Unsplash.com

Dlaczego lubię social-media i w jaki sposób je wykorzystuję? Do czego mogą przydać się portale społecznościowe i jak w nich działać, aby być w miarę bezpiecznym i rozważnym?

Gdy się urodziłem ludzie wyobrażali sobie jak będzie wyglądał XXI w. Latające auta, podróże w czasie, roboty, itd. Było inaczej ponieważ jako dziecko wychowywałem się na innych zabawkach i sprzętach niż późniejsze pokolenia. Zawsze powtarzam sobie (pewnie jak wielu z nas) iż mam farta urodzić się w takim czasie. Czym są social-media, jak mądrze korzystać z możliwości obecnej technologii, oraz jakie niebezpieczeństwa to za sobą niesie.

 

Nadchodził przełom którego się nikt nie spodziewał

Blogi, hashtagi czy inne dobrodziejstwa nawet się nam nie śniły. Chociaż komputery i internet już pojawiał się u niektórych w domach, u mnie długo go jeszcze nie było.

Na podwórku bawiliśmy się w piratów, budowaliśmy wehikuły czasu, a odkrycia będące efektem dojrzewania dowiadywaliśmy się wzajemnie od siebie. Kto był starszy na podwórku czasem coś palną czy zażartował i tak machina się kręciła. Discmany, pierwszy odtwarzacz MP3 były w moim życiu szczytem techniki. Nawet odtwarzacz taśmowy czy VHS były jednymi ze sposobów na nudę gdy na podwórku leżał śnieg, było ciemno i ponuro, albo padał deszcz.

Dlaczego mam farta? Ponieważ nie żałuję odebranego dzieciństwa przez telefony komórkowe, komputer czy telewizor. Wtedy gdy tylko było cieplej, a rękawiczki wracały na sezon do piwnicy, czekaliśmy pod klatkami na osiedlu na spotkanie z paczką.

 

Czym są media społecznościowe?

Social-media to nic innego jak wszelkie aplikacje i portale społecznościowe. Niby plusy są takie, że mamy łatwiejszy kontakt z każdego zakamarka świata, ale z drugiej strony zaburza między nami relacje, więc gdy niektórzy spotykają się w cztery oczy nagle jest głupio za to co do siebie napisali lub co gorsza nie wiedzą jak w „realu” rozmawiać.

Oczywiście nie bez powodu wciąż jesteśmy ostrzegani o wielu wadach i niebezpieczeństwach. Po pierwsze publikujemy w sieci za dużo informacji o sobie co dla złodzieja czy osoby która chce nas skrzywdzić, jest masą cennych informacji. Ponadto jeden głupi tekst lub odpowiedź i jesteśmy skompromitowani. Nie tak prosto usunąć z sieci coś co nas upokorzyło.

 

Ponadto spora część osób zwyczajnie ma talent się ośmieszać. Pewnie również nie raz tak było w moim przypadku. Mam tu na myśli chwalenie się (przykładowo wakacje, wyjazdy, nowe przedmioty), selfie i zdjęcia (czasem coś nie wyjdzie i ludzie wprost nie powiedzą jak żenująco wyglądamy), wypowiedzi (tych Internet nie zapomina).

Znam też osoby które w życiu do kogoś by się nie odezwały, chociaż poprzez chat nie mają blokad mówić o prywatnych sprawach. Poza tym technologia ma jeszcze jeden minus. Mianowicie kiedyś usłyszałem w szkole – nie będę się z tobą bawić skoro nie masz komputera. Wtedy to olałem, z biegiem czasu było trzeba już zwracać uwagę czy warto z kimś takim trzymać.

 

Z których portali społecznościowych skorzystałem

Nie odwiedzam lub nie zakładam kont tam gdzie wiem, że nie będę regularnie zaglądać. Swego czasu nawet konto w Facebooku chciałem usunąć, jednak życie i świat postanowił inaczej. Dlaczego z niego korzystam i innych aplikacji, oraz co daje człowiekowi korzystanie z mediów społecznościowych? Poznaj moją wielką trójkę!

Facebook jest platformą gdzie prawie każdy ma swoje konto. Komunikujemy się z przyjaciółmi, rodziną, znajomymi, a nawet pracodawcami czy osobami z którymi aktualnie jesteśmy we współpracy. Ponadto jeżeli prowadzimy jakiś biznes, stronę, bloga, cokolwiek. Prowadzenie strony w tym portalu jest na chwilę obecną obowiązkowe.

Twitter swego czasu był nazywany mikroblogiem. Nie wiem dlaczego, bardziej pasowałoby mu mini-dziennik…? W każdym bądź razie pasuje mi tu jego atmosfera, hejt z którym łatwiej walczyć i możliwość przekazania myśli w 140 znakach. I chociaż zdarza mi się pisać dłuższe treści dodając tweet połączony z poprzednim, nauczyłem się dzięki niemu zwięźle się wypowiadać.

Instagram nie był dla mnie ani zachęcający, ani potrzebny. Z czasem jednak postanowiłem wrzucać tam swoje zdjęcia, aby mieć je w jednym miejscu. Z czasem się zadomowiłem i jestem. Szczerze mówiąc wrzucanie zdjęć również jest uzależniające.

Kiedyś Arlena Witt (@Wittamina) powiedziała coś co utkwiło mi w pamięci. Nie pamiętam dokładnie, ale chodziło o to aby publikować to czego by nikt nie mógł wyciągnąć przeciwko nam gdybyśmy zostali prezydentem. Trzeba pisać rozważnie i głową, ponieważ czasem rzeczywiście możemy sobie narobić problemów. W Internecie nikt naprawdę nie jest anonimowy, a tym bardziej bezpieczny. Należy o tym pamiętać.

Wesprzyj podając dalej
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk Tarachoń. Piszę o relacjach międzyludzkich, motywacji i rozwoju osobistym. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności.