Unsplash.com

Dlaczego opłaca się jeździć rowerem? Jak organizować wyprawy rowerowe? Kiedy jest najlepszy czas na wyjazdy rowerem? Jakie przepisy obowiązują rowerzystów i kiedy popełniamy błędy na drogach? Gadżety i akcesoria które przydają się podczas prowadzenia roweru!

 

Spora grupa osób, poświęca swój czas dla jakiejś dyscypliny sportowej. Szkoda tylko, że powodem są media, gdzie często powtarzane jest, jak bardzo to modne.

Każdy chce być fit, ale nie wszyscy wkładają w to całe swoje poświęcenie i czas, a szkoda. Tym razem zależy mi na wyjaśnieniu Tobie, dlaczego lubię jeździć na rowerze, jak się zorganizować aby było łatwiej, oraz o czym należy pamiętać. Zostań do końca i koniecznie zostaw komentarz. 🙂

Dla mnie jazda rowerem jest dodatkową motywacją.

 

Dlaczego warto zacząć jeździć rowerem?

Sport jest dla nas potrzebny, ponieważ stworzeni jesteśmy aby być aktywni fizycznie. Potrafimy dostosować się do codziennego trybu, ponieważ tak działa nasz mózg. Nie wymaga się od nas pracy, więc jeżeli się przyzwyczaimy, potrafilibyśmy przesiedzieć cały dzień w fotelu. Warto sobie powiedzieć, że damy z czymś radę. Jeżeli zazdrościsz ludziom którzy biegają, pojedź za miasto, przebiegnij kilka metrów, aż nie nakręcisz się aby zrobić pierwsze kilometry.

 

Dla mnie rodzice rower sprezentowali gdy byłem około ósmego roku życia. Jestem dumny ze sprzętu i pełny nadziei tego, aby towarzyszył mi jak najdłużej.

 

Lubiłem jeździć z rodzicami, głównie z ojcem, ale wtedy nie na taki dystans. Dopiero kilka lat później odwiedziłem dwu-kółkiem las, a już po paru miesiącach znałem różne ścieżki w okolicy, aż teraz wyjeżdżam na wsie poza miasto, aby po dwóch lub trzech godzinach być z powrotem w domu.

 

 

Jak wygląda jazda rowerem na długi dystans?

Na początku czułem zmęczenie, słabość gdy przejeżdżałem tylko pół godziny co kilka dni. W końcu nie ma sensu się zmuszać, ćwiczysz wtedy, kiedy masz na to ochotę. Mi ambicji nie brakowało, więc co najmniej 2-4 razy w tygodniu brałem rower i jechałem przed siebie. Mam fart, ponieważ mieszkam na obrzeżu miasta, gdzie blisko mam lasy, łąki, pola, wsie, wymarzone zadupia które uwielbiam.

 

W późniejszym czasie, moją uwagę zwróciło inne powietrze. Gdy wjeżdżałem na wylotówkę do centrum (daleko za miastem) już coś się zmieniało. Hałas przejeżdżających obok ścieżki rowerowej samochodów, a tuż przed wjazdem do miasta smród spalin. Nawet pomimo mojego uwielbienia do zapachu benzyny, czułem obrzydzenie.
Poza tym zwracały moją uwagę konie, krowy, czasem kury, koguty, świnie, itd. Zwierzęta uszczęśliwiały mi małe podróże.

 

Z czasem nawet zakwasy przestały być odczuwalne

Wieczorem po położeniu się zasypiałem bez większego problemu. Kładłem się do łóżka i nawet nie wiedziałem kiedy minęła noc. Wstawałem rano pełny energii, z chęcią aby tak jak poprzedniego dnia, znów wsiąść i zasuwać dokąd oczy poniosą. Wyjazdy daleko poza miasto nie tylko są zdrowe, tudzież są dobrym patentem dla pasjonatów fotografii którzy lubią odkrywać nowe miejsca.

 

Poza tym, rower sprawdza się na co dzień. Co prawda gdy pada deszcz latem lub jesienią, albo zimą śnieg, nie jest to zbyt przyjemne, a z pewnością wygodne. Można nim wjechać wszędzie i przykładowo coraz więcej jest ścieżek rowerowych. Nie jest zbyt bezpiecznie, ale na pewno da się go polubić, gdy już się przyzwyczaimy do tego środka transportu.

