Unsplash.com

Czy musimy tolerować nieodpowiednie zachowanie osób w miejscach publicznych? Kiedy mamy prawo reagować lub zwrócić uwagę? Dlaczego nie jesteśmy święci, a mamy obowiązek tak się czuć!

   Młodzież i dzieci są coraz bardziej chamskie. Częściej sobie pozwalają na prostactwo, okazywanie braku szacunku i respektu ludziom w swojej okolicy. Czują się najważniejsi i uważają świat za należący do nich. Niestety niekoniecznie.

Bunt i dorastanie nie jest wymówką

Gdybym nie przeszedł wieku buntu i głupiej młodości, nie rozumiałbym i nie starałbym się zrozumieć kretyńskiej młodzieży. Bo niby jaki cel przyświeca młodym osobom myślących, że wszystko im się należy, każdy musi im uchylać czoła oraz nie może oceniać chociaż oni oceniają?

   Jadę autobusem, wsiadają trzy dziewczyny z jednym chłopakiem. Jego wyzywają od debili, druga opowiada o głupotach krzycząc na cały autobus. Trzecia wymalowana jak kobieta lekkich obyczajów w samodzielnie podartych spodniach (co wygląda śmiesznie nie modnie) każde zamknąć im mordy bo ,,są chamskimi kurwami”. I tak jedzie wesoła paczka rozwalona na tyle autobusu, popisując się przed sobą kim to nie są, klnąc i rzucając się do ludzi którzy zwracają uwagę lub krzywo patrząc.
   Z nami też miały problem, bo niby jak mogę z dziewczyną uważać je za są chamskie i patologiczne? I oczywiście wyzwane od kretynek pojechały dalej, a my udaliśmy się do sklepu. I takie pytanie…

Wyrosną z tego, tylko kiedy?

   Oczywiście dorosną. Również ze znajomymi zaprzeczą, że nigdy tak się nie zachowywały. Oczywiście też kiedyś będzie ich denerwować widok rozwydrzonych i patologicznych dzieciaków w miejscach publicznych rysujących penisy na szybach i dookoła czy to na ścianach, chodnikach czy gdziekolwiek indziej. Podobnie będą patrzeć jak na stado małp które nie miały lekcji wychowania.
   Zanim to wszystko nastąpi, ludzie będą musieli się męczyć z nimi podczas podróży do pracy czy domu. Dlatego nie dziwię się zwracaniu uwagi nam gdy byliśmy tępymi bachorami, lub w sytuacjach gdy sam czasem powiem kilka słów gdy jakaś grupka zadziała na nerwy, oprócz mi, innym osobom dookoła.
   Z tego właśnie powodu apeluję aby zwracać uwagę gówniarzom słuchającym muzyki w autobusie bez słuchawek. Klnącym przez telefon czy do znajomych. Rozumiem rozmowę, dyskutowanie podczas przebywania poza domem, ale nie tak aby innym to przeszkadzało. Natomiast jeżeli rodzice nie potrafią wychować, niech wychowuje ulica, czyli my. Ludzie którzy z wadami lub bez nich, mają prawo zwrócić uwagę gdy jakaś patologia nie potrafi się zachować, gdzie jak wspominałem każdy z nas był światkiem lub przechodził przez tak patologiczny okres w życiu.

Udostępnij dalej:
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk i jestem blogerem. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności. Często swoje wypowiedzi bazuję na doświadczeniach i spostrzeżeniach.