Unsplash.com

Co zrobić gdy brakuje opcji na Instagramie? Dlaczego w aplikacjach społecznościowych nie wszyscy mają dostęp do tych samych ustawień? Na przykładzie Twittera, poznajemy działanie popularnego portalu społecznościowego!

W ostatnim czasie dostałem wiadomość, że w ustawieniach Instagram’a, w ogóle nie pokazuje się opcja włączenia archiwum relacji jednej z czytelniczek.

Problem ten, wiąże się to też z brakiem możliwości dodawania wyróżnionych relacji do profilu, o czym pisałem w artykule poświęconemu temu sposobowi urozmaicenia profilu. Więcej na ten temat przeczytasz w artykule ,,Udostępnianie i tworzenie wyróżnionych relacji w Instagramie„.

Odzywałem się do specjalistów w tej sprawie, do ludzi szkolących z IG i nikt nie udzielił mi odpowiedzi wprost. Wtedy postanowiłem wszystko przemyśleć.

Instagram wymaga czasu?

Jak się okazuje Instagram jest bardzo zaborczy pod kątem naszej popularności. Jeszcze jakiś czas temu, aby w fanpage na Facebooku pojawiały się statystyki polubień, komentarzy, zaangażowania, itd. wymagane było uzyskać określoną liczbę polubień i obserwatorów strony.

Podejrzewam, że podobnie ma się sytuacja do recenzji strony na Facebooku. Recenzować nasz fanpage fani mogą tylko wtedy, gdy również uzyskamy określoną liczbę osób. Brzmi idiotycznie, ale w sumie dlaczego Facebook miałby udostępniać opcje markom, które jeszcze nie zbudowały wystarczającej grupy odbiorców, aby cokolwiek pokazać?

Poza tym, zbudowanie porządnej grupy fanów na początku, jest trudna, więc jeżeli ktoś uzyska te 100-500-1000 polubień, jasne, że poradzi sobie dalej i ma prawo wiedzieć, załóżmy kto i kiedy polubił stronę, a przede wszystkim w jakich porach najczęściej jest wyświetlana i które posty cieszą się największym zainteresowaniem.

Dlaczego nie wszystkie opcje są dostępne?

Dlaczego o tym wspominam przy dyskusji na temat portalu Instagram? Należy do tej samej firmy co Facebook i wprowadzane są na nim wręcz identyczne metody. Dlatego naszej koleżance nie pojawiają się opcje archiwizacji postów.

Widocznie aplikacja Instagram uznała, że skoro profil nie uzyskał jeszcze wystarczającej liczby obserwatorów, nie ma według niego powodów aby użytkownik miał dostęp do pełni funkcji. W sumie po co archiwizować coś czego nikt nie ogląda, albo zapisywać w pamięci konta coś, czego jeszcze nie wszyscy chcą oglądać lub nie wiedzą, że chcą?

Nasza koleżanka, ma na swoim profilu 739 obserwatorów, 56 zdjęć i większość to selfie. Idąc tym tropem dalej, pod każdym zdjęciem ma ok. 300 polubień. Dobry wynik, chociaż większość może pochodzić z hashtagów lub grup jak jedna z tych, nad którą mam zaszczyt czuwać. Jeżeli chcecie dołączyć zapraszam, grupa nazywa się SOCIAL MEDIA Polska.

Co gdy spełniam warunki?

Jeżeli spełniasz warunki Instagram’a, masz powyżej 1 000 obserwatorów, często wstawiasz zdjęcia, dostajesz komentarze i polubienia pod nimi, a także dajesz je innym, nie zawsze te opcje muszą być dostępne.

Bywa czasem, że gwiazdy światowego formatu, jak przykładowo Selena Gomez, dostają możliwość jako pierwsi wypróbowania nowych opcji. Testują, fani oglądają, udzielają się i czekają aż opcja pojawi się u nich.

Nawet gdy opcja jest dostępna już w aplikacji, nie zawsze musi być dla nas. Czasem twórcy ją wprowadzają, określają pierwsze profile, które będą miały do niej dostęp. Wystarczy poczekać.

W przypadku IGTV, o którym pisałem w ,,Jak założyć kanał w Instagramie„, opcja pojawiła się dla mnie natychmiastowo. Instagram wdrożył ją z dnia na dzień, nagłośnił poprzez konferencję i wszyscy jednocześnie zaczęli testować. Do transmisji LIVE, z tego co pamiętam, miały dostęp tylko wybrane profile gwiazd, a następnie powoli pojawiały się u innych użytkowników.

Kiedy spodziewać się nowych opcji u siebie?

Dlaczego w aplikacjach społecznościowych nie wszyscy mają dostęp do tych samych opcji?

Żyjemy w czasach gdzie za jednym kliknięciem możemy mieć wymarzony przedmiot u siebie w domu, przyniesiony przez kuriera. Mamy wybór zerwania z kimś kochanym przez jedną wiadomość, w ciągu kilku sekund. Dostęp do stron oferujących sprzedawanie polubień w portalach społecznościowych, bawi, śmieszy i zaskakuje coraz nowymi sposobami.

Dlatego dla wszystkich, którzy nie rozumieją dlaczego u nich coś nie działa, radzę przede wszystkim uzbroić się w więcej cierpliwości. Aplikacje społecznościowe wprowadzają opcje powoli. Najlepiej wiedzą o tym użytkownicy Twittera, którzy wręcz musieli parę ładnych lat czekać na pojawienie się możliwości publikacji wideo i transmisji na żywo. Sam fakt, że przez długi czas nie było można dodawać zdjęć, jest poniżej pasa, ale tak było.

Gdy Facebook wdrażał zdjęcia 360, dopiero na Twitterze mogliśmy nagrać relację. Także pod tym kątem jak i wieloma innymi radzę poczekać, chociaż w wolnym czasie szukać odpowiedzi, którą mam nadzieję, że nasza koleżanka znalazła.

 

eBook: Social Media & Blogowanie

 

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk i jestem blogerem. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności. Często swoje wypowiedzi bazuję na doświadczeniach i spostrzeżeniach.