 

 

Wymogi dotyczące rowerzystów

Wymagania o których za moment powiem, są dosyć zaostrzone momentami, ale zastanawiając się bardzo ważne. Ponieważ kierowcy większych pojazdów, czasem silniejszych jak np. motor czy skuter, mają w nosie rowerzystów.

Każdy zna historie gdy przed rozpędzonym rowerzystą otwierane były drzwi od auta, albo zajeżdżano mu drogę z pretensjami, a czasem nawet kończące się wyzwiskami czy opluwaniem. Rowerzysta uczestniczący w ruchu jest najsłabszy, czasem bardziej od przechodnia, ponieważ ma nieco utrudnioną ucieczkę. Dlatego właśnie poruszam nieco temat przepisów. Zmieniają się one, dlatego warto sprawdzać je na bieżąco, ja wybrałem te które uważam za dość ważne.

Rowerzysta jest zobowiązany poruszać się poboczem jezdni. Przy wyprzedzaniu musi być ostrożny, ale nie tylko. Otwartość umysłu jest wymagana przez cały wyjazd. Należy zachować bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub innych uczestników ruchu.

 

Korzystamy ze ścieżki rowerowej gdy owa jest dostępna, natomiast podczas poruszania się chodnikiem czy ulicą, jesteśmy zobowiązani zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca innym pojazdom, pieszym, itd.

 

Czy można jeździć rowerem po chodnikiu?

Na ogół poruszanie się chodnikiem dozwala się podczas opieki nad dzieckiem w wieku do lat 10, lub gdy warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (gołoledź, gęsta mgła, śnieg, silny wiatr, ulewa). Ja i tak jeżdżę chodnikiem gdy nie ma ścieżki rowerowej, ponieważ czuję się bezpieczniejszy. Zwyczajnie wtedy mam gdzieś przepisy, bo prawo mojego życia ani zdrowia nie zwróci. Odszkodowanie też trudno uzyskać, a kontuzja zostaje.

Dziecko w wieku do 7 lat może być przewożone na rowerze, pod warunkiem gdy jest ono umieszczone na dodatkowym siodełku zapewniającym bezpieczną jazdę.
Zabrania się prowadzenia bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na pedałach lub podnóżkach, a tym bardziej czepiania się pojazdów.

 

Dopuszcza się wyjątkowo jazdę po jezdni kierującego rowerem obok innego roweru lub motoroweru, jeżeli nie utrudnia to poruszania się innym uczestnikom ruchu, albo gdy w inny sposób nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego.

 

Wózek rowerowy zaczął być tematem wielu dyskusji. Czy można, kiedy nie, a w ogóle po co to? Skoro jest dopuszczony do sprzedaży, to można go używać, ale w większym stopniu na własną odpowiedzialność. Gadżet taki ma zwykle szerokość powyżej 0,9 metra i jest przeznaczony do przewozu osób lub rzeczy. Trudno wsadzić dorosłego do tych dla dzieci, ale jeśli nawet, warto się zastanowić nad tym co robimy.

Kierujący samochodem, lub innym pojazdem ma obowiązek podczas wyprzedzania roweru trzymać odstęp nie mniejszy niż 1 metr. Natomiast tak jak pisałem, warto mieć się na baczności i pilnować otoczenia, aby zaoferować sobie bezpieczeństwo, a tym bardziej osób z którymi jedziemy.

 

Rozwiązania ułatwiające jazdę rowerem

Nie każdego stać na wymysły firm, ale jeżeli często robimy coś co wymaga skupienia (w tym przypadku jazda na rowerze, po terenach których nie znamy), warto zastanowić się nad kilkoma rozwiązaniami.

 

Dobry rower, nie taki z niższej półki, a lepszy. Na dłużej starczy, a poza tym lepiej dołożyć aby się nie męczyć ze słabym sprzętem.

 

Podstawowe rzeczy takie jak bluza z dobrym kapturem, gdy ta z koszulka z krótkim rękawem okaże się słabą ochroną przed deszczem lub zimniejszym wiatrem. Czasem przydaje się również nakrycie głowy, pocimy się, ale słońce i tak może dać nam w kość o ile odważymy się jechać w godzinach południowych.

 

Warto zabrać ze sobą wodę o której wspomnę później. Nie potrzebujesz gadżetów typu bidon, ale to rozwiązanie unika przed robieniem miejsca w kieszeniach na małą buteleczkę. Wtedy jest możliwość wziąć większą.

