Czy masz prawo wymagać mówienia do siebie po imieniu? Kiedy nie powinniśmy wyrażać zgody na przezwisko? Jak pseudonimy mogą zniszczyć życie!

Czy masz prawo wymagać mówienia do siebie po imieniu? Kiedy nie powinniśmy wyrażać zgody na przezwisko? Jak pseudonimy mogą zniszczyć życie!

Jeśli ludzie chcą na siłę przykleić do Ciebie przezwisko lub próbują zdrabniać Twoje imię, masz prawo na to nie pozwalać. W poniższym artykule, opowiem Ci o ksywkach i pseudonimach, aby zwrócić uwagę na problem, który później może być ciężko cofnąć.

Czy musisz zgodzić się na przezwisko?

Bez znaczenia czy to tylko ksywka czy aż przezwisko! Masz prawo wymagać mówienia po imieniu, ponieważ nikt nie ma prawa zwracać się do Ciebie w sposób, który Cię obraża. Problem zaczyna się w momencie gdy nie zareagujemy w odpowiednim momencie i o tym chciałbym teraz z Tobą porozmawiać. W firmie, szkole, na kursie czy nawet akademiku, może być 10-30 osób o tym samym imieniu i masz prawo wymagać, aby zwracano się do Ciebie własnie tak, jak nazwali Cię rodzice. Nawet jeśli nie robi dla Ciebie różnicy czy zwraca się do Ciebie po imieniu czy nazwisku, to jak jesteśmy nazywani również dużo o nas mówi.

Do osób szanowanych i zarazem lubianych, zwracamy się zdrobniale? Do tych, którzy są podziwiani i naśladowani, rzucamy się i wyzywamy ich? Zastanów się czy chcesz aby traktowano Cię z góry źle, w dodatku za Twoim pozwoleniem!

Zastanów się zanim zgodzisz się na „ksywkę”

W gimnazjum pozwoliłem na nazywanie siebie w inny sposób. Nieświadomy lub zwyczajnie naiwny, olałem sobie prawdziwe znaczenie ksywki, która tak naprawdę miała na celu mnie obrażać. Uznałem wtedy, że wystarczy zachowywania się jakbym miał kij w tyłku, tylko podchodzenia do ludzi, a tym bardziej od samego siebie z dystansem. Niestety wtedy mogłem się zastanowić, zanim w ciemno się zgodziłem.

Po pierwsze, przezwisko nawiązywało do mojego wyglądu, a właściwie uczesania, a po drugie wskazywało na najbardziej brutalnego człowieka, jaki zrobił krzywdę Narodowi Polskiemu. Teraz gdy o tym myślę, każdy kto mnie obrażał, w moich oczach nigdy już nie będzie patriotą i kimś kto ma szacunek dla swoich przodków. To nie głupota, to plucie w twarz swoim bliskim, którzy walczyli o lepszą Polskę.

Drugim powodem dla którego przezwisko zaczęło mi ciążyć, było zmęczenie tym nazywaniem mnie, przez bardzo długi czas. Gdy powiedziałem ,,nie ma problemu, zakładałem to za przejściowe.

Dlatego warto przemyśleć i jasno powiedzieć – nie życzę sobie żadnych pseudonimów, ksywek, obrażania i poniżania mnie. Nic ci nie zrobiłem, toleruję cię, więc oczekuję tego samego. – po czym z podniesioną głową odejść w przeciwnym kierunku. To trudne, zwłaszcza w czasach szkoły, gdy czujemy jakby każdy chciał nas obrazić lub zrobić krzywdę.

Kiedy nie wszyscy mają prawo używać przezwiska?

W dzieciństwie miałem kolegę. Bardzo mi imponował i miał ksywkę z prawdziwego zdarzenia. Wywodziła się od Jego nazwiska, nie będącą obraźliwą ani chłopięcą. Pasowała więc do Niego bez znaczenia na to, ile miałby lat. Byłem przekonany, że jest z niej dumny i świadomy jak dobrze wybrzmiewa.

Moje przekonanie minęło, gdy zapytałem go, dlaczego innym pozwala się do niego zwracać za pośrednictwem ksywki, a ode mnie oczekuje zwracania się po imieniu? Nie udzielił mi żadnej odpowiedzi, a jedynie frustrację w głosie. Uświadomiłem sobie, że ksywki, przezwiska i pseudonimy, mają zastosowanie w więzieniach, gangach czy wśród dobrych przyjaciół, ale nie powinny być utożsamiane w naszym życiu, wśród ludzi, których dopiero poznajemy. Dla przyjaciół możemy być nazywani jak chcemy i sobie życzymy, natomiast dla obcych ludzi tudzież nam dalszych, po prostu tymi, którzy nazywają się tak, jak mają napisane w legitymacji szkolnej czy dowodzie osobistym.

Gdy ktoś na siłę próbuje narzucić Ci pseudonim lub przezwisko, masz prawo powiedzieć coś w rodzaju – posłuchaj uważnie, nazywam się [imię] i nie życzę sobie, aby nazywać mnie inaczej, ponieważ nie toleruję przezwisk i nie zamierzam reagować na inne zwroty niż moje imię. – po czym kończysz i odchodzisz.

Pamiętaj o tym, że ksywka może tak się do Ciebie przykleić, że nie będziesz wstanie na ludziach wymusić nazywania po imieniu. Osobiście nawet jeśli ktoś wśród znajomych czy przyjaciół jest nazywany inaczej, ja używam imienia. Uważam to za miły gest, a przy tym wyrażającym szacunek i tolerancję.

Może spróbuj tego?

Jeśli nie radzisz sobie z kompleksami lub spotyka Cię poniżanie w szkole, odezwij się do mnie oraz wypełnij ćwiczenia, które dla Ciebie przygotowałem. 

Wiele lat temu, uporałem się ze swoimi wadami i komentarzami na swój temat. Pomimo wszystko postanowiłem o tym mówić i wspierać tych, którzy są poniżani lub wciąż nie potrafią uporać się ze swoimi defektami.

Z powyższymi ćwiczeniami, być może będzie Ci dużo łatwiej uporać się z tym co nie pozwala uwierzyć w siebie. Dołożę też wszelkich starań, aby pokazać Tobie, jak dużo znaczysz i dlaczego nie powinieneś mieć kompleksów. Zrobię wszystko, aby ułatwić Ci zrozumienie co się dzieje i jakie zachowania prowokują ludzi do poniżania Ciebie.

Wesprzyj podając dalej
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk Tarachoń. Piszę o relacjach międzyludzkich, motywacji i rozwoju osobistym. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności.