0
Unsplash.com
Relacje międzyludzkie Zależne od Ciebie

Co zrobisz gdy zwierzak zaatakuje Twoich gości?!

11 stycznia 2019

Czy powinniśmy zrezygnować z puszczania petard i jak na nie reagują zwierzęta? Dlaczego przy większych spotkaniach, powinniśmy zadbać o bezpieczeństwo gości, gdy mieszka z nami pies lub inne domowe „zwierzątko”! Jak wyglądało traktowanie domowych zwierząt na przestrzeni lat? Zwierzęta a fajerwerki!

Przed każdymi obchodami nowego roku, możemy czytać w gazetach i na portalach informacyjnych, że przez fajerwerki i petardy cierpią zwierzęta i dlaczego nie lubią sylwestra. Jak więc zadbać o zwierzaki i czy na pewno powinniśmy zrezygnować z petard z powodu zwierząt?

Czy nasze tradycje są ważniejsze od zwierząt?

Skoro tyle lat fajerwerki i huczne imprezy odbywały się w obecności domowych zwierząt, tym bardziej nagle nasi czworonożni przyjaciele nie zaczną protestować. Myliłem się, tak samo jak myli się większość społeczności. Przekonałem się o tym na własnej skórze! To co się stało, było szokiem dla nas wszystkich.

Jeszcze parę dni temu byłem zdania, że to problem właścicieli, gdy zwierzę boi się hałasów i fajerwerków. Śmiechem żartem, zaczęto „przeprowadzać żaby przez jezdnię i ratować korniki w lasach”, ale przesadą jest podporządkowywanie tradycji, z powodu zwierząt.

Jesteśmy przyzwyczajeni do głośnych zabaw, rozmów i radości. Wtedy nasze domowe zwierzęta, nie wiedzą co się dzieje. Dzieci biegające dookoła i łapiące za uszy, goście głaszczący i właściciele odganiający do korytarza. Zwierzak głupieje, nie wie co ma robić!

Wszystko dobrze, ale do pewnego momentu

Nikt się nimi nie przejmował, aż nastąpiły czasy, gdy zabieramy je na zakupy, ubieramy, czeszemy i traktujemy jak równe sobie. Nasze podejście do „pupili” zmieniło się więc diametralnie. Dziwi mnie sadzanie psa przy stole czy pozwalanie na chodzenie kotom po blatach kuchennych. Rozumiem, że każdy ma prawo do pozwalania w swoim domu na to, co sami uważamy za dobre, natomiast nie zmienia to faktu, że zaczęliśmy pozwalać naszym mniejszym przyjaciołom, na za dużo.

Moim zdaniem od wiek wieków, zwierzęta nie miały wstępu do domu. Psy były uwiązane na łańcuchu, a koty zamknięte w innym pokoju. Goście miały spokój, był też spokój z niebezpieczeństwem. Pies wiedział do kiedy sobie nie pozwalać.

Według mnie zamknięcie psa lub kota w innym pomieszczeniu, nie jest wcale złe. Nie doprowadzamy tym do niezręcznych sytuacji, gdy zwierzak udrapnie lub ugryzie dziecko lub rzuci się na dorosłego. Ponadto są takie rozwiązania, że spokojnie możemy zostawić zwierzaka samego. Wystarczy u weterynarza zaopatrzyć się w leki uspakajające, które po podaniu zwierzakowi, nie szkodzą mu, pomagając tym samym w zniesieniu strachu przed fajerwerkami, czy nawet hałasami i harmiderem wywołanym przez gości.

Zabranianie petard z powodu zwierząt, jest więc moim zdaniem chore, lecz z drugiej okazuje się być zupełnie inaczej.

Reakcje zwierząt podczas hałasów

Dzień rozpoczął się bez większych wydarzeń. Jeszcze w ciągu dnia, wszyscy życzyliśmy sobie, aby zacząć nowy rok spokojnie i bezpiecznie. Sam jak potłuczony, apelowałem o ostrożność, aż nie nadszedł wieczór…

Jak w wielu domach, także w swoim towarzystwie czekaliśmy na przyjście nowego roku. Towarzyszył nam pies znajomych, który chociaż był zestresowany, twardo był odganiany go od stołu. Tuż przed północą zaczęły się wystrzały petard, gdy nagle futrzak staną przede mną na dwie łapy, wystawił zęby i rzucił się na moją stopę.

Szarpał moją stopę przez pół minuty i ani spokojne prośby, ani próba odciągnięcia go nie przynosiły efektu. Kuple pobiegli do samochodu po apteczkę, a dziewczyna próbowała zatamować krwotok.

Czy petardy powinny być zakazane?

