Jak blog wpłynął na mój samorozwój i motywację? Dlaczego warto założyć własny blog i prowadzić go regularnie? Wnioski na 10-lecie blogowania!

Jak blog wpłynął na mój samorozwój i motywację? Dlaczego warto założyć własny blog i prowadzić go regularnie? Wnioski na 10-lecie blogowania!

W tym roku obchodzę okrągłe 10 lat, odkąd zacząłem zajmować się blogowaniem. W poniższym podsumowaniu opiszę dlaczego ta rocznica jest tak ważna i co cennego dało mi prowadzenie bloga. Zobacz jakie wartości oferuje prowadzenie bloga i czy warto zacząć to robić. Wnioski na 10-lecie blogowania!

Zaczęło się z jednego powodu

Każdy z twórców ma powód, dla którego zaczął prowadzenie działań w sieci. Gdy byłem dzieckiem, chciałem być w czymś dobry. Brak poczucia, że wnosiłbym jakąś wartość w szkole oraz rodzinie, nie dawało mi spokoju. Borykałem się również z problemem poniżania przez rówieśników, co jeszcze bardziej popychało mnie w stronę myśli samobójczych. Wtedy odkryłem zespół, na którego czele stała drapieżna wokalistka, dzięki niej znudzony graniem w gry komputerowe, podjąłem się nagrywania za jej pośrednictwem filmów tz. machinima.

Więcej o tym napisałem w ubiegłorocznym wpisie ,,Determinacja – jedyna cecha, której potrzebujesz„, z okazji 9-lecia.

Rozczarowania czy cenne lekcje?

Gdy zacząłem blogować, zależało mi na wzajemnym inspirowaniu, pokazywaniu, że do życia można podchodzić w pozytywny sposób, tym samym ciesząc się z małych rzeczy. Przekonany, że do uśmiechniętych ludzi dobro wraca, szybko zostałem rozczarowany, a motywowanie na siłę okazało się bujdą. Dotarło do mnie, że motywacja w moim przypadku nie polega na nakręcaniu siebie i wmawianiu, że będzie dobrze, a podchodzenia do życia w sposób realistyczny. Szybko zrezygnowałem ze śledzenia mówców motywacyjnych, którzy często zachowują się jak fanatycy. Okazało się, że zupełnie inaczej rozumiem tę dziedzinę i chcę przekazywać coś zupełnie innego.

Blogowanie ma swoje zalety i wady. Dziś uświadamiam innych blogerów, aby nie łudzili się, że ich kilkutysięczni odbiorcy zostaną z nimi, gdy kilku hejterów zacznie prowokować swoim zachowaniem. Prowadzenie działań w sieci nie jest zabawą, więc warto jak najszybciej wypracować siłę psychiczną, aby sprostać nieszczęśliwym ludziom, oczekiwaniom i zmianom, które dają o sobie znać każdego dnia.

Zdobyte doświadczenie i przebyte lekcje

Blogowanie otworzyło mi oczy na wiele kwestii. Przede wszystkim nauczyło słuchać, analizować i podejmować dyskusję. Jeśli się mylę, potrafię przyznać rację, gdy wiem, że mam rację, bronię swoich argumentów, nawet kosztem stracenia przechodniego czytelnika. Blog nauczył mnie, że na wiele rzeczy należy zaczekać, dopracować pomysł, a na efekty i tak będzie trzeba długo czekać. Działanie w Internecie pokazało mi w czym jestem dobry, a co lepiej sobie odpuścić. Dzięki blogowi otwieram rano oczy i jestem w stanie docenić dzień, widzieć sens wstawania z łóżka, ponieważ wiem, że zajmę się czymś, co daje mi satysfakcję.

Nawiązane znajomości

Pisząc swoje wnioski na 10-lecie blogowania doceniam również możliwość poznania wielu ludzi, którzy zostawali na dłużej, lub odchodzili z czasem. Wyklarowało się kilka znajomości, dzięki którym doszło do opublikowania fantastycznych treści. Dziś mniej więcej wiem, do kogo mogę się zwrócić w razie problemu, a na kogo lepiej uważać. Do pewnego czasu blog był miejscem, w którym wszystkiego uczyłem się całkowicie sam, nie licząc nawet na żadne sugestie, a z czasem pojawiły się osoby, dzięki którym wiele zmieniło się na lepsze. Dzięki nim zacząłem się uczyć, a w wielu momentach nawet robić ogromne postępy. Większość tworzonych elementów do pewnego czasu zależały wyłącznie ode mnie, dziś są efektem współpracy kilku osób.

Nie tylko ze znajomości wywiązywały się różne współprace. Redagowanie dla magazynów internetowych, publikowanie treści gościnnych, podejmowanie się płatnych współprac, udzielanie wywiadów. Dzięki blogowi wielokrotnie otrzymałem ofertę prac, które przyniosły mi wiele korzyści, a przy okazji wpłynęły na rozwój kilku firm. To niezwykłe, jak ta machina ruszyła, z momentem kliknięcia przycisku Opublikuj.