 

Z tego powodu warto zainwestować w bagażnik z linkami, koszyk (nie na kierownicę), sakwę, mały schowek przypinany lub torbę rowerową np. na kierownicę, pod siodłową, na ramę, itd.

 

Nie polecam koszyka na kierownicę, ponieważ na dłuższy wyjazd, może być uciążliwa z powodu czasem mnóstwa napchanych przedmiotów, a tych podczas takiego wyjazdu nie powinno być za dużo.

 

Smartphone z naładowaną na 100% baterią. Taki który robi dobrej jakości zdjęcia, pomieści dużo muzyki i jest łatwy w obsłudze. Chodzi mi o cale ekranu, aby wygodnie leżał w jednej dłoni. W momencie gdy szybko potrzebujemy z niego skorzystać, nie powinniśmy marnować czasu na bawienie się w szukanie opcji. Powinniśmy przed wyjazdem włączyć te aplikacje które będziemy w trakcie jazdy używać. Ja np. czasem zatrzymuję się robić zdjęcia (Aparat / Snapchat), gdy podczas jazdy przejdzie mi myśl przez głowę, zatrzymuję się na poboczu aby spisać (Twitter, Notatnik). Słucham też muzyki, z tego powodu czasem zwyczajnie chcę przełączyć składankę muzyczną, lub włączyć odtwarzanie losowe (Odtwarzacz muzyczny).

 

Słuchawki które nie będą utrudniać jazdy. Osobiście polecam douszne na kablu, ponieważ z jednej strony mogą być bardziej wygodne, ale łatwiejsze do zgubienia gdy coś nas zaskoczy, a my je zrzucimy. Nauszne zdjęte w trakcie jazdy, trudniej włożyć znów na głowę, a w razie szybkiej reakcji, trudniej je ogarnąć. Poza tym większość modeli bardziej wycisza otoczenie. Dlatego pamiętaj, aby nie słuchać utworów za głośno. Słuchanie ma na celu umilać czas spędzany na powietrzu, ale nie odwracać uwagi. Musisz słyszeć gdy coś się zbliża, zgubisz cokolwiek, lub ktoś woła bądź ostrzega.

 

System Bluetooth okazuje się bardzo dobrym rozwiązaniem. Istnieje w jakimś stopniu promieniowanie, a jeśli nawet nie, to i tak jest niezdrowe. W każdym razie słuchawki bez kabli tak jak pisałem, łatwiej zgubić.

 

Inteligentny zegarek który łączy się tą technologią bardzo ułatwia jakiekolwiek drobne interakcje z telefonem. W razie wiadomości od znajomego, szybko możesz odczytać co chce. Podobnie ze zmianą odsłuchiwaną muzyką lub audiobooka. Oczywiście również sprawdzeniem czasu jaki już masz za sobą, tudzież godziny. Większość ma już pulsometr, kompas i całą resztę czujników.

 

 

Zauważalne efekty z jazdy rowerem

Zawsze czułem się za chudy, bezsilny, do niczego. Tak mi mówiono już od dziecka, a w czasach szkoły jeszcze bardziej utwierdzano w tym przekonaniu.

 

Teraz z dumą patrzę na swoje nogi, które już w jakimś stopniu wytrenowałem. Po każdym powrocie jestem z siebie coraz mniej dumny, ponieważ stało się to dla mnie normalne. Jak wychodzenie z psem na spacer. Pierwszego dnia nie chcemy, aż z czasem spacery z pupilem, stają się codziennością. Dlatego uważam, że warto znaleźć coś dla siebie, a Ty nie różnisz się niczym ode mnie.

Nie masz obowiązku codziennie pływać, ćwiczyć, biegać czy jeździć na rolkach. Dobrze będzie, gdy przyjdzie dzień, jak wstaniesz rano i powiesz sobie – dzisiaj sobie pójdę na siłownię!

 

Uprawiasz sport dla siebie, nie dla zdjęć w Internecie, aby się ludziom podobać. To nie ich interes aby wypominać jak wyglądamy. Wychodzisz trenować się dla własnej przyjemności, że patrzysz w lustro i masz ochotę powiedzieć – zerżnąłbym sam siebie! 😛

 

 

Czekam na Twój komentarz oraz słowa otuchy, efekty Twoich osobistych treningów, które uszczęśliwią Ciebie osobiście.

 

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk i jestem blogerem. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności. Często swoje wypowiedzi bazuję na doświadczeniach i spostrzeżeniach.