyby było ciepło, a najlepiej wziąć dwa kieliszki i wino chodząc i śmiejąc się ulicami wracając stamtąd.
Urodziny to też chwila aby zastanowić się co robię dobrze, a co źle. Głębiej zastanowić się nad większymi błędami w moim życiu, a sukcesami. Tym co udało mi się osiągnąć, a tym co spieprzyłem i dlaczego.
Zatem jak widzisz urodziny zmieniły dla mnie kwalifikację i inaczej do nich podchodzę jak kiedyś, chociaż nie aż tak odmiennie. Przede wszystkim liczy się dla mnie z kim spędzam ten czas i dokładnie dobieram osoby, aby nie czuć przytłoczenia i żalu do siebie. Dużo bardziej lubię organizować innym urodziny i inne okazje niż sobie. Wtedy jest dużo weselej i ciekawiej. A Ty jak spędzasz swoje urodziny?

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk i jestem blogerem. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności. Często swoje wypowiedzi bazuję na doświadczeniach i spostrzeżeniach.