Miejsce realizowania marzeń

Obserwuję, jak Internet się zmienia. Mamy coraz więcej twórców wideo, którzy rezygnują z treści pisanych. Mimo wszystko blog okazał się miejscem, w którym mogę spełniać swoje marzenia, a przede wszystkim sprawdzać się w różnych dziedzinach. Odbiorcy swoimi reakcjami szybko uświadomili mi żebym odpuścił nagrywanie vloga, więc odłożyłem realizowanie filmów na YouTube oraz sprzedaż kubków i koszulek.

Oczywiście cieszy mnie fakt, że wszystkie zrealizowane sztuki zostały sprzedane, natomiast gdy sprzedaż zaczęła spadać, dotarło do mnie, że lepiej skupić się na innych dziedzinach, które radzą sobie bardzo dobrze. Dziś cieszę się z wydanych książek. Ponadto ku mojemu zaskoczeniu, pisane e-booki okazały się nie tylko ciekawym sposobem spędzenia czasu, ale również pomocnym źródłem, które zainspirowało tych, którzy się na nie zdecydowali.

Blog stał się silnikiem umożliwiającym spełnianie nie tylko marzeń związanych z blogiem. Nauczył mnie jak realizować pomysły, które wbrew pozorom nie mogłyby się spełnić. Blog pomaga mi uwierzyć w siebie, dzięki czemu powstała pracownia florystyczna SunrisePlants.pl (w której z partnerką tworzymy kompozycje w szkle, czyli tz. lasy w słoikach), a także BlogLINE.pl – miejsce służące do promocji blogerów.

Bywało śmiesznie

Co jeszcze warto wspomnieć na 10-lecie blogowania? Nie ukrywam, że mam za sobą wiele potknięć, które nauczyły mnie wstawać z kolan. Zdarzały się wiadomości od dziewczyn, które tłumaczyły się pomyleniem wysłania nagich zdjęć, albo irracjonalne propozycje współprac.

Nie zapomnę momentu, gdy podjąłem się tematu ABDL i takiego zmieszania, gdy przed publikacją pierwszych treści na ten temat, próbowałem się upewnić, czy to oby nie żart. Dziś z kilkoma osobami z grupy Age Play śmiejemy się z tego momentu.

10-lecie blogowania – co dalej?

Gdy w 2018 roku przeszedłem na profesjonalną platformę, nie spodziewałem się, że w dwa lata zbuduję Zamkniętą Listę, zacznę realizować podcast ,,Nie będąc sobą„, wydam 3 książki i będę tworzyć strony dla innych blogerów. W głębi serca liczyłem na jakieś przyjaźnie z innymi twórcami, ale nie wierzyłem, że mogłoby to nastąpić. Na pewno nie wierzyłem, że będę dawał otuchę ludziom, a moje treści będą dla nich wsparciem w trudnych momentach ich życia.

Internet jest zmienny, świat znacząco przyśpieszył. Jestem też starszy, mam inne priorytety oraz doświadczenia. Myślę, że bywam też dużo spokojniejszy, świadomy większej ilości spraw i przede wszystkim potrafię lepiej ocenić sytuację, niż przed laty. Dzięki blogowaniu nauczyłem się pokory, asertywności, determinacji, doceniania siebie i innych. Nie wiem, co nastąpi za rok, w którym miejscu będę za następnych 10 lat. Dwa lata temu nie spodziewałem się, że dziś będę w tym miejscu, w którym obecnie jestem. Pisząc ten tekst, aż ciężko mi zebrać wszystkie myśli.

Na 10-lecie blogowania chciałbym Tobie bardzo podziękować, za to, że po prostu ze mną jesteś.

Wielu odbiorców wspiera mnie, znosiło różne potknięcia po drodze i angażują się w to, co robię. Dzięki temu mogę stawać się lepszym człowiekiem i rozwijać w lepszą stronę. Liczę, że następne lata będą kolejnymi, które spędzimy razem. Dziękuję Ci za poświęcony mi czas i zaoferowaną pomoc poprzez komentarze, wszelkie polubienia i udostępnienia, które są nie tylko wsparciem z Twojej strony, ale także bardzo motywującym gestem.

Pozdrawiam!

Patryk Tarachoń

Posłuchaj jubileuszowego odcinka podcastu! 🙂

Jak blog wpłynął na mój samorozwój i motywację? Dlaczego warto założyć własny blog i prowadzić go regularnie? Wnioski na 10-lecie blogowania!

Wesprzyj podając dalej
Autor: Patryk Tarachoń
Nazywam się Patryk Tarachoń. Piszę o relacjach międzyludzkich, motywacji i rozwoju osobistym. Treści artykułów opieram na prywatnych doświadczeniach oraz sytuacjach czerpanych z otaczającej codzienności.