Unsplash.com

Jak się mogą czuć ludzie traktowani odgórnie przez swoje choroby? Czy należy pomagać chorym i jak ich wspierać? Jak czulibyśmy się na miejscu chorych ludzi!

Poznałem wielu ludzi. Odzywały się do mnie osoby niepełnosprawne. Czasem takim nawet gdybym nie chciał, nie miałem wyboru i pomagałem. Wtedy może i czułem nieco wstydu luz zażenowania, ale wystarczyło zrobić w ich stronę krok, aby zrozumieć jakie to ważne.

Ktoś może być na temat wrażliwszy

Wśród znajomych ktoś ma nierówne ułożenie oczu, ktoś inny kuleje, a jeszcze inny jest bez wzroku. Niektórych życie jest dużo trudniejsze. Dlatego mam do Was mały apel i chciałbym zwrócić uwagę na niepełnosprawnych lub chorych. Czasem kogoś z defektem lub urazem.

Trudno nam zrozumieć chorych, czasem aż chcemy wyszydzić. Pytanie czy w ich sytuacji byłoby nam równie łatwo to znieść

– Patryk Tarachoń

Czy zastanawiało Cię co może czuć człowiek niepełnosprawny? Bez wzroku, na wózku inwalidzkim czy chory na Zespół Treacher-Collins’a lub ektrodaktylię? Swego czasu nawet nie wiedziałem o istnieniu tego, teraz mój światopogląd się dużo zmienił.

Idąc tym tropem i tokiem myślenia, postanowiłem zastanowić się nad tym, dlaczego nie możemy wyśmiewać chorych!

Po prostu tak nie wypada?

Jeżeli w Twoim domu nigdy nie tłumaczono Ci, że tak nie wolno i jakie to niekulturalne, masz pecha. Poniżej krytyki i kultury osobistej jest naśmiewanie się z ludzi co urodzili się z jedną nogą krótszą czy zrośniętymi palcami. Tak samo jak z tych na wózku inwalidzkim czy mających aparat w przewodzie oddechowym. Wyśmiewanie czy nie… Nawet odsuwanie się czy krzywe spojrzenia są nie na miejscu.

Też mogliśmy urodzić się chorzy

Mamy szczęście. Pięć palców u dłoni, stóp. Wzrok, słuch. Możliwość chodzenia, biegania, samodzielnego myślenia. Brak poczucia winy, że jesteśmy zależni od kogoś, komu równie dobrze możemy być problemem. Z takimi myślami walczą te osoby.

Dla chorego jest nieco trudniej funkcjonować

Chociaż jeżeli nawet byśmy byli największym szczęściem naszych opiekunów, czy czulibyśmy się dobrze z dodatkowym obciążeniem jakim jest naśmiewanie się? Wyjście z domu do Kościoła czy wybranie się na spacer. Każde spojrzenie, uśmiech czy szept na uchu już jest odbierany zupełnie inaczej.

Tak jak pisałem na początku. Masz wszystko, zdrowie, możliwości. Taki człowiek chciałby również zagrać w piłkę czy zrobić model samolotu. Również chciałby z kolegą pograć w grę czy iść przez rynek z dziewczyną za dłoń.

Chorym należy pomagać…

Tak jak wspominam przez cały tekst. My jesteśmy zdrowi! Możemy więcej! Skakać, biegać, tworzyć niesamowite przedmioty. Odkrywać nowości i eksplorować świat. Nie mam na myśli, że chorzy nie mogą. Żyjemy w czasach gdzie wszystko jest możliwe, ale dla nich mniej. Mają utrudnione zadanie.

Nasz uśmiech, wyciągnięcie pomocnej dłoni i nieudawanie, że czegoś nie ma, nie sprawi zniknięcia. Jeżeli potraktujemy to normalnie i pomożemy, mamy szansę sprawić komuś radość, a przy tym ułatwić trudny dzień. Wpłynąć na myślenie takiego człowieka – nie jestem dzięki temu gorszy od zdrowych. – Ich należy zrozumieć, my jesteśmy zdrowi, oni też by w głębi serca chcieli

Chorzy nie mają wyjścia. Muszą zaakceptować swoją innośćMy mamy łatwiej w każdej chwili zostać kim chcemy

– Patryk Tarachoń

Żyjemy mimo wszystko w świecie nietolerancyjnym. Jeżeli możesz chociaż starać się zrozumieć, uśmiechnąć się, jest iskierka nadziei, że na Ziemi znajdują się ludzie myślący. Wyrozumiali i tolerancyjni, pomocni i tacy, dzięki którym można czuć radość pomimo trudnej sytuacji. Przy których jest lżej i lepiej.

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk i jestem blogerem. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności. Często swoje wypowiedzi bazuję na doświadczeniach i spostrzeżeniach.