Unsplash.com

Jak tłumaczyć osobom do których proste definicje nie docierają? Dlaczego nie każdy rozumie co się do nich mówi? Jak wyjaśnianie zagadnień krok po kroku, wpływa na komunikowanie się!

Jestem człowiekiem do którego definicje nie trafiają. Muszę dłużej je przemyśleć i chociaż ostatecznie zrozumiem o co chodzi oraz na jaki temat jest rozmowa, dla mnie trzeba wyjaśniać w praktyce.

Kluczowe jest podane powodu nauki, pokazanie krok po kroku co robić i jak będzie wyglądał wynik pracy.

Nie jestem jedyny i nie ma w tym nic złego, ponieważ dzięki takim osobom uczymy się stawiać sprawy jasno, a nie liczyć na to, że każdy się wszystkiego domyśli. Dlaczego więc czasem dobrze jest wytłumaczyć cele wykonywanych zadań i cały proces jest tak istotny? Już wyjaśniam!

 

Dlaczego nie każdy rozumie definicje

Należę do tej grupy osób którym trudniej wyjaśnić temat za pomocą definicji. Jeżeli mam się nauczyć zagadnienia informatycznego czy matematycznego, muszę poznać powód dla którego się tego uczę. W jakim celu mi się to przyda? Gdzie tego użyję? I tak właśnie zanim zacząłem słuchać na zajęciach z tworzenia sieci (co jest wbrew pozorem oczywiste), chwilę musiałem pomyśleć, przejrzałem Internet i dopiero przeszedłem do słuchania i wykonywania poleceń wykładowcy.

Gdy nie widzimy powodu czegoś robić lub nie rozumiemy przesłania, trudniej mam zabrać się do pracy. Podobnie jest z naprawą zepsutego sprzętu. Nie naprawimy go, nie rozumiejąc zasady działania i powodu usterki.

 

Tłumaczenie z pominięciem definicji

Największe wyzwanie miał mój korepetytor od matematyki. To już jest człowiek legenda.

Po kilku latach zajęć ze mną mógłby zostać psychologiem i trenerem z zakresu przygotowania do kształcenia.

Gdy poszedłem na pierwsze zajęcia obaj byliśmy przekonani, że wyjaśni mi temat, pokaże jak się liczy, wykonam podobne zadania i wyjdę. Po kilku dniach wszystko mi się pomieszało, część zapomniałem. Przychodzę ponownie i nagle okazuje się, że jesteśmy obaj różni. Inaczej się skupiamy, potrzebujemy innej atmosfery do pracy, jak również w inny sposób przyswajamy wiedzę. Z tego powodu w między czasie zaczęliśmy uczyć się współpracy. Następnie poznawania oczekiwań. On uczył się tłumaczyć chłopskim językiem niż właśnie wspominanymi definicjami. Musiał zaznaczyć co obliczamy i czym jest wynik, co nam mówi, oraz jak punktowo kolejno liczy krok po kroku.

 

Wyjaśnianie w praktyce

Najlepiej jest wyjaśniać pokazując na przykładzie. W szkole muszę przy okazji zobaczyć jak wygląda podłączenie komputerów do siebie aby stworzyć sieć.
Gdy szukam poradnika z branży filmowej, najlepiej abym zobaczył w jaki sposób będzie wyglądał efekt moich działań. Co się pojawi i kiedy na filmie gdy wybiorę kolejne opcje.

Jeżeli chodzi o matematykę razem z Panem A. szukaliśmy wyjaśnień na różnych przykładach. Elementach w pokoju, windzie, ilościach mieszkań na klatkach schodowych czy ciastkach które przynosiłem na zajęcia.

Jeżeli chodzi o blog szukam opcji i różnych kodów szukając poradników wyjaśnianych graficznie. Dlatego robię dużo zrzutów ekranu gdy robię poradnik lub przedstawiam aplikację na blogu. Właśnie takich poradników sam szukam i muszą być przedstawione na zasadzie tekstu, ale też kluczowe punkty pokazane na wspomnianych rzutach ekranu. Abym zobaczył jak to wygląda i gdzie znajdowałaby się opcja o której mowa.

 

Nauka przy braku czasu

Nie zawsze jest jednak czas na długie rozwodzenie się, opisywanie każdego punktu i rysowanie czy wymienione szukanie jak będzie wyglądała praca na koniec. Wtedy warto wyjaśnić takiej osobie lub taka osoba powinna sobie uświadomić, że musi się bardziej skupić, wytężyć słuch i wzrok bo nie będzie więcej czasu na omówienie wszystkiego. Musi nadążyć za wszystkim.

Polecam przygotować się pod względem materiału, na koniec zrobić szybkie sprawdzenie wiedzy z tematu oraz podsumowanie czego nie zrozumiał słuchacz, a w czym się myli. Oczywiście niezawodne jest pochwalenie i docenienie starań. W razie szybszego przyswojenia wiedzy warto jeszcze raz podsumować i wypuścić kilka minut wcześniej jeżeli osoba nie ma pytań.

Wtedy warto mówić zwięźle, wziąć pod uwagę właśnie cel dla którego wykonuje się daną czynność, zobrazować szybko efekt i przejść do tłumaczenia krok po kroku aby rozwiązać zadanie. Wypadałoby też od czasu do czasu sprawdzić inne techniki nauczania, próbowania nowych technik i poznawać efekty ile osób jakim sposobem udało się nauczyć szybciej, a którymi wolniej. Pytanie jaką techniką Ty się uczysz najszybciej?

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk i jestem blogerem. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności. Często swoje wypowiedzi bazuję na doświadczeniach i spostrzeżeniach.