Ostatecznie przez pierwszy tydzień, ledwo dochodziłem do siebie. Nie potrafiłem postawić normalnie stopy, więc na normalne chodzenie, nie było nawet co liczyć. Wtedy doszedłem do wniosku, że kary za puszczanie petard i diametralny zakaz to nie tylko sposób na zmniejszenie strachu wśród zwierząt, ale też duże bezpieczeństwo. Przecież pies mógł rzucić się na kogoś innego! W najgorszym przypadku, mógłby rzucić się na dziecko, więc z dwojga złego, dobrze, że padło na mnie. Rozumiem już jak połączenie petard wpływa na psa. Na szczęście rzucił się na moją stopę, bo z dwojga złego swoją agresję mógł wyładować na którymś z gości.

Dlatego z jednej strony uważam, że to właściciel powinien zadbać o uspokojenie psa, z drugiej zakazanie puszczania petard, ma swoje zastosowanie pod kątem tego, jak reagują na nie nasi mniejsi przyjaciele. Pomimo wszystko, zwierzak jest zwierzakiem, więc nawet gdy organizujemy zwykłe rodzinne spotkanie, powinniśmy być przygotowani na to, co może się wydarzyć.

Przygotować pokój w którym zwierzak będzie odseparowany od ludzi, tudzież podać środek po którym będzie spokojniejszy i bardziej opanowany. Bo nawet podczas rodzinnego obiadu, może rzucić się na któregoś z gości, gdy poczuje zagrożenie. Zwłaszcza gdy na spotkaniu jest alkohol.

Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Jarek Cieśla
8 stycznia 2019 10:18

Ja jestem zdania że ak pies to nie hałas. Che puścić fajerwerki albo coś w tym stylu idę na bezpieczną odległość by pies był w domu a ja kilka set metrów. Dziewczyna ma psa i nie puszczam nic i da się przeżyć mam tu na myśli fajerwerki.

Patryk │ PatrykTarachon.pl
Patryk │ PatrykTarachon.pl
8 stycznia 2019 21:52
Reply to  Jarek Cieśla

Tylko co jeśli mieszkasz w mieście i odpalają je tuż przed oknem, a psa lub innego zwierzaka domowego nie idzie uspokoić ani opanować?

Acupof Lifestyl
Acupof Lifestyl
8 stycznia 2019 08:34

Oczywiście zgadzam się, że zwierzętom nie wolno pozwalać na wiele rzeczy, siedzenie przy stole jest niedopuszczalne u nas. Ale jest przeciwniczka petard, jest to niebezpieczne forma zabawy dla każdego. Poza tym w sylwestra mój piesek, który przez jakiś czas chorował, został na 3 godziny sam w domu i wtedy właśnie zdechł. mam uraz.

Patryk │ PatrykTarachon.pl
Patryk │ PatrykTarachon.pl
8 stycznia 2019 21:53

Po takim wydarzeniu, trauma pozostaje. Zwierzaka nie można zostawiać samego, natomiast tym tekstem, chciałbym uświadomić, że przy gościach, może zachowywać się inaczej. Poza tym nawet wobec domowników, może zachować się inaczej.

czerwona filizanka
czerwona filizanka
8 stycznia 2019 01:47

Współczuję…. byłeś z tym u lekarza? Jak sprawa sie zakończyła? Mało szczegółów podałeś jak doszło do tego… ciekawe ze akurat Ciebie wybrał? Jakiś mały pies czy większy to był?

Patryk │ PatrykTarachon.pl
Patryk │ PatrykTarachon.pl
8 stycznia 2019 22:00

Tak, byłem szczepiony i ja i pies. 😀
Poza tym opuchnięcia dużego nie było. Po kilku dniach dałem już normalne stanąć na nią i przejść po pokoju, a po pod koniec tygodnia odbywałem z dziewczyną pierwsze spacery. Niestety tydzień później poszedłem do pracy, co bardzo mi utrudniało i pracę o powrót do siebie.

W szczegóły nie wchodziłem, ponieważ głównie chciałem się skupić na temacie, zwierząt i tym aby na nie uważać w domowym zaciszu i podczas goszczenia bliskich nam ludzi. Piesek jest niewielki, mieszaniec. Natomiast gdy się boi po prostu staje się agresywny.

kamyk
kamyk
7 stycznia 2019 21:58

O kurcze, to musiał być niesamowity ból. Według mnie właściciel psa powinien być przygotowany na taką sytuację.

Patryk │ PatrykTarachon.pl
Patryk │ PatrykTarachon.pl
7 stycznia 2019 22:13
Reply to  kamyk

Do dziś boli i jeszcze w pracy byłem. Żałuję, że zdecydowałem się pójść, bo czuję się okropnie. Stopa boli jeszcze bardziej, a zrozumienia ani trochę ze strony współpracowników.

8
0
Would love your thoughts, please comment.x