Unsplash.com

Czy powinniśmy zrezygnować z puszczania petard i jak na nie reagują zwierzęta? Dlaczego przy większych spotkaniach, powinniśmy zadbać o bezpieczeństwo gości, gdy mieszka z nami pies lub inne domowe „zwierzątko”! Jak wyglądało traktowanie domowych zwierząt na przestrzeni lat? Zwierzęta a fajerwerki!

Przed każdymi obchodami nowego roku, możemy czytać w gazetach i na portalach informacyjnych, że przez fajerwerki i petardy cierpią zwierzęta i dlaczego nie lubią sylwestra. Jak więc zadbać o zwierzaki i czy na pewno powinniśmy zrezygnować z petard z powodu zwierząt?

Skoro tyle lat fajerwerki i huczne imprezy odbywały się w obecności domowych zwierząt, tym bardziej nagle nasi czworonożni przyjaciele nie zaczną protestować. Myliłem się, tak samo jak myli się większość społeczności. Przekonałem się o tym na własnej skórze! To co się stało, było szokiem dla nas wszystkich.

 

Jeszcze parę dni temu byłem zdania, że to problem właścicieli, gdy zwierzę boi się hałasów i fajerwerków. Śmiechem żartem, zaczęto „przeprowadzać żaby przez jezdnię i ratować korniki w lasach”, ale przesadą jest podporządkowywanie tradycji, z powodu zwierząt.

 

Czy nasze tradycje są ważniejsze od zwierząt?

Jesteśmy przyzwyczajeni do głośnych zabaw, rozmów i radości. Wtedy nasze domowe zwierzęta, nie wiedzą co się dzieje. Dzieci biegające dookoła i łapiące za uszy, goście głaszczący i właściciele odganiający do korytarza. Zwierzak głupieje, nie wie co ma robić!

Nikt się nimi nie przejmował, aż nastąpiły czasy, gdy zabieramy je na zakupy, ubieramy, czeszemy i traktujemy jak równe sobie. Nasze podejście do „pupili” zmieniło się więc diametralnie. Dziwi mnie sadzanie psa przy stole czy pozwalanie na chodzenie kotom po blatach kuchennych. Rozumiem, że każdy ma prawo do pozwalania w swoim domu na to, co sami uważamy za dobre, natomiast nie zmienia to faktu, że zaczęliśmy pozwalać naszym mniejszym przyjaciołom, na za dużo.

Moim zdaniem od wiek wieków, zwierzęta nie miały wstępu do domu. Psy były uwiązane na łańcuchu, a koty zamknięte w innym pokoju. Goście miały spokój, był też spokój z niebezpieczeństwem. Pies wiedział do kiedy sobie nie pozwalać.

 

Według mnie zamknięcie psa lub kota w innym pomieszczeniu, nie jest wcale złe. Nie doprowadzamy tym do niezręcznych sytuacji, gdy zwierzak udrapnie lub ugryzie dziecko lub rzuci się na dorosłego. Ponadto są takie rozwiązania, że spokojnie możemy zostawić zwierzaka samego. Wystarczy u weterynarza zaopatrzyć się w leki uspakajające, które po podaniu zwierzakowi, nie szkodzą mu, pomagając tym samym w zniesieniu strachu przed fajerwerkami, czy nawet hałasami i harmiderem wywołanym przez gości.

Zabranianie petard z powodu zwierząt, jest więc moim zdaniem chore, lecz z drugiej okazuje się być zupełnie inaczej.

 

Reakcje zwierząt podczas hałasów

Dzień rozpoczął się bez większych wydarzeń. Jeszcze w ciągu dnia, wszyscy życzyliśmy sobie, aby zacząć nowy rok spokojnie i bezpiecznie. Sam jak potłuczony, apelowałem o ostrożność, aż nie nadszedł wieczór…

 

Jak w wielu domach, także w swoim towarzystwie czekaliśmy na przyjście nowego roku. Towarzyszył nam pies znajomych, który chociaż był zestresowany, twardo był odganiany go od stołu. Tuż przed północą zaczęły się wystrzały petard, gdy nagle futrzak staną przede mną na dwie łapy, wystawił zęby i rzucił się na moją stopę.

Szarpał moją stopę przez pół minuty i ani spokojne prośby, ani próba odciągnięcia go nie przynosiły efektu. Kuple pobiegli do samochodu po apteczkę, a dziewczyna próbowała zatamować krwotok.

 

Czy petardy powinny być zakazane?

Ostatecznie przez pierwszy tydzień, ledwo dochodziłem do siebie. Nie potrafiłem postawić normalnie stopy, więc na normalne chodzenie, nie było nawet co liczyć. Wtedy doszedłem do wniosku, że kary za puszczanie petard i diametralny zakaz to nie tylko sposób na zmniejszenie strachu wśród zwierząt, ale też duże bezpieczeństwo. Przecież pies mógł rzucić się na kogoś innego! W najgorszym przypadku, mógłby rzucić się na dziecko, więc z dwojga złego, dobrze, że padło na mnie.

Rozumiem już jak połączenie petard wpływa na psa. Na szczęście rzucił się na moją stopę, bo z dwojga złego swoją agresję mógł wyładować na którymś z gości.

 

Dlatego z jednej strony uważam, że to właściciel powinien zadbać o uspokojenie psa, z drugiej zakazanie puszczania petard, ma swoje zastosowanie pod kątem tego, jak reagują na nie nasi mniejsi przyjaciele. Pomimo wszystko, zwierzak jest zwierzakiem, więc nawet gdy organizujemy zwykłe rodzinne spotkanie, powinniśmy być przygotowani na to, co może się wydarzyć.

Przygotować pokój w którym zwierzak będzie odseparowany od ludzi, tudzież podać środek po którym będzie spokojniejszy i bardziej opanowany. Bo nawet podczas rodzinnego obiadu, może rzucić się na któregoś z gości, gdy poczuje zagrożenie. Zwłaszcza gdy na spotkaniu jest alkohol.

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk Tarachoń. Piszę o relacjach międzyludzkich, motywacji i rozwoju osobistym. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności.